piątek, 2 listopada 2012

119. Spotkanie blogowe i sposoby na: pojemnik na jogurt od Tchibo. cz.II

W końcu, prawie tydzień po, krótka relacja ze spotkania blogowego :) Kto był? Ja, Tygrysek i Gosia. Nie znałam wcześniej dziewczyn, ale bardzo się cieszę, że mogłyśmy wspólnie i jakże miło spędzić sobotnie popołudnie :) Wymarzłam niesamowicie czekając na dziewczyny (bo byłam za wcześnie :D) pod wrocławskim centrum spotkań, czyli pręgierzem :D Stresowałam się, bo mimo, że zdjęcia dziewczyn "na internecie" są, to często na żywo wygląda się zupełnie inaczej ;) Ale nie było żadnego problemu, pomimo zamieci śnieżnej i skostniałych (moje na własne życzenie) kończyn dotarłyśmy do Starbucks. Byłam tam pierwszy raz i zachwyciłam się wnętrzem, dlatego przy okazji nie mogę pominąć tego ważnego elementu :)

Luźna atmosfera, "Kawa dla Natalii" ;) Na tablicy widać to, co zamówiłyśmy- Chai Tea Latte
Pięknie, mój salon widzę w takim właśnie stylu :)
Aga i Gosia to świetne dziewczyny, buzie nam się nie zamykały, bo ciągle gadałyśmy :D Rozmowy krążyły wokół tematów blogowych, fitnessowych, jedzeniowych aż w końcu stwierdziłyśmy, że jesteśmy mocno głodne i trzeba już iść :( Mam nadzieję, że to nie ostatnie nasze spotkanie, mam również nadzieję, że nasze grono powiększy się o kolejne "fitblogowe" i nie tylko blogerki :)

To nie było moje pierwsze spotkanie z kimś, kogo znałam wyłącznie "przez monitor" i na prawdę polecam takie spotkania. Pozwala to rozwijać krąg znajomych, mamy szansę poznać osoby, które mogą okazać się naszymi pokrewnymi duszami.Warto, ja zdobyłam świetne znajomości już kilka lat temu między innymi np. z Vinką lub Anią dzięki takiej drodze właśnie, internetowej :)

Jakie są Wasze doświadczenia ze znajomościami internetowymi? :)

Na koniec kolejna porcja inspiracji z konkursu :)


Propozycja Izy_DM:
Jeszcze dziś rano radziłam córce,żeby zabierała sobie na uczelnię włąśnie jogurt z płatkami,owocami i orzechami,problem był tylko z w miarę bezpiecznym pojemnikiem,ostatecznie stanęło na słoiku włożonym w torebkę z folii bombelkowej :)))
Jeśli chodzi o mnie jogurt naturalny(najchętniej własnej roboty)jem co drugi dzień na śniadanko.Dodaję do niego namoczone wcześniej płatki owsiane,jęczmienne,żytnie,gryczane,jaglane,orkiszowe,ekspandowany amarantus oraz w zależności od tego na co mam ochotę owoce suszone(żurawina, mango, banan ,figa ,daktyle) lub świeże(owoce sezonowe lub mrożone oraz banan)plus zdrowe tłuszcze w postaci orzechów(nerkowce,brazylijskie,włoskie,laskowe) ,nasion i pestek(słonecznik,dynia).Takie śniadanie nie dość,że jest pyszne to jeszcze spokojnie zaspokaja głód na kolejne 3 godziny :)Serdecznie polecam

Zgłoszenie Agnieszkizg:
Jeżeli dane mi będzie wygrać pojemnik, będzie on moim codziennym towarzyszem na uczelnię. Jogurt chętnie będę łączyła z różnymi dodatkami, w zależności od dnia tygodnia. W poniedziałek, z racji tego, że trzeba zacząć tydzień z energią, do jogurtu dodam kilka łyżeczek płatków owsianych, pokrojoną w kostkę gruszkę oraz kilka truskawek, które czekają na mnie w zamrażarce. Aby dodać sobie odrobinę koncentracji, dorzucę do jogurtu garstkę orzechów włoskich.
We wtorek, aby nie tracić koncentracji, jogurt zjem z orzechami brazylijskimi, malinami i odrobiną sezamu. W środę, kiedy będę już wdrożona w mechanizm całego tygodnia na uczelni, do jogurtu dodam klasyczne jabłko oraz cynamon - aby jogurt nabrał aromatu. W czwartek, czekając już na zbliżający się weekend, jogurt zjem z odrobiną kakao oraz wiórkami kokosowymi. A w piątek, z radości, że weekend za pasem, do jogurtu dorzucę łyżeczkę kawy rozpuszczalnej, by mieć kopa na cały weekend. :)

I jeszcze kropka (Sikamikanico) :)
Z jakimi dodatkami zjesz jogurt, jeżeli wygrasz pojemnik?

Z orzechami, bo je kocham a poza tym właśnie mam świeżą ich "dostawę"
od mamy, z przydomowego sadu :)
Do orzechów dodam suszone owoce (morele, figi i banany) bo są pyszne
:) Zakroplę jogurcik sokiem z cytryny, co by nie za słodko było i
posypię cynamonem i imbirem, żeby było czuć jesień i żeby mnie ten
niby zimny posiłek jednak rozgrzał (bo zmarzluch jestem straszny) :)

Za tydzień kolejne propozycje :)
« Nowszy post Starszy post »

36 komentarzy:

  1. Łał! To musiało być naprawdę udane spotkanie :) A inspiracje z konkursu są naprawdę dobre. Ja sama zjadłabym jogurt z musli i bakaliami.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Udane, udane :) Planuję wypróbować część, ale nie mogę się zdecydować które pierwsze :D

      Usuń
  2. też lubię takie spotkania :) do tej pory utrzymuję z niektórymi ludźmi kontakt ;) a Wy się na pewno świetnie bawiłyście, Starbucks - uwielbiam :D szkoda tylko, że u mnie w mieście nie ma :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie, ja z Vinką i Anią widziałyśmy się już kilkukrotnie :) Mam nadzieję, że Tygrysek i Gosia też będą jeszcze się chciały spotkać;)

      Usuń
  3. Dla mnie to też nie było pierwsze spotkanie z kimś z internetu, ale pierwsze z blogerkami :D

    I czekam niecierpliwie na następne spotkanie. Mogłyby się odezwać inne fit kobietki :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A pamiętasz, że w czwartek w heliosie jest spotkanie ;P

      Usuń
    2. Pamiętałam, ale od razu mówiłam, że się nie wybieram :D

      Usuń
  4. ja niestety mam strasznego pecha i z 4 spotkanblogerskich na ktore w teorii moglam dotrzec na zadne mi sie nie udało... zawsze akurat cos sie naklada. a szkoda bo niektore z dziewczyn bardzo chcialabym poznac osobiscie!

    OdpowiedzUsuń
  5. bardzo lubie takie spotkania blogerek :))

    OdpowiedzUsuń
  6. Sama bym chętnie wzięła udział w takim spotkaniu. niestety do wrocławia mi daaaleko ;p ale do krk już nie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W Krakowie jest dużo blogerek ;) Może Wam się uda :D

      Usuń
  7. Kolczyki piękne :) Jeszcze raz dziękuję za wyróżnienie :)
    Pozdrawiam! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziękuję i zapraszam następnym razem również :)

      Usuń
  8. zakochałam się w wystroju tego starbaksa!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też dlatego musiałam się nim podzielić :)

      Usuń
  9. Kurde prawda jest taka, że zmarzłaś przeze mnie, bo się spóźniłam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Prawda jest taka, że wyjście w taką pogodę w balerinach było mega głupie ;)

      Usuń
    2. Prawda leży po środku, jedna mogłaby się ubierać odpowiednio do pogody, a druga mogłaby sienie spóźniać :D

      Usuń
    3. Tygrys bawi się w sędziego :P

      Usuń
    4. :D:D znów moje ulubione, komentarzowe pogawędki

      Usuń
  10. Cieszę się z Waszego spotkania!

    OdpowiedzUsuń
  11. Ech fajnie macie, te spotkania. Ja to na końcu świata :(

    OdpowiedzUsuń
  12. To świetnie, że spotkanie się udało :)
    Przydałoby się zorganizować kiedyś, najlepiej latem, jakiś zlot fit-blogerek ;D

    OdpowiedzUsuń
  13. Spotkań z internetu miałam kilka, ale żadnego blogerskiego, w stolicy mało fit blogerek coś jest :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie wyrywaj się tak, bo faktycznie za rok pojawię się we Wrocławiu :D

      Usuń
    2. Paulina my na to mocno liczymy :D

      Usuń
  14. Ja jeszcze rok i też będę we Wro mieszkać- przynajmniej licze na to :P Spotkania z ludzmi z neta są bardzo fajne. Ja dawno temu poznałam właśnie dziewczynę z Wrocławia i podczas jednych z pobytów spotkałam się z nią- ale to był stres :D Poznałam dzięki temu bardzo fascynującą osobę- na pewno świetny sposób na poszerzenie grona interesujących znajomych ;) Wy dodatkowo się możecie teraz powspierać w walcę :P

    A co do wystroju to rzeczywiście świetny. Czekam na posta z (chyba) porządkami w lodówce- tyle wywnioskowałam ze zdjęcia na fb :P

    Pozdrawiam ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To w takim razie może będziemy mogły się spotkać w większym gronie :D

      No może nie do końca o porządkach, ale o lodówce na pewno będzie ;)

      Usuń