niedziela, 8 grudnia 2013

337. 5 sposobów na... czyli DOPALACZE SZCZĘŚCIA.

Witajcie!
Dzisiaj post, który przegrał z prezentami dla FIT osoby w Waszym głosowaniu na moim FB :)
Nie mniej jednak głosów zebrał równie sporo, dlatego mam nadzieję, że aktywnie przyłączycie się do tworzenia kolejnych części! :)

BTW. Wrzucam Wam tutaj również migawki- jako, że mamy łikend :)

1. Uśmiechaj się częściej
Nie bez powodu mówi się, że to, co dajemy wraca ze zdwojoną siłą.
Miałam ostatnio okazję przebywać przez dłuższy czas wśród większej ilości ludzi, niż zazwyczaj. Nie wyobrażacie sobie ile uśmiechów otrzymałam w zamian za... swój uśmiech!
No i tak samo, jak agresja rodzi agresję tak uśmiech goni uśmiech :)
Przeczytałam również kiedyś gdzieś, że samo ułożenie ust w taki "grymas" wyzwala endorfinowy zastrzyk- czy to prawda? Nie wiem, ale warto próbować :)


2. Pomagaj bezinteresownie
Miałam ostatnio dwie sytuacje.
Pierwszą, kiedy wchodząc do przychodni kilka kroków przed wejściem zauważyłam starszą Panią, która o kuli kieruje się w stronę drzwi. Przytrzymałam pierwsze, wyszłam, by odtworzyć jej także drugie drzwi. Uśmiechnęłam się, podziękowałam za komplement i poszłam, gdzie miałam iść.
Druga sytuacja, w której bardzo się spieszyłam, mimo, że miałam trochę czasu to zawsze wolę być 5/10 minut wcześniej i poczekać, niż się spóźnić. Na ulicy ominęłam staruszkę z torbą, miała w niej jabłka- ale to okazało się dopiero później. Zawołała do mnie, czy nie pomogłabym jej donieść torby pod bramę- oczywiście, że zaniosłam. Po drodze ucięłyśmy krótką pogawędkę. Wniosłam zakupy na 2 piętro, schodząc pomogłam jeszcze sprawdzić skrzynkę pocztową- jej przegródka znajduje się ok. 20 cm nad linią jej wzroku. Podziękowań wysłuchałam chyba dziesięciokrotnie- Pani chciała mi dać jabłko za pomoc :)
Na myśl o tym, jak ich oczy dostały blasku sama się uśmiecham. Nie kosztowało mnie to kompletnie nic- ot chwilę czasu.


3. Baw się spontanicznie i beztrosko
Każdy z nas ma problemy. Coś, co dla jednego wydaje się być błahostką innemu uprzykrza życie. Jednak są takie chwile, w których powinniśmy pozwolić ponieść się chwili. Miałam ostatnio stres, który doprowadzał mnie do ogromnego bólu i skurczów brzucha. Narzeczony spontanicznie włączył muzykę na YT. Młody zaczął tańczyć i popłynęliśmy wszyscy :) Łaskotki, przytulanki i wspólne czytanie książek w łóżku- nie ma dla mnie lepszych dopalaczy szczęścia!

Tak doładowujemy pozytywną energię :)
4. Idź na trening
Zapytałam narzeczonego co najbardziej poprawia mu humor- wskazał właśnie ten sposób :) Coś w tym musi być! Bo jedną z pierwszych rzeczy, która przyszła mi do głowy to właśnie aktywność fizyczna. Nie musisz zmęczyć się "do porzygu"- chociaż z doświadczenia to właśnie takie treningi poprawiają mi najlepiej nastrój, ale nawet spacer jest wspaniałą odskocznią :)
BTW. Byłam ostatnio w średnim humorze, wróciłam do domu i wiedziałam, że właśnie zmęczenie poprawi mi humor. Wzięłam skakankę, młodego do piaskownicy i oboje spędziliśmy fantastycznie czas! Najpierw synek bawił się w piaskownicy, a ja skakałam, potem skakaliśmy razem, robiliśmy zdjęcia i wróciliśmy do domu pełni pozytywnej energii :)


5. Określaj jasno swoje granice
Nie rób niczego na siłę. Nie zgadzaj się zawsze i na wszystko. Nie możesz podporządkować życia potrzebom innych. Zaproponuj rozwiązanie, które będzie kompromisem, a nie korzyścią wyłącznie dla drugiej osoby. Jasne, może być tak, że Ty też będziesz kiedyś potrzebować pomocy i spotkasz się z odmową. To też będziesz musiała zrozumieć.
Ostatnia na dziś mądrość sprzed kilku dni: Jeżeli sytuacja, w której jesteś bardzo Cię stresuje to chociażbyś miała podjąć najtrudniejszą decyzję pod słońcem- zmień to! Nie ma nic ważniejszego od Twojego zdrowia- a stres nie jest czymś, co mu pomaga.

papa :)

A teraz mam dla Was zadanie!
Wymień w komentarzu 5 rzeczy/sposobów, które poprawiają Ci humor, sprawiają, że się uśmiechasz, bądź miło Ci się kojarzą :)
Pozdrawiam!
« Nowszy post Starszy post »

49 komentarzy:

  1. Ooo tak, trening! To na pewno. A jeśli to nie pomaga to:
    -rozmowa z mamą i siostrą - wszystkie trzy mieszkamy bardzo daleko od siebie i mimo, że codziennie przez pół godziny trajkotamy przez telefon to zawsze skutecznie poprawiają mi humor.
    -samotne wyjście do kawiarni z książką - właśnie wczoraj miałam taką sytuacje, że dwie godziny przesiedziałam w mega klimatycznej, kameralnej kafejce przy Starym Rynku w Poznaniu. Tylko ja, książka, tarta malinowa i gorąca czekolada. ;) (tak, tak.. ćwiczę, ograniczam słodycze, ale nie widzę sensu odmawiania sobie od czasu do czasu takich przyjemności. Przy regularnych treningach jedno ciastko nie zmieni mojej figury a to, że nie sprawię sobie takiej przyjemności może doprowadzić do jeszcze większej frustracji :))
    -dłuuuugi spacer - to zdarza mi się bardzo często i bez znaczenia czy humor mam dobry czy zły.
    -gdy mam wolny weekend staram się odwiedzać moją siostrę i chrześnicę na drugim końcu Polski - to mój reset i meeega dopalacz szczęścia w postaci całusków i uścisków Małej. :)
    -słuchanie ulubionej muzyki - zawsze, wszędzie, obowiązkowo podczas treningu. Trening/bieganie+muzyka=połączenie idealne.

    Pozdrawiam ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki za komentarz! :)
      Zgadzam się z Twoimi dopalaczami :):) Czas ze sobą i z rodzina to mocne typy :D

      Usuń
  2. Ale Synek już jest duży! uściski od Ciotki :D
    no to tak, rzeczy które poprawiają mi humor:
    1. Słuchanie muzyki, którą podsyła mi kolega. Zawsze trafi w moment jakiej muzyki akurat potrzebuję, czy cichej, spokojnej, czy energetycznej.
    2. Rozmowa z Kuzynką przez skajpaja :D zawsze się wygłupiamy wtedy :D
    3. Codzienna rozmowa z LejkąAnlejką :D
    4. Prace plastyczne, robienie kartek, a nawet takie zwykłe bazgrolenie.
    5. Zabawa z psem :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Uściski! :)

      TAK! Prace plastyczne uspokajają, widać efekt niemal od razu i czas leci wtedy jak szalony :) Często w środku nocy orientuję się, że przydałoby się już położyć :D

      Usuń
  3. trening ale własnie taki do pprzygu hehe, chociaz przed i w czasie jest cięzko , zaraz po miazga<3
    jak ktos o mnie pamięta tak poprostu bierze mnie pod uwage:)
    jak mogę komus pomoc i on potrafi powiedziec dziękuje :)
    jak mój pies wyskakuje na mnie jak tylko otworze oczy zeby sie przywitac:)
    słuchanie muzyki z lat 80 tych ;]

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wdzięczność to coś, czego brakuje w "dzisiejszych czasach" każdy myśli, że należy mu się wszystko... a tak po prostu nie jest :D
      :)

      Usuń
    2. Wzruszyłaś mnie tą wdzięcznością! Ależ bliskie mamy myśli :) Pozdrawiam i dziękuję!

      Usuń
  4. super post! naprawdę motywujący :) moje 5 rzeczy/sposobów:
    zabawa z młodszą siostrą
    intensywny trening
    czas spędzony z przyjaciółmi
    czas sam ze sobą spędzony na zakupach, oglądaniu ulubionych seriali czy czytaniu książki
    pomaganie innym również sprawia mi przyjemność obojętnie czy będzie to rada dotycząca chłopaka, sukienki czy pomoc w nauce czy cokolwiek innego :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki! :)
      Czas samemu ze sobą to też bardzo ważna sprawa :)

      Usuń
  5. 1. Czytanie blogow, youtuba itp.
    2. Spotkanie z moim chlopakiem.
    3.Lezenie w lozku.
    4Zakupy.
    5.Wysilek fizyczny :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie leżenie w łóżku nie relaksuje, bo zastanawiam się cięgle co miałam zrobić jeszcze :D

      Usuń
  6. 1. Trening:)
    2.Beztroskie chwile z narzeczonym <3
    3.Spacer nad Wisłą w letni ciepły wieczór
    4.Zakupy "sportowe":P
    5.Nauka ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. 1. Solidny trening
    2. Ładne ubrania do ćwiczeń <3
    3. Butelka wina i plotki z przyjaciółkami
    4. Komplementy od znajomych na temat figury :)
    5. Błogie lenistwo raz na jakiś czas :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Komplementy poprawiają humor, ale to na prawdę jest jedna z 5 najważniejszych rzeczy, które Tobie dają szczęście? :)

      Usuń
  8. Ostatnio co raz mniej mam czas na czytanie blogów :( myślę, że po nowym roku się to wyprostuje, ale Twój jako jedyny fit blog odwiedzam regularnie, bo jak tu nie zaglądać jak każdy napisany przez Ciebie post jest inny i wyjątkowy. Na prawdę, nawet mój mąż tutaj zaglądał :)
    Ja właściwie mam takie same punkty jak Ty, nie będę tu nic nowego dopisywać, może tylko "rozwijaj się i nie bój się tego" :)
    Buziaki

    OdpowiedzUsuń
  9. 1. czas spędzony z najbliższymi
    2. dobry trening
    3. popołudnie spędzone z moim przedszkolakiem :)
    4. romantyczny wieczór z mężem
    5. dobra książka, muzyka....wymieniać mogę więcej jeszcze :)

    nie potrzebuje dużo do szczęścia ale jestem świadoma,że jak są pieniądze to można więcej zrobić a co za tym idzie nastrój jest lepszy.

    lubię pomagać ludziom a uśmiech przekazuje codziennie obcej osobie, to takie podaj dalej :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pieniądze faktycznie pomagają, ale nie można od nich uzależniać swojego szczęścia. Dopóki jest co zjeść, a w domu ciepło to jest milion darmowych sposobów na fajnie spędzony czas ;)

      Usuń
  10. Oj zgadzam się z Tobą ! Kiedyś trzymałam się z koleżanką, która dawała mi negatywną energię, gdy przestałam się z nią trzymać i uśmiechać do innych to od razu inni zaczęli się uśmiechać do mnie i miałam nowych, fajnych znajomych. I z tym, ze agresja rodzi agresję to też się zgodzę - u nas w szkole mamy wice-dyrektorkę, która z uczniami nie potrafi normalnie rozmawiać, tylko wiecznie drze mordę (przepraszam za to wyrażenie, ale inaczej się nie dało) , kiedyś moje zdenerwowanie tym, że na nas krzyczy dosięgnęło zenitu i sama podniosłam na nią głos, może to nie słuszne, ale rzeczywiście, jej agresja zrodziła moją agresję. A co do tych pięciu rzeczy, które poprawiają mi humor:
    -Rysowanie, kocham rysować, mogłabym stać przy sztaludze godzinami (niestety czasu coraz mniej)
    -Czytanie, dobra i przeczytana książka przynosi mi radość
    -Na pewno sport , m.in. bieganie, fajne ćwiczenia lub bieg (pod warunkiem, że nie jest zimno)
    -Zakupy, oj natychmiastowy zastrzyk endorfiny :)
    -Spotkania ze przyjaciółmi , potrafią wywołać uśmiech na twarzy nawet w trakcie wielkiego doła :)
    Tak poza tym co oglądam zdjęcia Twojego brzuszka to ciągle pięknieje, widać dużo musiałaś w niego pracy włożyć :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też bardzo lubię rysować, niestety tak samo jak Ty mam coraz mniej czasu na to, ale to na szczęście chwilowe :)

      Ogromnie dziękuję, ja mojemu brzuchowi odpuszczam trochę i już go tak nie poganiam w progresie ;) Jak się zmieni to fajnie :)

      Usuń
  11. - aktywność fizyczna
    - sprzątanie i gotowanie
    - zakupy
    - czytanie książek
    - robienie makijaży, malowanie paznokci albo zabiegi kosmetyczne :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Musze przyznać, że efekt po sprzątaniu poprawia mi humor natychmiastowo :)

      Usuń
  12. trening,
    fajnie spędzony czas z najbliższymi,
    pomaganie innym,
    dobra książka,artykuł,film,muzyka,
    rozwijanie się w strefach życia które są dla mnie najważniejsze,poznawanie ,odkrywanie,douczanie na dany temat.

    Jest też kilka innych rzeczy,ale te są jedne z najważniejszych:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oczywiście, że to nie wszystko- i oby tych dopalaczy było jak najwięcej! :)

      Usuń
  13. Moje dopalacze szczęścia pokrywają się w większości z Twoimi :) Dla mnie również ważne jest pomaganie innym, udzielam się w klubu wolontariusza i to na prawdę daje mi radość, kiedy widzę, że choć trochę przyczyniłam się do dobra. Trening to kolejna rzecz, bez której nie wyobrażam sobie szczęśliwego życia. Ponadto dużo radości daje mi fotografia. Pozwala na wyrażanie moich uczuć i obserwowanie ludzi.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mimo, że nie jestem fotografem, nie mam profesjonalnego aparatu ani szczególnych umiejętności to lubię fotografować :) Sprawia mi to przyjemność, a potem oglądanie zdjęć z synkiem i to, jak on opowiada co robiliśmy drugi raz poprawia mi nastrój :)

      Usuń
  14. Po za tym co wymieniłaś, to na pewno:
    - niedzielny obiad z rodzinką;) to już taka tradycja, że w niedziele spotykamy się wszyscy u rodziców
    - spotkanie z przyjaciółką z dzieciństwa, cieszę się ogromnie, że nasza znajomość przetrwała i jest teraz mocno intensywna;)
    - książka lub dobry film
    - wieczorne winko z mężem
    - i pewnie mało kto to powie publicznie, ale "kochanie się"/ sex/ bunga bunga czy jak kto tam zwie daje mi wielkiego kopa szczęścia!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. bunga bunga :D:D Zgadzam się, nie widzę sensu ukrywania tej przyjemności :)

      Usuń
  15. Ale brzucho! Może i mój kiedyś taki będzie. :))

    OdpowiedzUsuń
  16. moje dopalacze ?
    * zabawa z Uszatkiem :)
    * beztroskie leżenie w łóżku (jednak z umiarem !)
    * konkretny trening :)
    * gotowanie z moim Ukochanym
    * domowe spa + dobry program w tv

    pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jakie masz ulubione kosmetyki do domowego SPA? :)

      Usuń
  17. cudowne zdjęcia, cudowny tekst!
    u mnie zdecydowanie trening, czas z Narzeczonym, gotowanie i pieczenie, dbanie o siebie i moje otoczenia i czytanie :)
    ale myślę, że najważniejsze to cieszyć się z drobiazgów i to jest mój najlepszy przepis na dobry nastrój :):):)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ogromnie dziękuję :) Zgadzam się, tak samo jak głupoty psują nam humor tak małe radości potrafią go odbudować :)

      Usuń
  18. 1. trening
    2. sex z ukochanym /nie z przypadkowym ;)
    3. kochani ludzie wokoł, nawet nie musze rozmawiac wazne zeby byli i zebym moga sie przytulic :)
    4. wygodne,dobre i ladne :) sportowe ciuchy :D
    5. normalne (czyt. cywilne ;) ) ładne, dobrze leżące ubrania :)

    taaa...jestem zepsuta. ciuchy ponad ksiazki :/ :DD

    OdpowiedzUsuń
  19. Beztroskie chwile z dziećmi są najlepszymi dopalaczami :)) Ostatni weekend miął nam pod znakiem dywanowych wygłupów. Moja córeczka uwielbia naśladować mnie jak ćwiczę i tak ćwiczyłyśmy razem, co chwile krzyczała mamuś, mamuś a umiesz tak, zobacz ja też tak potrafię. Mimo wielu problemów, dla takich chwil warto żyć, warto poświęcać dzieciom czas, zatrzymać się na chwile w wirze naszych codziennych obowiązków :)
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zgadzam się! :) W dodatku w wirze codziennych obowiązków staram się również być cały czas z synem i motywować go do pomocy, a nie na zasadzie "idź się sam pobaw to najlepiej pomożesz", bo to niczego nie uczy. Wiadomo, są rzeczy jak np. prasowanie czy niektóre czynności w kuchni, w których pomagać dziecko nie powinno, ale ja młodemu pozwalam na dużo jak chodzi o pomoc i widzę, że sprawia mu to frajdę :)

      Usuń
  20. 1. Trening
    2. Słońce, ciepło, przyroda - takie tam
    3. Muzyka
    4. Książka
    5. Uśmiech i życzliwość innych :)
    Pewnie jeszcze dużo rzeczy bym znalazła, ale wszystko w podobnych klimatach - w skrócie: hobby, przyjaciele i ładne widoki ^^

    OdpowiedzUsuń
  21. Przepiękny brzuch :) Mój sposób to - oczywiście trening :) Śliczne zdjęcia :)

    OdpowiedzUsuń
  22. To prawda są to meega dopalacze, uśmiech lekiem na całe zło..

    OdpowiedzUsuń
  23. Taaak to prawda uśmiech i radość osoby dla której zrobiłyśmy dobry uczynek czy zwyczajnie uśmiechnełyśmy się daje niezłego kopa ;)
    Niestety u mnie ostatnio coraz rzadziej na twarzy pojawia się uśmiech.. :( Nie wiem czemu jestem bardziej nerwowa, przez co synek odwzajemnia się tym samym. Wtedy zamiast dnia spędzonego radośnie jest dzień pełen przemyśleń. Nie wiem co się ze mną dzieje..
    Ja nie ćwiczę, siedzę całymi dniami w domu, teraz mam dzieciaki chore.
    Natalko masz może jakąś radę dla mnie? Nie wiem czy tak mogę do Ciebie pisać?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Natalko mówi do mnie mama :) Można, można.

      Jeżeli dzieci nie są chore tak, że słaniają się i leżą tylko w łóżku zabrałabym je na spacer- mój synek wychodzi niemal codziennie, niezależnie od tego czy ma katar, czy nie. Gorączka jest znakiem, że powinien zostać w domu.

      Jeżeli nie ćwiczysz to to zmień- humor na pewno Ci się poprawi! :) Jesień i zima nie rozpieszczają zazwyczaj, ale mamy śliczną pogodę- korzystaj!

      Usuń