poniedziałek, 23 czerwca 2014

Dlaczego głodówka to zły wybór?

Witajcie!
Lato się zbliża wielkimi krokami i chcąc zrzucić jak najwięcej "wagi" logiczne wnioski przychodzą do głowy - należy jeść mniej.

To jest na pozór logiczny wniosek, bowiem zaraz postaram się przekonać Cię, że jedzenie mało odzwierciedla się na wadze, jednak to nie do końca jest proces, na którym Ci zależy. Chyba.

Nie trzeba być dietetykiem, by obliczyć sobie zapotrzebowanie na kalorie i wystarczy odrobina zdrowego rozsądku, by wiedzieć, że jedzenie mniej kalorii, niż wynosi PPM(BMR) jest zwyczajnie niszczeniem swojego zdrowia. 

Co to jest BMR?
BMR (Basal metabolic rate), czyli po polsku PPM (Podstawowa przemiana materii). 
Niezbędna do podtrzymania PODSTAWOWYCH funkcji życiowych. Moje ulubione określenie tego terminu to ilość energii, jaką spala Twój organizm kiedy leżysz i nie ruszasz nawet powiekami. 

kliknij w link, pamiętaj o wpisaniu wagi docelowej, lub obecnej, jeżeli chcesz ją utrzymać

Co to są podstawowe funkcje życiowe?
Prawidłowe funkcjonowanie serca, nerek, wątroby i innych narządów- szczególnie ważne obok narządów podtrzymujących życie są narządy produkujące hormony. Układ nerwowy, oraz inne układy w naszym ciele, co wiadomo chociażby z lekcji biologii generują wiele różnych procesów, a każdy z nich wymaga od naszego ciała zaangażowania i energii. Nawet, gdy się nie ruszamy.

Podstawową przemianę materii można obliczyć kalkulatorem wpisując dosłownie 4 dane. Pamiętajmy jednak, że są to dane szacunkowe, obliczone według wzoru, a nie poprzez dogłębne zbadanie jednostki. Nie mniej jednak oscylowanie na granicy tej wartości, czyli PPM wiąże się z szeregiem niepożądanych zmian w organizmie.

- zaniżona jakość snu
Sen jako jeden z niezbędnych w procesie regeneracji warunków jest konieczny nie tylko do odbudowywania mięśni, ale ogólnego zdrowia. Dobry, spokojny sen w całkowitej ciemności reguluje wydzielanie kortyzolu.

Zaburzone wydzielanie kortyzolu wiąże się między innymi z:
- utrudnionym skupieniem uwagi
- przyrostem wagi
- objadaniem się wieczorami, zachciankami na słodycze, słone przekąski
- utrudnioną regeneracją, ogólnie uczuciem zmęczenia, osłabienia
- spadkiem libido
- nerwowością, drażliwością

kliknij w link

- mięśnie się kurczą i wiotczeją
Aby mięśnie wyglądały dobrze potrzeba im paliwa i regeneracji - jeżeli nie jesz wysoko zagęszczonych odżywczo produktów, a ponadto zaburzona jest regeneracja to nie ma najmniejszych szans na dobry wygląd mięśni, które w pocie czoła próbujesz przywołać do porządku na treningu. (Masz w ogóle siłę na trening? ;))

- obniża się nastrój i efektywność mózg
Ile razy po nie do końca przespanej nocy, wielu godzinach bez jedzenia czułaś się słabiej, nie mogłaś się skupić i jedyne, na co miałaś ochotę to położyć się do łóżka? Czułam się tak wielokrotnie podczas sesji, gdy na jedzenie żal tracić czas, tak samo jak na sen - projekt sam się nie dokończy. Żal, kiedy to wspominam.
 
- obniżona temperatura ciała i ciśnienie krwi
Spowalniający się metabolizm to nic innego jak wolniejsze wykorzystywanie zasobów energii. Ponieważ energii organizm dostaje mniej, stara się to, co już otrzyma jak najdłużej zachować na wypadek kolejnych nieenergetycznych godzin.
Wiesz jak działają spalacze tłuszczu? Między innymi podwyższają temperaturę ciała i ciśnienie krwi - dlaczego więc zamiast działać tak, jak coś, co powinno pomagać pozbywać się tłuszczu doprowadzasz organizm do kompletnie odwrotnego stanu?
Oczywiście nie pochwalam stosowania tabletek - mają one więcej skutków ubocznych, niż można sobie wyobrazić - jednak mam nadzieję, że rozumiecie o co mi chodzi.

- niedostateczna ilość witamin i minerałów
Najgorszą sytuacja jest wtedy, gdy nie dość, że jesz mało to jeszcze dostarczasz kalorie z mało odżywczych produktów. Kiedyś "mówiło się", że aby dostarczyć wszystkich składników odżywczych nie należy schodzić niżej, niż 2 tys kalorii. Dzisiaj ten próg się obniża, kiedy paradoksalnie jedzenie poprzez mniej żyzną i zasobną w minerały glebę jest mniej wartościowe. Transport, wyrastanie większej ilości plonów, niż jeszcze kilkanaście lat temu na takiej samej powierzchni - to wszystko ma wpływ na jakość jedzenia.

Warto wspomnieć, że sinusoida życia, podczas której głodujesz i następnie wracasz do niezdrowych nawyków, czy jedzenia ponad zapotrzebowanie zmniejsza Twoje szanse na osiągnięcie wymarzonej sylwetki. Coraz trudniej będzie Ci wyjść spoza tego błędnego koła.

Pamiętasz ile schudłaś podczas pierwszej próby diety z niskimi kaloriami? A podczas drugiej próby? Mniej? No właśnie. Więc zamiast podejmować kolejne próby nieudanych i nieskutecznych sposobów postaw na rozsądek i zbilansowaną, zdrową dietę.

Podstawowa przemiana materii obniża się z wiekiem oczywiście, ale poprzez nieumiejętne dobieranie sposobu odżywiania i stylu życia możemy ja doszczętnie zniszczyć nim zdąży naturalnie się obniżyć poprzez mijające lata. Stres, nadmierna aktywność fizyczna przy zaniżonej podaży kalorii to prosta droga do wyczerpania organizmu.

Wybór należy do każdej z Was.
Ale nawet, jeżeli wybieracie zdrowe produkty to smoothie na śniadanie, sałatka na obiad, kilka orzeszków pomiędzy mini i zero kolacji to za mało.
Mi bardziej zależy na zdrowiu, niż szybkich efektach, nie ryzykuję zmianami w układzie hormonalnym tylko dlatego, że marzy mi się six pack. ;) Wspominałam o tym już między innymi we wpisie "Jak długo trzeba ćwiczyć, aby osiągnąć atletyczną sylwetkę?".

Aby jednak nie zgniatać całkiem Waszej nadziei, że kratkę na brzuchu mieć można i bez rygorystycznego cięcia kalorii zapraszam do dziennika Arhpiel, która do zawodów przygotowywała się na poziomie 2 tys kalorii. (aby zobaczyć zdjęcia trzeba się zalogować - jest to darmowe i WARTO!)

Ponadto jest jeszcze jedna blogerka, którą osobiście ogromnie podziwiam, ponieważ je NORMALNIE, a wygląda świetnie i jeszcze podbija kalorie, zamiast w nieskończoność je obcinać. Cassidy :)
Kliknijcie etykietę fitness lub odżywianie :)

Pozdrawiam!
« Nowszy post Starszy post »

20 komentarzy:

  1. Nie chcę być adwokatem diet niskokalorycznych, ale ich całkowita krytyka jest bezzasadna. Co innego dziewczyna, która ma kilka kilo nadwagi, a co innego osoba z BMI >35. Tu ćwiczenia i dieta 2000kcal nie pomogą.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nigdzie nie napisałam, że każdy bez wyjątku powinien spożywać 2tys kalorii :)

      Usuń
  2. O rany, nie spodziewałam się wspomnienia o mnie! Racja, wsuwam jak smok a będzie jeszcze więcej bo moje 2400 wystarcza mi tylko na utrzymanie wagi :)

    Nie ma co głodować, mięśnie też muszą dostać odpowiednio dużo "paliwa". Piękne ciało to odżywione ciało, tak samo jak odżywiamy je na zewnątrz kosmetykami, tak i wewnętrznie powinno dostawać to co najlepsze w odpowiedniej dla siebie ilości. Lekkie obniżenie zapotrzebowania, jeśli chce się schudnąć - ok; ale zbijanie kalorii do poziomu swojego BMR nie przyniesie niczego dobrego.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jesteś przykładem potwierdzającym to, co napisałam, więc nie mogłam Cię nie podlinkować :D

      Zgadzam się! :)

      Usuń
  3. świetny wpis :) niestety nadal wiele osób decyduje się na głodówkę i nie zdaje sobie sprawy z tego, że aby chudnąć, trzeba jeść, dla mnie również znacznie ważniejsze jest zdrowie, również to psychiczne :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Zgadzam się z Tobą i chociaż dojście do tego i zrozumienie że trzeba jeść trochę mi zajęło to czy tak czy tak dobrze że zrozumiałam,ale... no właśnie jest kilka ale. Zależy co dla ciebie jest głodówka, bo jak wiesz zapotrzebowanie zależy od typu budowy, wcześniejszego odżywiania,wydatkowania,a bawet jaki ciężar uzywa się podczas siłówki, tempa spalania,działania ogólnego organizmu itd. Mi wychodzi ok. 18000 kcal właśnie ale dla Ciebie może być to mało dlatego że Twój bilans wynosi znacznie wyżej. Ja po zjechanym organizmie po dietach i przy problemach jelitowych na 2000 kcal dostałam zalania. i ogólnie źle się czułam psychicznie jak i jelita niezbyt były zadowolone. Chciałabym dojść do etapu żywienia na takim poziomie jak powinnam ale coraz częściej wątpię że tak będzie a po drugie to chyba jednak tyle mi wystarczy co mam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Każdy z nas jest inny i powinien zapotrzebowanie dopasować do siebie. Dla mnie 1800kcal to ilość na mocną redukcję, u innych będzie dużo.
      Ot to właśnie - źle czułaś się psychicznie i tutaj trzeba szukać przyczyny, a nie w zwiększonych kaloriach :)

      Usuń
    2. Hmmm psychicznie dlatego że dokuczały mi problemy jelitowe... Domyślam się jakie masz zdanie na ten temat,ale nie będę się już tłumaczyć bo i tak widzę że na nic to się zda:D

      Usuń
  5. Oj tak głodówki... Rok temu można powiedzieć, że też byłam na głodzie "dieta 1600 kcal" litości. Dziwiłam się, że waga stoi, jak mam BMR 1400. Teraz wręcz się obżeram z moimi 2000 (celowo 2400) :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No ja wczoraj obliczyłam PPM - 1440kcal. A jak niżej już wspomniałam na blogach "dietetyczek" tylko diety typu 1500kcal, wliczony każdy plaster pomidora i kawa po południu, chyba po to, żeby w ogóle mieć siłę się wykąpać ;)

      Usuń
  6. Niestety ciągle dookoła dziewczyny które "wiedzą" ze musza jeść mało. a najgorsze jest zrzucanie kilogramów "na już" bo wakacje. I wtedy diety z gazety, jakieś jednolite, a na zime maja takie jojo, że w przyszłym roku zamiast 5ciu kg będą zrzucać 10...:(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak to działa, nie dość, że trudniej jest wytrzymać w rygorze, organizm jest na niego uodporniony a potem zdziwienie, że na poziomie kalorii PPM waga wzrasta...

      Usuń
  7. Super wpis. Mam skrzywienie na punkcie zdrowego, ale normalnego jedzenia, po wszystkich mojych dietowych przebojach, począwszy od diety kapuścianej, po 3-dniowe owocowe, a na 2 dniach Dunkana kończąc. Teraz, jako, że mieszkam z rodzicami, na obiad jem to, co oni (rezygnuję jedynie z panierowanych mięs) - ale duszoną marchewkę na maśle, żeberka pieczone, karkówkę pieczoną - to wszystko jem. Ruch i racjonalne podejście - to jest przepis na sukces! :)
    www.eatsmart4ever.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  8. To jest dosyć martwiące, bo wiele dziewczyn tak właśnie bezmyślnie zaczyna się odchudzać, a potem popadają w różnorakie choroby, jak anoreksja, bulimia, czyli ogólnie rzecz ujmując zaburzenia odżywiania, z ktorych ciężko się potem wyplątać i ciągnie się to za nimi długi czas. Nie pochwalam rygoru i restrykcyjnego cięcia kalorii z dnia na dzień. Zdrowo znaczy rozsądnie i cieszę się, że tak często o tym wspominasz :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zgadzam się, niewiedza prowadzi do bardzo złych efektów. Szczególnie w głowie :(

      Usuń
  9. bardzo mądrze, jak zawsze trafnie :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Dla ,nie to oczywiste i mam wrażenie, że jest to już coraz powszechniej rozpowszechniona wiedz an szczęście :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety nie jest, na blogach "dietetyczek" wszędzie jadło na 1500kcal... tragedia ;)

      Usuń
  11. Świetnie, że o tym napisałaś! Głodówka, wg mnie, to (przepraszam, ale) najgłupsza rzecz jaką można sobie zrobić! Studiując wychowanie fizyczne, pamiętam, jak nasz profesor od żywienia mówił, że praktycznie każda dieta ma w sobie manamenty. Tak więc zwyczajne, racjonalne i zdrowe żywienie jest jak dla mnie najlepszym rozwiązaniem.

    Myślę, że warto też wspomnieć o śniadaniach! Powinny być pożywne, gdyż jest to najważniejszy posiłek dnia! Kolacje...można jak dla mnie sobie odpuścić - czasami ;) - ale śniadanie! Nigdy! Moja mama (pielęgniarka) zawsze powtarzała mi (i mojemu rodzeństwu) - jak byliśmy mali - że jak samochodzik musi mieć paliwo do jazdy, tak my musimy jeść - żeby mieć siłę do funkcjonowania każdego dnia :) Proste, ale jakie prawdziwe i do dzisiaj pamiętam!

    Pozdrawiam,
    Pestka :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z tymi śniadaniami to tak podobnie, jak z 5 posiłkami dziennie :) Nie u każdego się sprawdzi, ale co profesor to badanie i opinia, więc trzeba przede wszystkim dopasować te wszystkie zasady do siebie i starać się jak najlepiej odżywić organizm :)

      Usuń