piątek, 1 sierpnia 2014

Gdzie ja jestem, gdy mnie nie ma - refleksja po powrocie z wakacji.

Planując wyjazd zakładałam, że będzie on kompletną przerwą od aktywności fizycznej, ale kiedy mój narzeczony stwierdził, że znalazł siłownię 10 minut drogi samochodem od naszego miejsca zakwaterowania bez zastanowienia wyraziłam chęć na wspólne treningi - tym bardziej, że mieliśmy możliwość zostawić młodego z Babciami :)


Ćwiczyłam więc 5x na siłowni z planem siłowym FBW na siłownię nr 1 z SFD i zakochałam się w wyciągach, swobodzie ruchów i możliwościach, jakie daje siłownia. Wiedziałam o nich już dawno, ale nie ćwiczyłam treningu za treningiem poza domem, zawsze były to jednorazowe "wyskoki" poza domowe zacisze, a teraz kilka treningów jeden za drugim na siłowni - bajka!

Dostałam też pochwałę za technikę - mimo, że nie jest perfekcyjna i ostatnie powtórzenia ciężkie to i tak ogromnie jestem zadowolona z tego, że wykorzystałam okazję do treningów na siłowni :)

Wspólne treningi to coś wspaniałego, nawet jak każde z nas zajmowało się sobą to zawsze mogłam podejść i poprosić o korektę techniki lub narzeczony o podanie hantli do ćwiczenia z głową w dół ;)


W dodatku poznałam Olę Domaszewicz, która w tym roku występowała między innymi w Fitness Sylwetkowym na Debiutach. Jest mamą, kobietą z pasją i wystarczyło jedno wypowiedziane do niej zdanie, a załapałyśmy wspólny temat :) Klikajcie do jej dziennika na KFD :) Jej łydki na żywo <3

#reebok #LIVEWITHFIRE

Po prawej sandałki, które kupiłam w namiocie z chińskimi śmieciami - po dwóch dniach było po butach :D Nie mniej jednak chociaż jeden dzień czułam się "Lady In The Street But A Beast In The Gym" :D


BTW. Ilość chińskich śmieci na straganach przeraża!

Jeszcze dwa tygodnie temu spragniona byłam odpoczynku, oderwania się od zgiełku miasta i stęskniona za morzem, którego nie widziałam od dwóch lat. Dzisiaj wracam, zmotywowana do podjęcia dawno już odkładanych działań. Ze strachu - koniec z tym! :)

A co u Ciebie? :)
« Nowszy post Starszy post »

28 komentarzy:

  1. szkoda że sandałki nie przetrwały bo sa naprawdę piękne
    u mnie?
    wczoraj biceps i mam nadzieję, że rosnę...;)

    OdpowiedzUsuń
  2. No to super,że tak aktywnie u Ciebie;) ja co roku sobie obiecuję, że na wakacjnym wyjeździe nie dopadnie mnie leń i co roku nie dotrzymuję obietnicy.niestety!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja zakładałam, że ćwiczyć nie będę to może też tak zrób i nie do trzymaj słowa hehe :D

      Usuń
    2. Wtedy słowa się dotrzymuje, mam to samo ;p

      Usuń
  3. Ja też ostatnio pojechałam nad morze, fakt, cieszyłam się, ale wiedziałam, że będę musiała odstawić aktywność, co do czego to zaczęłam tam biegać :] muszę Ci powiedzieć, że bieganie nad morzem to zupełna odmiana, od takiego na wsi. Śliczne klapki, ale chińskie to chińskie :) pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  4. O pierwsza skomentuje;) A gdzie dokładnie byłaś,bo jakoś umknęła mi ta informacja? Zazdroszczę Ci możliwości ćwiczenia na siłowni z bliską osobą. Jakby ktoś znalazł mi siłownię na wyjeździe to bym go po rękach całowała;P
    Ja też jestem na urlopie, ale z trójką siostrzeńców. Składam niski pokłon wszystkim młodym mamom. Szacunek za znalezienie czasu dla siebie przy dzieciach!

    OdpowiedzUsuń
  5. super, że miałaś okazję poćwiczyć na siłowni :) ja na wyjeździe ostatnio trochę odpoczęłam, bo mój organizm się tego domagał :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Jeju ale bym chciała pojechać nad morze :) W tym roku już nie dam rady :) Aczkolwiek przyszły rok będzie mój <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zagraniczne wczasy, na które można pojechać nawet jeszcze w październiku są porównywalne cenowo do Bałtyku, można próbować :D

      Usuń
  7. łeee ja tu myslalam,ze bedzie wielkie wow podsumowanie spore urlopu a tu tak cieniutko...buuuu
    mnie te chińskie śmieci świetnie trzymają się od zeszłego roku :)

    Fajnie sobie tak pojechać z "nianiami" do dziecka :D relax na całego ;D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wyjazd z dzieckiem to zawsze wyjazd z dzieckiem i starałam się nie nadużywać pomocy :) w końcu babcie tez jechały odpoczywać.

      Usuń
  8. Witaj po urlopie :-) :-*
    U mnie niestety kolejna przymusowa przerwa od jakich kolwiek ćwiczeń :-[ ale jak mus to mus.
    Fajnie że butki wytrzymały dłużej niż godzinę :-)

    OdpowiedzUsuń
  9. U mnie kompletna odmiana! SALSA CUBANA plus domowy trening siłowy :D
    Agata

    OdpowiedzUsuń
  10. Ale super odpoczynek miałaś, uwielbiam morze.
    Dzień jest długi i na wakacjach, też można czas na trening znaleźć, dobrze że razem ćwiczycie, bo samej było by gorzej, kiedy inni leżakują :)
    Odpuściłam w tym roku wakacje, bo stwierdziłam że młoda jest za młoda, ale w przyszłym roku koniecznie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na plaży były maluszki w różnym wieku, ale to oczywiście decyzja każdego rodzica kiedy swoje zabiera nad morze :) my plażowaliśmy po 14/15 z chustką na głowie i smarowałam młodego wysokim filtrem dlatego uniknęliśmy udaru czy poparzenia :) tak jak dwa lata temu kiedy miał roczek :)

      Usuń
  11. No ładne sandałki, ale widać po nich, że są chińskiej produkcji... :P
    Nie wiem, czy będąc na wakacjach zdecydowałabym się chodzić na siłownię, chyba wolałabym rower czy bieganie lub po prostu byczenie się na piasku ;) Pozdrawiam :)
    zrealizowacmarzenia.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  12. Też tak mam, iż pomimo, że powinienem odpocząć od treningu na siłowni, to zawszę kończę ze sztangą w rękach :). Swoją drogą, czy trening na siłowni to "wysiłek fizyczny" ? - ja bym po głębszej refleksji powiedział, iż jest to forma relaksu ;D

    OdpowiedzUsuń
  13. Poznałaś "Panią Olę" :)) nie wiem jak teraz wygląda, ale na zawodach- forma niczego sobie :)
    ja za niewiele ponad tydzień wybieram się nad morze, ale siłowni raczej nie mam w planach, co nie znaczy że nie będę nic robić- rowery jadą z nami :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak! :D teraz rośnie na masie ;)

      Super, morze jest takie relaksujące:) udanego odpoczynku :*

      Usuń
  14. właśnie zaczynam urlop:) spragniona odpoczynku i biegania równocześnie :) zobaczymy jak będzie póki co ruszyliśmy w trasę, a od środy zaczynamy Balonowe Mistrzostwa Polski:)
    życzę Ci żeby tych sił było jak najwięcej i chęci do zrobienia wszystkich zaplanowanych rzeczy:)
    super pozytywnie u Ciebie i tak trzymać :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Fajnie, że udało Wam się znaleźć siłownię :)

    Ja wiele bym dała za możliwość biegania boso po plaży o poranku <3

    OdpowiedzUsuń
  16. Ja w tym roku wyruszam w Pieniny :) Mam w planach zdobyć w końcu "Trzy Korony", bo jak byłam tam 10 lat temu to pogoda była niesprzyjająca i przewodnik odradził wędrówkę. Mieszkam prawie w Bieszczadach i od zawsze kocham góry ! Chociaż morze też ma swoje zalety :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Ja też wypoczywam na treningach! Lepiej aktywnie spędzać czas niż leniuchować! :)

    OdpowiedzUsuń
  18. U mnie tez ostatnio siłownia :) Az sama sobie sie dziwie!

    OdpowiedzUsuń
  19. Nieźle, widzę że nawet w trakcie odpoczynku nie odpuszczasz. Ja jadę na urlop w przyszłym tygodniu, z jednej strony relaks, ale też korci żeby się poruszać. Dzięki za motywację.

    OdpowiedzUsuń
  20. W końcu aktywny wypoczynek jest najlepszym z możliwych! :)))))

    OdpowiedzUsuń
  21. Co się dzieje? 18 dni od poprzedniego posta..

    OdpowiedzUsuń
  22. Ja miałam odwrotnie - planowałam ćwiczyć na wyjeździe, lecz okazało się, że nie mam do tego ani warunków ani czasu (off festival). Widziałam siebie robiącą ćwiczenia z własnym ciałem na polu namiotowym, jednak nie wypaliło :P Za to non stop chodziłam długie dystanse, więc nie było tragedii.

    OdpowiedzUsuń