158. Przedświątecznie.

Na wstępnie chciałam każdemu z moich czytelników życzyć spełnienia marzeń. Święta jakie będą nie zawsze do końca zależy od nas, a i szczęście przychodzi wtedy, gdy najmniej się go spodziewamy.

Życzę więc pogody ducha oraz wielu motywacji na drodze do rzeczonych wyżej marzeń.


Jeżeli macie ochotę w tym magicznym czasie komuś pomóc to zapraszam do Tygryska i Kamy- rozpisały się dziewczyny o akcjach dla potrzebujący, więc nie będę powtarzać, a odsyłam, bo potrzebujących nie brakuje!

Gwiazdor, który w mojej okolicy roznosi prezenty pod choinkę był w tym roku wyjątkowo hojny. Podrzucił mi do zapakowania jakieś 50 prezentów. Wczoraj był dzień trzeci i ostatni ich pakowania. Część oszukałam i wpakowałam do torebek, reszta starannie owinięta papierem i naturalnym sznurkiem. Chciałam zrobić zdjęcia w celu uwiecznienia mojej pracy, jednak mój mały chochlik podkradł mi karty od aparatu i nie chce powiedzieć, gdzie schował :(

Na wysyłanie listu do kogoś, kto potajemnie prezenty ma przynieść jest nieco za późno. Są jednak w ciągu roku i inne okazje, niż święta, do obdarowywania się. Dlatego dzisiaj podrzucam Wam pewną stronkę, na której możecie stworzyć swoją wymarzoną listę prezentów :)

Polecam dodać kilka drobiazgów, które poprawią Wam humor, a nie kosztują majątku- podrzucić w rodzinie i cieszyć się z trafionych, a nie przypadkowych podarków :) Moja lista dopiero w trakcie, nie są to rzeczy pierwszej potrzeby, ale takie, które na pewno sprawią mi radość :)

Jak widać obok- świece oraz woski Yankee Candlee,  mydełka i sól do kąpieli od Organique (jej, jak one pachną :)), gry- jako, że myślę nie tylko o sobie :D, kosmetyki, których używam, a także przedmioty codziennego użytku, na które nie mam okazji trafić ;)

Tymczasem uciekam od komputera na czas dłuższy, choć przed Nowym Rokiem jeszcze postaram się napisać o postanowieniach noworocznych i rozliczę sama siebie z tych zeszłorocznych ;) Póki co rozliczenia z tygodniowych zadań nie robię, bo w myśl punktu nr 7 zrelaskowałam się i nieco olałam resztę... oprócz spaceru z synem i wcale nie żałuję, że wybraliśmy się w padający śnieg- wręcz przeciwnie, było wspaniale! :)


Czerp radość z najmniejszych drobiazgów, czynności i okoliczności, jakich doświadczasz! Buziaki!
« Nowszy post Starszy post »

14 komentarzy:

  1. oj urwanie głowy, na szybko tylko wskakuję życzyc: Wesołych Świąt! :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. wiem, wiem przy maluchu wszystko idzie 2x dłużej ;)

      Dzięki ;)

      Usuń
  2. Kochana dużo zdrowia, szczęścia, radości, miłości :)
    Buziam :*

    Piękne drzewko :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wzajemnie Kama:)

      a drzewko piękne, szkoda, że nie moje :(

      Usuń
  3. Wesołych Świąt oraz spełnienia wszystkich,szczególnie tych najskrytszych marzeń :))

    OdpowiedzUsuń
  4. To ja miałam do zapakowania cztery prezenty, ale nie były w kształcie kwadratu i wyszły jakie wyszły :). Wesołych Świąt :D.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie te nie w pudełkach wylądowały w torebkach, bo nie miałam siły się szarpać z papierem :D

      Usuń
  5. Uwielbiam pakować prezenty dla najbliższych, ale podejrzewam, że gdybym miała ich aż 50 to w połowie prezenty wylądowałyby w zwykłych torebkach.

    Wesołych, spokojnych, radosnych Świąt spędzonych w gronie najbliższych ;)
    A ta stronka świetna, z pewnością skorzystam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dlatego część poleciała do torebek :D

      Dziękuję :)
      Wiem, że moi bliscy tam będą zaglądać :D:D

      Usuń
  6. Mam pelna lodowke jedzenia a to co sie nie zmiescilo stoi na balkonie. Dzis jak zabieralam sie do kolacji i usiadlam przed talerzem pomyslalam "ale ja nie czuje glodu". Wigilia byla u mnie i dlatego mam tyle jedzenia. Prezenty rozdane wszystkim i odebrane od wszystkich. W tym roku kierowalam sie praktyka - nie mialam czasu na wybor wymyslnych prezentow, wiec wybralam to co wiem kto lubi i tak w ten sposob moja mama dostala kazdy rodzaj zielonej herbaty jakie byly w sklepie. Najwazniejsze, ze byla zadowolona :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ojeja, jakby mnie tak ktoś zieloną obdarował to bym chyba leżała w tych paczkach całe święta i je wąchała :D

      ja też się najadam przy gotowaniu i potem nie jestem często głodna jak przychodzi "pora obiadu" ;)

      Usuń