środa, 3 kwietnia 2013

201. Źródła węglowodanów- infografika.

Witajcie :)

Dzisiaj druga część odnośnie białek, węglowodanów i tłuszczów.

Każdy na pewno wie, że węglowodany dzielimy na proste oraz złożone. Ja staram się dostarczać w większości ich wolno przyswajalną postać, ale nie odmawiam sobie żurawiny do śniadania, czy banana po posiłku. Nie przesadzam jednak z cukrem, bo jak wiadomo nie jest on sprzymierzeńcem w drodze do wymarzonej sylwetki. Nie wiąże się to jedynie z tym, że nie jem słodyczy. Nie jem żadnego produktu, który w swoim składzie ma np. syrop glukozowo- fruktozowy. Ta nazwa większości społeczeństwa nic pewnie nie mówi, ale jest to zwyczajna mieszanka cukrów prostych. Producenci śmieci dobrze wiedzą jak opisać skład, by nie podejrzewać reklamowanych jako zdrowe produktów o to, że są zwykłym chłamem.
Węglowodany złożone dostarczają energii, są niezbędne w prawidłowym gospodarowaniu białek i tłuszczów, zawierają błonnik, którego naturalnie nie znajdziemy w mocno przetworzonych produktach.
Chciałam jeszcze podkreślić, że błonnik nie może stanowić całej podaży węglowodanów, jaka jest dostarczana w codziennej diecie. Nie może to być błonnik do każdego posiłku, no bo nie ma kalorii, oczyszcza itp. Takie korzyści osiągniemy- jak ze wszystkim- nie przesadzając. Nie powinno się go spożywać więcej niż 20-40g, ponieważ może powodować zaparcia i zaburzenia pracy układu pokarmowego. Należy pamiętać, by przy spożywaniu błonnika dostarczać odpowiedniej ilości wody.

Na podstawie SFD :)

Głównym źródłem węglowodanów dla mnie będą płatki żytnie i owsiane, które jem niemal codziennie na śniadanie. Do kolejnych posiłków dodaję przede wszystkim kaszę gryczaną oraz ryż brązowy. Uzupełnieniem są strąki (które są również uzupełnieniem białka) oraz chleb. Bardzo polubiłam hummus z ciecierzycy, więc w najbliższym czasie na pewno spróbuję jakiejś wariacji na jego temat i się podzielę przepisem, jeżeli będzie tego warty :) Hummus, który próbowałam za pierwszym razem (klik) był oszukany, ale sprawdził się wspaniale jako smarowidło do kanapek!
Makaron jem dość rzadko, ale na pewno będę urozmaicać za jego pomocą jadłospisy. Owoce i warzywa są nieodzowną częścią moich codziennych posiłków.

Na koniec mój dzisiejszy obiad:























Aby nie tracić czasu, gazu i wody przygotowałam podwójną, niż widać porcję i zjadłam dwa identyczne posiłki. Jeden w domu, a drugi był "na wynos" :)

Wczorajszy jadłospis:



























Jak widać nie dojadłam do zaplanowanych 2550kcal, ale był to dzień nietreningowy, więc nic wielkiego się nie stało. 3 posiłki, a byłam najedzona cały dzień (godziny na rozpisce przypadkowe). Nie wpisuję do tabeli warzyw, ale oczywiście je jem!
Proporcje BTW są ok, więc dzień udany :)
Jestem dzisiaj po treningu B(klik) i czuję, że to był doskonały wybór- siłówka <3.
« Nowszy post Starszy post »

36 komentarzy:

  1. Świetny ten pomysł na obiad :) Lubie łososia w takiej formie i z takimi dodatkami. Idealny posiłek zdrowej osoby :)

    OdpowiedzUsuń
  2. kochana a jakie polecasz przyprawy?czym najlepiej przyprawic przykladowego brokuła i lososia?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Do brokuła tylko sól i nic więcej mu nie potrzeba <3
      O przyprawach napiszę, wiem, że to stary post- nadrabiam dopiero :*

      Usuń
  3. Uwielbiam ciecierzycę i soczewicę.
    Masz ogromną wiedzę na temat żywienia, nie myślałaś o tym, aby wiązać z tym karierę zawodową? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj ja też uwielbiam :)

      Ogromną wiedzę to mają szefowe z SFD ;) Myślałam, ale na planach się kończy. Pewne sprawy mnie blokują nie mniej jednak nie powiedziałam jeszcze ostatniego słowa :)

      Usuń
  4. Hej :) a co sądzisz o kaszy jaglanej ?Uwielbiam ją i z tego co wiem jest zasadotwórcza ,więc obok warzyw również sprawdza się przy sporej podaży białka :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Uważam, że powinna być w menu, na równi z innymi kaszami :)

      Usuń
  5. Qrcze, zazdroszczę takiej samodyscypliny :) ja może kiedyś choć w części taka będę. Na razie cieszę się,że wprowadziłam płatki owsiane na śniadanie. Może z czasem zrewolucjonizuję pozostałe posiłki :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję, nie mniej jednak to już nieodłączna część mojego życia- zdrowe odżywianie się i nie przychodzi ze szczególnym trudem odrzucanie śmieci :)

      Usuń
  6. Muszę wreszcie zmienić swoją dietę, bo wiem, że odżywiam się fatalnie.. Tak jak już z ruchem trochę lepiej, tak dieta sobie leży ;/
    Także 'do dzieła', a te posty będą bardzo dobrą ściągawką!

    OdpowiedzUsuń
  7. super wpis..ale bym zjadła brokuła :) albo kalafiorka..a nie mam możliwości teraz skoczyć do sklepiku. pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  8. Świetny wpis! U mnie to przede wszytkim warzywa, płatki owsiane i żytnie i owoce :) Buziaki :*

    OdpowiedzUsuń
  9. Hej :) Od jakiegoś czasu mam problemy z blogiem (posty nie wyświetlają się obserwatorom) i na pewien czas postanowiłam założyć drugiego bloga. Obserwowałaś pierwszego bloga, więc teraz zapraszam Cię na drugiego :) http://justbreeakfast2.blogspot.com/
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Bardzo dobry wpis! Zastanawiam się tylko, czy dobrze widzę - ostatni posiłek zjadłaś o 13?? Jak to możliwe? :( (smutna buzia, bo dla mnie zjedzenie ostatniego o 18 jest niewykonalne..)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. NIE! Oczywiście, że nie o 13 ;) Wpisałam do dziennika nie zwracając szczególnej uwagi na godziny ;)

      Usuń
  11. Widzę, że nie tylko ja wzięłam się za wyhodowanie rzeżuchy w ramach przywrócenia wiosny do życia :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rzeżucha sprawdza się i do sałatki i do kanapek- lubię :D

      Usuń
  12. z Twoimi poradami na pewno pójdzie mi łatwiej! ;)

    dodaję do obserwowanych :*

    OdpowiedzUsuń
  13. Też jem rzeżuszkę, za późno zasiałam i nie zdążyła wyrosnąć mi na święta :)
    Odżywiania nie zmieniłam zbytnio. Na pewno jem mniej słodkiego i fast foodów, ale np. chipsów nie potrafię sobie odmówić :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam rzeżuchę i mimo, że nie pora to będę sadzić :D

      Usuń
  14. Bardzo fajny obrazek ze źródłami węglowodanów - bardzo przyda się osobą początkującym .

    OdpowiedzUsuń
  15. Co w takim razie sądzisz o diecie south beach gdzie w 1 fazie nie je sie węgli? Dla mnie straszne o.O

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sądzę, że dla pewnej części osób jest to niewskazane. :) Uważam, że nie powinno się rezygnować z żadnej z grup makroskładników :)

      Usuń
  16. Tyle węglowodanów jesz a chudniesz? Wow, ja poza warzywami, ktorych nie wliczam jem okolo 50 g :)
    Powiedz mi proszę, jak możesz oczywiście, jak zrobiłaś to, że można kliknąć "lubię to" jako cały blog a nie tylko post?
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, jem nawet więcej i sylwetka w moim odczuciu wygląda coraz lepiej ;) Z tym, że ja nie dążę do wychudzenia :) Poza tym 2550kcal jadłam licząc na wzrost masy, ale okoliczności życiowe zepchnęły to na drugi plan i nie kontynuuję liczenia.

      http://forum.blogowicz.info/ tutaj na pewno znajdziesz odpowiedź na pytanie odnośnie fb :)

      Usuń
  17. ale te produkty też zawierają białko... tyle, że roślinne

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, ale głównie składają się z węglowodanów :) Białko odzwierzęce jest zwyczajnie lepszej jakości, a jakiś klucz do klasyfikacji trzeba przyjąć :):)

      Usuń
  18. Rozumiem że nie liczymy warzyw ? :)

    OdpowiedzUsuń