346. Wyzwanie: Styczeń bez słodyczy! + moje 6 lat bez słodyczy!

Witaj!
Pierwszy stycznia to dla mnie wyjątkowy dzień nie tylko ze względu na Nowy Rok, który już zaplanowałam- będzie wspaniały! :) (wiem, chochliki na pewno postarają się, by mi to utrudnić, ale pozytywne nastawienie to połowa sukcesu, prawda? :)) Wtedy właśnie mam kolejną, oficjalną rocznicę bez słodyczy- bo zaczęłam kilka dni przed ;)


W zeszłym roku, 31 grudnia pisałam tak:
"Już jutro minie 5 lat od kiedy nie jem słodyczy :)
Bardzo się z tego powodu cieszę, jestem z siebie dumna i kontynuuję to postanowienie poza listą! Ktoś może pomyśleć, że to głupie, przecież wszystko jest dla ludzi. Jest, jasne! :) Jednak każdy wybiera to, co mu służy (a przynajmniej powinien) a mi służy abstynencja słodyczowa ;)
Moja krótka historia: TU.
Odnośnie produktów, których nie jem/ nie piję zapraszam kolejno TU i TUTAJ

Jeżeli ze słodkim macie problem, to zapraszam TUTAJ jeszcze do moich sposobów walki ze słodyczowym uzależnieniem ;)
Interesują Was moje zamienniki słodyczy? Proszę : KLIK i drugi post: KLIK."


Dzisiaj mogę śmiało podpisać się pod tymi słowami po raz kolejny :) Tylko to będzie już 6 lat
Nie brakuje mi słodyczy, mam mnóstwo zamienników- od zeszłego roku podawałam Wam kilka nowych przepisów- np.:
Smoothie i owsiankę w słoiku po maśle orzechowym
Serniczki bananowe z jajem
Dwie wersje placków z bakaliami
Soki i mieszanki
Pyszne, kolorowe koktajle

Za rok pierwszy stycznia może być dla Ciebie wyjątkowy z tego samego względu, co dla mnie- świętować będziesz pierwszy rok (lub kolejny :)) bez słodyczowego nałogu!

Ogłaszam styczeń miesiącem bez słodyczy, dołączysz? :)

10 korzyści z niejedzenia słodyczy:

- lepsza cera
- zdrowsze zęby
- więcej energii
- miejsce na pełnowartościowe, dodające prawdziwego kopa posiłki
- dobre samopoczucie bez wahania nastrojów
- możliwość wykorzystania swojej kreatywności w kuchni- przygotowując zamienniki
- poznawanie nowych smaków i połączeń
- oszczędność pieniędzy
- brak wyrzutów sumienia
- wyższa samoocena- osiągasz cele, masz silną wolę

Jeżeli czytasz ten post z opóźnieniem lub już dzisiaj jadłaś słodycze- nic straconego! 
Zacznij od teraz- BEZ WYMÓWEK! :)

No, to chodź teraz zapisać się do wydarzenia na FB, nawet jeżeli nie masz tam konta możesz śledzić wpisy innych osób :)
Pozdrawiam!

PS. Pojawiło się kilka pytań- super! W miarę ich zadawania postaram się edytować ten post, pisać na FB lub dołączać krótkie uwagi do kolejnych postów :)

1. Czy pozwalanie sobie na małe gryzki (np. od młodszej siostry) dyskwalifikuje mnie z wyzwania?
Uważam, że to tylko miesiąc, w którym warto jak najbardziej ograniczyć słodycze. Nawet małemu dziecku powinno się czasem odmawiać, aby samo uczyło się, że nie zawsze musi wszystko brać, jak ktoś częstuje ;)
Z doświadczeń z własnym synem stwierdzam, że dziecko się nie obraża, jeżeli nawet krótkim zdaniem mu wytłumaczymy swoją decyzję. 


2. Co z produktami zawierającymi cukier jak np. ketchup, musztarda, ogórki konserwowe?
Uważam, że z nich także powinno się zrezygnować lub chociażby spróbować. Słodycze są głównym bohaterem wyzwania, ale cukier czai się wszędzie. Nie o paranoję tu chodzi tylko o wyzwanie. Miesięczne!
Jednocześnie jak zjesz taki produkt nie słodyczowy 1/2x w tygodniu to nie robi to tragedii i kontynuuj. 

3. Czy domowe wypieki, kakao oraz miód są dozwolone?
To zależy jakie wypieki- z margaryną, szklankami cukru i gotowymi mieszankami nie. Miód i kakao są w porządku o ile nie są to produkty miodopodobne i kakao instant typu Nesquick.
« Nowszy post Starszy post »

75 komentarzy:

  1. Gratuluję! 6 lat to wspaniały wynik.

    OdpowiedzUsuń
  2. Podziwiam Cię za to:) Obie z Agnes jesteście niesamowitą inspiracją pod tym względem (i nie tylko pod tym z resztą:).

    U mnie chociaż zdarzają się ''wpadki'' słodyczowe to jest ich coraz mniej,a słodycze staram się zamieniać na zdrowsze zamienniki lub unikać ich całkowicie.:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki :):)

      Tak, zdrowsze zamienniki są pyszne i... zdrowsze! :D

      Usuń
  3. 6 lat - wow, trudno tak długo się powstrzymywać, choć wiem, że to nie tak, że każdego dnia myślisz "nie będę jeść słodyczy, nie będę jeść...", to już dla Ciebie pewnie norma. Szczególnie, że słodycze sklepowe to rzadko kiedy jest coś wartego uwagi i zwykle są to produkty o płaskim smaku, w przeciwieństwie do własnych wyrobów o wielopoziomowych i różnorodnych aromatach. Tego się można dowiedzieć po dłuższej przerwie właśnie. Np. w serkach topionych i innych produktach wysoko przetworzonych czuję teraz samą sól, a kiedyś mi smakowały i uważałam, że mają smak.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zgadza się- odmawianie jest dla mnie normą, bo tak na co dzień już kompletnie nie mam zachcianek- a jak mam to są to owoce lub daktyle czy kakao i na nie sobie pozwalam :)
      Zgadzam się w pełni, że sklepowe słodycze nie są godne uwagi, co prawda ładnie pachną- i nic poza tym ;)

      Usuń
  4. Super! Gratuluję! 6 lat to naprawdę dużo :) Swoją przygodę ze zdrowym stylem życia zaczęłam w lipcu 2012 i nie chciałam rezygnować ze słodyczy stopniowo, tylko od razu je rzuciłam ;D Od tamtej pory wygląda to tak, że ani razu nie kupiłam sobie żadnej czekolady ani batonika itp, ani nie zjadłam niczego takiego w całości, poza paroma dniami w roku, podczas których nie trzymam się diety :) Mam małą siostrę i gdy ona je coś słodkiego to na ogół mnie częstuje, więc moje jedzenie słodyczy, o ile można to tak nazwać to ugryzienie dosłownie kawałeczka od mojej siostry, żeby się nie obraziła ;) Mimo to i tak jestem z siebie dumna, bo potrafiłam zrezygnować ze słodyczy, a tych "gryzków" w zasadzie za wpadki słodyczowe nie uznaję ;) Chętnie wezmę udział w wyzwaniu, ale chciałabym wiedzieć czy takie gryzki strącą całe wyzwanie na marne :D i możesz mi powiedzieć, czy uznajesz w tym wyzwaniu za dozwolony miód? Ponieważ gości on regularnie w mojej diecie :) Poza tym jadam również owoce, ale czytałam w podlinkowanych postach, że również je jesz :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo dziękuję :) Faktycznie jak tak się zastanawiam to kupa czasu minęła... No i moja dieta wygląda o wiele lepiej :)

      Dopisałam do postu odpowiedź :) To tylko miesiąc-wyzwanie. Spróbuj! :)

      Usuń
    2. przeczytałam, dziękuję za odpowiedź :) miód oczywiście tylko dobrej jakości, gości w mojej diecie prawie codziennie w owsiance :)

      Usuń
  5. wow - 6 lat! jestem pod wrażeniem! ja kiedyś też próbowałam różnych diet i życia bez słodyczy, ale późneij wyrzuciłam wagę na strych, przestałam wariować i zaczęłam się normalnie odżywiać i dzięki temu chudnąć, teraz nie umiałabym chyba zrezygnować z niczego, ale każdy ma swój własny sposób i naprawdę życzę ci powodzenia ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki :)
      Ja się nie ważę zbyt często i faktycznie od kiedy przestałam wariować moje ciało zmienia się na lepsze- jednak już nie wyobrażam sobie jeść wszystkiego, co można kupić w sklepach :) :)

      Usuń
  6. Ja nie jem od sierpnia ;-) i zachęcam do tego wszystkich!

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja na pewno nie zrezygnuję całkiem z jedzenia słodyczy nie mniej jednak od ok roku jem ich bardzo mało. Kiedyś zdarzało się, że jadłam codziennie paczkę czipsów, batoniki, czekoladę itp Nie mieści mi się w głowie jak mogłam tyle tego jeść! I dziwiłam się czemu byłam taka 'przymulona' i bez energii.. Teraz czuję się o wiele lepiej, a stan mojej cery wyraźnie się poprawił :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też kiedyś jadłam dużo i często i dlatego nie chcę już do tego wracać, bo nie czułam się dobrze i moja cera na tym cierpiała. Doskonale Cię rozumiem :)

      Usuń
  8. Też kiedyś do tego dorosnę, żeby odstawić słodycze na dobre. Póki co, mam za słabą silną wolę na tak mocne uzależnienie.
    Ps 6 lat?! Zbieram szczękę z podłogi. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ;) Ja próbowałam wielokrotnie, aż się udało- silna wolę można i należy ćwiczyć ;) :D

      Usuń
  9. Podziwiam Cię za wytrwałość !
    Gratuluję :)

    OdpowiedzUsuń
  10. 6 lat jestem w wielkim szoku ;D naprawdę, ja jestem strasznym łakomczuchem narazie postanowiłam tylko ograniczyć słodycze i po prostu jeśc więcej owoców niż zazwyczaj, może sie uda :D
    podziwima Cię : D
    Madzia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też byłam łakomczuchem i jadłam słodycze codziennie ;) Teraz wolę inne smakołyki- zdrowsze :)
      Dzięki! :)

      Usuń
  11. Zdecydowałam się dołączyć - co prawda, cukier zostawiam w herbacie, kawie, kakao i ketchupie, ale z drugiej strony wiem, że największym wyzwaniem będzie dla mnie rezygnacja z tego, co najprzyjemniejsze - czekolady. A poza tym, jeśli uda się przez styczeń, to może w lutym pójdę o krok dalej. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Świetnie, trzymam mocno kciuki :) W lutym będzie wyzwanie dotyczące fast foodów :)

      Usuń
  12. gratuluję, dla mnie 6 lat bez słodyczy to mistrzostwo :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki :) Dla mnie to już jest taka codzienność- odmawiam i już. Ale jak przychodzi ten początek roku i liczę ile to minęło to czuję satysfakcję :)

      Usuń
  13. kiedyś nie jadłam słodyczy ok 4 m-ce. Plus tego taki, że odzwyczaiłam się od słodzenia i do dnia dzisiejszego nie używam cukru w moim domu. Jednak samych słodyczy odmówić sobie nie potrafię... jak ich nie mam w domu to ich nie jem, jednak robiąc zakupy zawsze wrzucam coś słodkiego do koszyka i po przyjściu do domu znika to w mgnieniu oka. Potrafię zjeść na raz całą czekoladę jest mi mało! To uzależnienie które jest niezdrowe... ale co zrobić jak ma się takie słabostki?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dołącz do wyzwania i chociaż spróbuj wytrzymać ten miesiąc ;) Korzyści są ogromne i niewspółmierne do chwilowej przyjemności, którą z resztą można łatwo oszukać za pomocą zdrowych zamienników. Wystarczy chcieć :)

      Usuń
  14. Dziękuję, zaczęło się od wyciągnięcia starego zeszytu, zainspirowana kreacjami projektantów, postanowiłam zmienić swój styl ubierania się.
    Do celu "Gotuj i ćwicz", dokładam z uśmiechem miesiąc bez słodyczy, i tak ich nie lubię (śmieję się sama do siebie), a są takim słodkim zabójcom, byle się zapchać, szybki dopalacz energii, a potem kiepskawe samopoczucie.
    Dlatego, dołączam się. Myślę, że się uda, przynajmniej będę próbować (do końca).
    Dzięki za wpis, pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Super! Cieszę się, że jest już tyle osób- powodzenia :) Też planuję małe zmiany w stylu ubierania się także trzymam kciuki :)
      Uda się na pewno, tym bardziej, że nie lubisz słodyczy :D
      :)

      Usuń
  15. przyłączyłam się na facebooku ! mam nadzieję, że dostanę solidną dawkę motywacji, by nie jeść słodyczy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Super, że się przyłączasz, powodzenia! :) Liczę na to, że uda mi się codziennie dodać motywacyjne kilka słów, ponadto widzę, że uczestnicy wyzwania są aktywni- bardzo mi się to podoba!

      Usuń
  16. Z reguły sama dla siebie słodyczy nie kupuję bo i szczególnych zachcianek na nie nie mam, w te wakacje właściwie wcale nie jadłam słodyczy tylko owoce i bardzo mi to służyło. Niestety w domu zawsze jakieś słodkości są a po świętach jak co roku mam ich cały zapas z prezentów. Jak chyba wszyscy mam taką tendencję, że jak coś leży to zjem, no bo tak drażni i zajmuje miejsce... Chociaż stanowczą większość prezentowych słodkości oddałam bratu :)
    Także z wielką chęcią dołączę do akcji i słodycze zostawię w spokoju. Niech inni psują sobie zdrowie i sylwetkę ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie też są zawsze słodycze- tak w domu rodzinnym, u mamy narzeczonego jak i u nas- ale ich po prostu nie jem ;)

      Fajnie, że dołączasz i życzę powodzenia! :)

      Usuń
  17. Gratulacje,u mnie dopiero półtora roku ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję! Ja Tobie również gratuluję, 1,5 roku to również długo! :)

      Usuń
  18. Natalia ubiegłaś mnie! W takim razie dołączam ;)

    OdpowiedzUsuń
  19. sprobuje , oby bylo dobrze ! a dla Ciebie jestem pełna podziwu ! a ile Ty masz lat jesli mozna?

    OdpowiedzUsuń
  20. Też gratuluje wytrzymania 6 lat - jest to spory wyczyn i bez wątpienia większość kobiet powinna brać z Ciebie przykład !

    Pozdrawiam
    Albert

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :) Staram się motywować do zmian na lepsze!

      Usuń
  21. Ja ogólnie problemu ze słodyczami nie mam. Jak nie jem, to nie jem. Ale niestety jak się dorwę np. do draży, żelków itp. to wpadam w taki ciąg i trudno mnie oderwać. Także trzymam się od nich z daleka- bo mnie nie ciągnie. :)
    Brawa dla Ciebie :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiem o czym mowa, ze słodyczami pożegnać się próbowałam wielokrotnie ;) Dołączasz do wyzwania? :)
      Dzięki! :)

      Usuń
  22. ja dołączam! ;) przyda mi się

    OdpowiedzUsuń
  23. Ja się zastanawiam nad gorzką czekoladą 64% kakao lub paleo czekoladą(olej kokosowy+kakao;)

    A do puli dodałabym fasolowe wypieki! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czekoladę sklepową z niezbyt dobrym składem bym sobie odpuściła- paleo za to brzmi ciekawie- lubię domowe wynalazki :)

      Fasolowych sama jeszcze nie próbowałam, więc nie rekomenduję póki co ;) Ale spróbuję, by ewentualnie udany wypiek podrzucić wyzwaniowiczom :)

      Usuń
  24. jestem w szoku, 6 lat?! brawo! słodycze są moim nałogiem, a w szczególności czekolada, ale podejmuję wyzwanie ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :) Moim też były, jadłam je codziennie! Powodzenia :)

      Usuń
  25. Fantastyczny wynik bez słodyczy! Ja zacznę skromnie, od miesiąca :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję! W takim razie dołączasz? :) Powodzenia!

      Usuń
  26. Bez słodyczy żyję już dość sporo z małymi przerwami, dołączam chętnie do wyzwania :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Stosujesz takie pyszne zamienniki, że nie sposób skusić się na chemiczne świństwo :D

      Usuń
  27. świetny wynik :) ja cały czas łapie się na nich :( chetnie dołacze do wyzwania :)

    OdpowiedzUsuń
  28. A jak zachowujesz się na imieninach, urodzinach, innych okazjach gdzie podają domowe, czy kupne ciasto? Mię zawsze uważają za inna gdy nie jem....

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja nie jem słodyczy już 6 lat- cała moja rodzina i rodzina narzeczonego jest do tego przyzwyczajona :) Częstują, owszem ale na zasadzie zapytania z grzeczności ;) Zazwyczaj słyszę na moją odpowiedź "nie, dziękuję" "tak, wiem, wiem" :D

      Usuń
    2. Ja zasadniczo też nie jem słodyczy ale jak do tego się m zrobione przeze mnie np. Ciasto marchewkowe bez cukru i mąki? Albo sernik na serku homo naturalnym bez dod cukru , tylko białko jajka i na górze mus owocowy?

      Usuń
    3. Serek homo nie jest dobrym wyborem, już lepszy jest twaróg lub wiejski. Nie mniej jednak domowe wypieki, do których zamiast cukru dodajesz owoce lub miód jak najbardziej jest ok. To przecież skład decyduje o tym, czy uznasz dany produkt za śmieć, czy nie. Zajrzyj do przepisów, które podaję w tym poście ;)

      Usuń
  29. Na pewno, dziękuje za odpowiedz, jeszcze tylko wracając do tematu "imprez", załóżmy idziesz na urodziny teściowej, wielka kawa, Full rodziny i samo słodkie, dosłownie, a po kawie tłusta kolacja... masz tam spędzić dużo czasu, cale popołudnie i wieczór, co wtedy jesz? Często jestem w takiej sytuacji i na samej kawie i herbacie nie wytrzymam a przed wyjściem nie da się najeść na polowe dnia....


    I jeszcze jakbyś mogła powiedzieć czy z jadę na blogu informacje o seriach homo, dlaczego nie sa wskazane?

    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zgadza się, że nie da się najeść, ponadto jak jestem na imprezie i jest bigos to go jem, pieczone mięso, sałatki lub surówki, jeżeli są na jogurcie naturalnym (a u Teściowej i mojego Taty są na jogurcie z odrobiną majonezu). Na ostatnich "imprezach" był też wędzony łosoś, jajka więc u mnie akurat tego problemu nie ma :) Ponadto Mama mojego narzeczonego robi tartę ze szpinakiem, białym serem i pomidorami- ciasto co prawda na zwykłej mące, ale to nie jest przecież coś, co jem codziennie :)
      O serkach homo:
      http://niebieskoszara.blogspot.com/2013/11/jak-zaczac-zdrowe-odzywianie.html

      Usuń
    2. Bardzo dziękuje, na pewno będę tu częściej zaglądać, bo sama mam bzika na punkcie zdrowego odżywiania, fitnessu (aktualnie po ponad 1,5 roku z Ewa przesyłam na fitnessblender i zuzke ale niestety nie zawsze mogę być ta glosno bo nie lubie jak ktoś wie, ze ćwiczeę xD,)ale wychodzę z Ed....

      Ostatnio tez na jednej z imprez postawiła na rybę , która pozbawiona panierki trafiła do mojego zoladka ;)

      PS. Fajną masz przyszłą teściową :)

      Usuń
    3. Trzymam kciuki, bo walka z ED to nic łatwego. Fajnie, że podnosisz treningową poprzeczkę i modyfikujesz treningi :)

      PS. To fakt! :D

      Usuń
  30. U mnie zaczęło się nieciekawie, bo od ED, ale teraz skutki są bardzo pozytywne: pokochałam zdrowe, pyszne jedzenie, nie podjadam między posiłkami, no i nie tknę żadnej żywności przetworzonej, nie mówiąc o słodyczach, których po prostu nie lubię i mam do nich wstręt... Jedynie uzależniona jestem od czekolady 90%, 99% i 100%- czy one też się liczą do słodyczy? Trochę cukru jednak te dwie pierwsze zawierają.. Moim drugim uzależnieniem jest miód i melasa- mogłabym zjeść ze 3 łyżki na raz (pogryzając marchewką lub popijając maślanką)- niby zdrowsze, ale co za dużo, to też niezdrowo.. Spróbuję jednak w tym styczniu powalczyć: wykluczyć czekoladę i nieco ograniczyć melasy i miody (mam już kolekcję różnych rodzajów ;-) ) - dziękuję za motywację!!! :-D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czekolada sklepowa tak, jako słodycze- bo jest gorsza niż np. zrobiona w domu z kakao i oleju kokosowego.
      Mam nadzieję, że styczeń dobrze Ci poszedł i jesteś z nami również w lutym! :)

      Usuń