środa, 23 kwietnia 2014

Nowy cykl! FAQ - trening.

Witajcie!
Ponieważ ilość wiadomości, które od Was dostaję lekko mnie przeraża, a pytania w większości się powtarzają postanowiłam z jeszcze nieustaloną częstotliwością odpowiadać na większość w formie postów (chociaż staram się tak robić jak np. w przypadku piłki swiss, czy źródeł białka). I jeżeli będzie taka możliwość powstanie osobna strona (czy etykieta) ze spisem moich odpowiedzi na Wasze pytania.

"Czy jeżeli będę ćwiczyła przez 6 dni w tygodniu ten sam zestaw ćwiczeń, a zmieniać go będę co 2 miesiące, to czy efekty będą widocznie i mogę tak robić, czy może ciało zbyt szybko się przyzwyczai? :)

Przede wszystkim nie wiem jakie to mają być efekty - zakładam, że sylwetka, do której sama dążę skoro piszesz do mnie (precyzujcie) :)

Jeżeli będziesz ćwiczyć codziennie ten sam zestaw to nie może to być ani trening siłowy, ani interwałowy, więc domyślam się, że byłyby to zwykłe ćwiczenia modelujące lub niezbyt intensywne aeroby- polecam Ci zastanowić się, czy nie lepiej włączyć do swojego planu treningowego trening siłowy i ćwiczyć np. w systemie 3x w tygodniu siłowy, 2/3x interwały lub zwykłe aeroby. To są treningi, które przynoszą mi efekty, dlatego je polecam :)
Organizm przyzwyczaja się do treningu, dlatego z jednego na drugi powinniśmy zwiększać sobie jego trudność (poprzez zwiększenie obciążenia lub powtórzeń, szybkości). Inna sprawa nie wiem, jak Ty, ale ja zanudziłabym się na śmierć ćwicząc przez 2 miesiące to samo i bardzo szybko straciłabym motywację!

Oczywiście, jeżeli chciałabyś trenować biegi to mogłabyś biegać 6x w tygodniu, ale jak można przeczytać na blogach biegaczy im też przydaje się trening siłowy, a ponadto jeden dzień w tygodniu ja polecam przeznaczyć w zupełności na rozciąganie - po treningu czasem mało czasu się na to poświęca :)

W tym miejscu powinnam rozwinąć co to tak naprawdę jest trening siłowy, aerobowy i np. interwałowy, ale jak zaczęłam o tym pisać to zrobił się strasznie długi post. Dlatego dzisiaj krótka odpowiedź na często zadawane pytanie :) Jak nietrudno się domyślić to, co już napisałam zostanie opublikowane jako osobny wpis.

Po moim podsumowaniu dwóch lat blogowania i zmianach sylwetki w tym czasie dostałam wiele historii i próśb z radą, czy słowem wsparcia dla dziewczyn, które cierpią na zaburzenia odżywiania. Te wiadomości dosłownie posypały się jedna po drugiej na mail i w prywatnych wiadomościach na FB. Jeżeli jesteś dziewczyną, która z tym problemem sobie poradziła i chcesz opowiedzieć swoją historię bardzo proszę o kontakt mailowy.

Jeżeli macie inne pytania dotyczące treningów lub odżywiania, które warto poruszyć w formie postu piszcie poniżej w komentarzach.
Pozdrawiam! :)

sobota, 19 kwietnia 2014

Szczęście jest w Tobie! :)


Witaj!
Zabiegani jesteśmy wszyscy, dlatego ja krótkie kilka słów dla Ciebie :)

Bycie szczęśliwym zaczyna się od zmiany myślenia. Bądź szczęśliwa. Po prostu.

Życzę byś znalazła swoje małe szczęścia, które doświadczając codziennie wywołają uśmiech na Twojej twarzy.

Pełna nadziei i pozytywnych myśli oddaję się celebrowaniu chwil z rodziną, bo to jest właśnie jedna z tych "rzeczy", które wywołują mój uśmiech :)

Buziaki!

środa, 16 kwietnia 2014

2 lata bloga - moja metamorfoza - tym razem bez żartów :D

Grecja wrzesień 10', wesele październik 10', ciąża kwiecień 11', (rodziłam w lipcu) po ciąży wrzesień 11', chrzciny wrzesień 11', po kilku 
Witajcie!
Dzisiaj mija drugi rok mojego bloga.

Od dzisiaj serdecznie Was zapraszam  do wpisywania w miejscu adresu FITlovin.pl ! :) Spróbujcie teraz :D
(jeżeli obserwujecie mnie przez platformę bloggera to dodajcie nowy adres :))

Zanim  zaczęłam go pisać udzielałam się codziennie na forum wizaz.pl- w dziale dietetyki, fitnessu - nie było chyba dnia w tamtym czasie, żebym nie zaglądnęła na forum :) Od tego tak naprawdę wszystko się zaczęło! To znaczy moja miłość do treningu siłowego, większa świadomość i już raczej pomaganie sobie, niż zatruwanie życia.

Nie chcę tutaj wypisywać dokładnie swojej historii, bo nie jest to coś, czym chciałabym się chwalić. Głodowanie, wizyty w toalecie po posiłku, ćwiczenia późnym wieczorem, lub ranem żeby nikt nie wiedział- mam to wszystko za sobą dlatego każdego dnia dziękuję, że trafiłam na tak wspaniałe dziewczyny na wizażu, które dzięki swoim słowom dotarły do mojej nieuporządkowanej głowy. Rzabba, Annia, Tygrysku, Domi - buziaki! :)

Dzięki nim trafiłam na forum SFD i tam po lekturze wielu dzienników zrozumiałam, że to jest moja droga. Odżywianie, a nie tylko jedzenie, ćwiczenie, a nie setki brzuszków, czy przysiadów.

Na początku, gdy zakładałam blog nie do końca wiedziałam jaka będzie jego tematyka, pisałam trochę o sobie, trochę o kosmetykach. Gdy dodałam pierwszy związany ze zdrowym stylem życia wpis- o słodyczach posypało się więcej komentarzy, niż dotychczas. Już wtedy to był mój styl życia, pomyślałam więc, że skoro dobrze czuję się w tej tematyce, mogę pokazywać jak to u mnie jest i co działa, po wielu wątkach na wizażu, gdzie dziewczyny wklejają głodowe jadłospisy i ćwiczą tylko a6w licząc na metamorfozę życia pomyślałam, że gdyby chociaż jedna dziewczyna wróciła z zakrętu, na jakim sama byłam będę z siebie ogromnie dumna.

Dostając mnóstwo maili i wiadomości z podziękowaniami i pytaniami wiem, że mój blog wielu z Was pomógł i nie piszę tego ze względu na niską skromność, ale ze względu na ogromną radość, jaką z tego powodu odczuwam! :)

mój brzuch około 6 tygodni po porodzie

Mam w tej chwili milion myśli na minutę i bardzo chciałabym napisać więcej, ale zwyczajnie nikt by takiego długiego postu nie przeczytał :D O swojej formie po ciąży już częściowo pisałam TU i TU.

smutna pupa :(

Ćwiczę długo, przerabiałam hopsanki z różnymi trenerkami, 8 minutówki "nice and easy" :D dywanówki, samodzielne wymyślanie ćwiczeń, hula hoop, a6w, poranne ćwiczenia na jedynce o 6 rano, insanity (które chyba było najlepsze z całej tej listy) i wiele innych. Przed zajściem w ciążę planowałam zakup hantli regulowanych (ćwiczyłam wtedy lekkimi hantelkami), ale nie zdążyłam :D A ciąża na początku była dla mnie bardzo trudna (przez lekarza, który nie powinien wykonywać swojego zawodu) więc nie był to dobry czas na próbowanie nowej aktywności, jaką jest podnoszenie większych ciężarów. Do czego zmierzam? Nic nie działa na mnie lepiej niż aktywność i sposób odżywiania, jakie pokazuję na blogu :) 

Około pół roku po ciąży dostałam od narzeczonego hantle regulowane i to był najlepszy prezent świąteczny! :)

Być może są osoby, które uważają, że w Grecji wyglądałam lepiej. Albo, że kompletnie nic się nie zmieniło w mojej sylwetce. Albo, że teraz wyglądam dużo gorzej niż kiedykolwiek (i jestem kwadratowa :D).

Zmieniło się jednak wiele. Pomijając kwestie w głowie, bo o tym już pisałam. Ciało zyskało na jakości, nie jest po prostu szczupłe, ale widać, że jest ćwiczone. (tak przynajmniej mi mówi narzeczony :D) Mięśnie są lepiej odżywione, silniejsze. Jestem sprawniejsza i np. potrafię:
(klikajcie w umiejętności, a przeniesie Was do "dokumentacji" :))

połówka siłowego, najlepsza moja forma :)


Według mnie najniższy poziom tkanki tłuszczowej miałam na zdjęciach powyżej, gdzie ćwiczyłam siłowo i karmiłam dużo piersią. Ten okres był dla mnie momentem najwyższej dyscypliny w misce (ze względu między innymi nakarmienie) i sporego rygoru treningowego. Teraz jem więcej różnych produktów, których wtedy nie mogłam, bo szkodziły młodemu. Wtedy ćwiczyłam siłowo, tabatę, Zuzkę, skakankę, dużo spacerowałam i jadłam około 2100 kcal. 

zaraz po ciąży, wrzesień 2012 (połówka siłowego), przerwa  w treningach styczeń 2013, marzec 2014


Mogę powiedzieć, że zmiana mojego myślenia (najważniejsza!) oraz sylwetki trwa od 4 lat. Dlatego nie gniewajcie się na mnie, kiedy piszę, że kilka tygodni to za mało by zobaczyć naturalny i spektakularny przyrost mięśnia u kobiety. Mam nadzieję, że zdjęcia Was przekonają :)

Jak wyglądam dzisiaj? :)

Mniej więcej tak, jak na powyższych zdjęciach z marca. Nie zaliczam wizualnego progresu z tygodnia na tydzień, utrzymuję podobne wymiary od dłuższego czasu.  

PS. Znalazłam na wizażu wymiary dokładnie sprzed roku :)
17.04.2013:
"pod biustem- 74
talia- 71
pas- 82
kości biodrowe- 87
biodra- 98 (haha, kiedyś miałam 90, ale teraz mam pupę przynajmniej )
udo góra- 54,5
dół- 39,5
łydka- 33,5
łapa- 27,5"

Dzisiaj rano:
pod biustem- 71
talia- 69
pas- 80
kości biodrowe- 86

biodra- 99
udo góra- 55
dół- 40
łydka- 34
łapa- 28


Mam 164 cm wzrostu i ważę rano około 59/60kg :)

Wymiary wykonałam według swojego starszego postu "Jak zmierzyć obwody- kontrola postępów"{klik}


Ale jak to? 4 lata, a kraty nie ma?
Ni ma ;) Za mało podnoszę, za dużo żrem, za mało śpiem ;)
Buziaczki i dzięki, że mimo braku kraty na brzuchu ze mną jesteście! :)

Jedno przez te wszystkie lata się nie zmieniło!

poniedziałek, 14 kwietnia 2014

402. Domowy trening siłowy całego ciała- FBW {2}

Witacie!
Od pierwszej części postu dotyczącego mojego treningu siłowego minęło trochę czasu. Tak naprawdę powinnam już szukać czegoś nowego, dlatego dzisiaj druga część, a trzecia może pod koniec tego tygodnia :) Kolejny trening też chciałabym opisać, ale może jeszcze zanim zacznę go wykonywać.

Bez zbędnego wstępu uprzejmie proszę o zapoznanie się dokładnie z PIERWSZĄ CZĘŚCIĄ oraz komentarzami i nie zadawanie pytań, na które tam już odpowiadałam :) Jeżeli jednak trapi Was pytanie, które jeszcze się nie pojawiło albo jakaś kwestia jest niejasna zostawcie komentarz pod tym wpisem.

Mój trening pochodzi z SFD. Wybrałam TRENING nr 4 by Obliques (dla Zyrafki do wykonywania w domu).

DZIEŃ 2
1. thrusters (3x10 , 60 sek przerwy)
2. wypady dalekie (3x10/ na nogę , 60sek)
3. wiosłowanie hantelką w opadzie tułowia (3 x 10/ na rękę, 60sek)
4a. wznosy bokiem (3x10 , 60sek przerwy między odwodami, /ręce minimalnie ugięte w łokciach)
4b. wznosy bokiem w opadzie tułowia (3x10, /ręce ugięte w łokciach)
5. plank (1 x max)
6. wznosy bioder (3 x 10, z obciążeniem, 30 sek.)
+
superseria wytrzymałościowa (5 obwodów, przerwa max 60 sekund między obwodami),
a. pompki przy ścianie/ damskie/ męskie x 5
b. brzuszki -nogi na krześle, kąt prosty x 20
c. przysiady bez obciążenia 30 sekund (tempo bardzo szybkie). 

Superseria wytrzymałościowa-
pierwszy obwód: ćw. a, ćw. b, ćw. c, max 60s przerwy
drugi obwód: ćw. a, ćw. b, ćw. c, max 60s przerwy
itd. aż osiągniemy 5 pełnych obwodów

Taka wytrzymałościówka pojawia się w tym treningu w drugim i trzecim dniu. Przyznaję jednak, że nie zawsze je wykonywałam. (ale najczęściej tak)

ĆWICZENIE 1- thrusters







ĆWICZENIE 2- wypady dalekie





ĆWICZENIE 3- wiosłowanie hantelką w opadzie tułowia





ĆWICZENIE 4a- wznosy bokiem (ja robię stojąc)



ĆWICZENIE 4b- wznosy bokiem w opadzie tułowia (na filmie w bramie, ja robię z hantlekami stojąc w opadzie)



ĆWICZENIE 5- plank (bardzo fajny film mimo głosu z google translatora :D)



ĆWICZENIE 6- wznosy bioder (oczywiście z hantlami lub sztangą :))



Jeżeli jest tutaj jeszcze jakaś zagubiona dusza, która nie wie, że siłowo warto ćwiczyć zapraszam do swojego starszego postu, jakże nadal aktualnego! :)
5 korzyści z treningu siłowego.
Pozdrawiam!

sobota, 12 kwietnia 2014

401. Trzy koktajle na niedzielę!

Witajcie!
Wieczorową porą w sobotę przychodzę z trzema koktajlowymi propozycjami :)
Jedną już pokazywałam, ale (o ile dobrze pamiętam :D) nie pisałam o niej zbyt wiele, więc postanowiłam zrobić to teraz.

Słoneczna wyspa
- banan
- łyżka sezamu
- kawałek ananasa
- jedna pomarańcza
- jeden biały grejpfrut
- czerwone winogrona

Ukryty, rano wypity :D
- banan
- gruszka
- pomarańcza
- łyżka sezamu
- łyżka wiórek kokosowych

Wypiłam ten koktajl rano, nie zdążyłam zrobić zdjęcia, bo musiałam już wyjść z domu :)

Poobiednia drzemka
- 3 suszone śliwki
- 2 suszone morele
- dwa czerwone grejpfruty
- banan
- zielone winogrona
- woda

Po tym koktajlu proponuję przespać się po obiedzie, bo rano czeka Was wizyta w toalecie :D (nie wierzę, że to napisałam haha) Suszone śliwki działają zawsze :)

Który wypilibyście najchętniej? :)
Pozdrawiam!

Podobne posty