niedziela, 10 maja 2015

Wishlista - wakacyjno-urodzinowa

Cześć! :)
Moje urodziny w ostatnich latach nie powodują aż takiej ekscytacji, jak kiedyś, wiadomo :D Ale w ostatnim czasie pojawiły się mniejsze i większe "zachcianki", więc się nimi z Wami podzielę :)

1. Rolki lub łyżworolki


Ostatnio będąc z synem na rowerze przypomniałam sobie, że nadal nie mam rolek, o których kupnie myślałam w zeszłym roku. Pytałam Was na Facebooku o to jakie macie i jakie polecacie, wtedy pojawiły się firmy fila, cougar, rollerblade, K2, czy oxelo. Wrzuciłam kilka fraz na allegro, ceneo i do tematyczych sklepów w internecie, sprawdziłam też sklepy GOsport, czy Decathlon (online oczywiście, nie mam czasu jeździć od sklepu do sklepu :D)

Poniżej przykładowe rolki z Ceneo:




https://go-sport.okazjum.pl/
Jedna z Was właśnie na Facebooku pisała o promocji na Rollerblades w GOsport. I myślę, że jeśli nie znajdę łyżworolek w swoim rozmiarze to kupię właśnie te. 200zł to cena, która jest właściwie niska.Tak, wiem, że to rolki dziecięce :D



Promocja trwa do 18 maja, dostępne są też rolki Rollerblade dla dorosłych za 500zł i Fila za 400zł.
Zobacz aktualną gazetkę GOsport {klik}

Myślałam jeszcze o łyżworolkach, czyli rolkach, w których kółka można wymienić na płozę do jazdy po lodzie. Byliśmy na lodowisku w tym roku tylko jeden raz, ale posiadanie łyżew byłoby motywacją do częstszego ich używania oraz taki sprzęt 2w1 zajmuje mniej miejsca niż para łyżew i para rolek ;) Może ktoś z Was posiada takie kombo i poleci/odradzi? :)

Od 18 maja w Biedronce obowiązuje "Biegiem po formę", czyli oferta sportowa :)

2. Braun Multiquick

Pozostając w temacie FIT, tym razem jednak w kuchni ;) O tego typu urządzeniu "marzę" od pierwszej wyprowadzki z rodzinnego domu.
Obecnie korzystam z mamowego, więc to nie jest produkt "pierwszej potrzeby" - stąd też nie spieszę się z zakupem, ale chciałabym mieć swój, gdy już na stałe będę w "swojej" kuchni :) Także na które urodziny go sobie sprawię to jeszcze nie wiem :D

Zastanawiam się nad dwoma modelami:
Braun Multiquick 7 MQ 745
Braun Multiquick 5 MQ 5137
Koniecznie w czarnym wykończeniu :) Takie podoba mi się bardziej, niż białe (zobacz, jak wyglądają białe: {klik})

Multiquicka używam szczególnie do robienia smoothie, ale nie tylko. Miksuję w nim zupę na krem, masło czosnkowe i lody z mrożonych owoców :) Jeśli ktoś jest zainteresowany to w Lidlu od 11 Maja grill elektryczny za 119 zł i mikser do smoothie za 88zł :) Ja jednak uważam, że jak sprzęt do kuchni to taki, który ma więcej, niż jedną funkcję :) Dlatego właśnie wybieram Multiquick, który z mrożonymi owocami radzi sobie bez problemu :)


3. InvisiBooble

Gdy już obetnę włosy (w ciągu najbliższych dwóch tygodni, urodzinowo ;)) mam nadzieję, że sprawdzą się i u mnie :) Chociaż moje włosy są bardzo gładkie i kiedy nałożę na nie olej przed myciem to już kompletnie nawet koczek na dwóch gumkach czasem nie daje rady to mam nadzieję, że nie będę zawiedziona. Lubię chodzić w wysokich kucykach - dajcie znać jak u Was się sprawdzają :)

Gumki invisibooble to coś jak szczotka tangle teezer jakiś czas temu :D Szał w necie, "wszystkie" dziewczyny sprawdzają je na swoich włosach ;) Jedne są zadowolone, inne nie - to normalne :)
3 oryginalne invisibooble to koszt rzędu 5-6zł. W H&M można dostać podobne - 5 szt za 6,90zł.

Z tego, co widzę w internecie wysokie kucyki raczej słabo się trzymają na tych gumkach, dlatego myślę też o twistband, ale to już raczej chwila DIY i gotowe ;)



4. Zoeva - zestaw pędzli do makijażu

W czasach gimnazjum (piszę jak dinozaur, cóż - w poniedziałek uświadomiłam sobie, że od matury minęło 6 lat!) mój makijaż to była jedna wielka katastrofa - wieczorowy przez cały dzień :D Pod koniec gimnazjum przestałam się malować i od tamtej pory albo nie robię makijażu w ogóle albo maluję tylko rzęsy, czasem skuszę się na pełniejszy makijaż, ale chciałabym zbudować swoją podstawową kosmetyczkę zawierającą korektor, podkład, puder, kosmetyki do brwi i oczu dlatego pędzle będą podstawowymi akcesoriami, których będę potrzebować :) Według Maxineczki taki zestaw to inwestycja na 5-10 lat codziennego użytku także myślę, że warto :)

5. Zegarek Daniel Wellington - Classic Glasgow Lady

Od kiedy w sieci, a szczególnie na instagramie zobaczyłam zdjęcia tych zegarków na nadgarstkach dziewczyn oszalałam na ich punkcie :) Mam jedynie dylemat: różowe złoto, czy srebro? :D 570zł to nie jest wydatek na teraz, ale myślę, że jeszcze kilka sukcesów podobnych do tych, które ostatnio osiągam i sprawię sobie taką motywującą auto-nagrodę ;) BTW. Znalazłam ofertę za 359 zł, ale mam obawy, czy to nie jest jakaś chińska podróbka - co myślicie? :)

Ciekawa jestem, czy macie w okolicach lata jakieś zachcianki materialne i mam nadzieję, że podzielicie się nimi w komentarzach! :)

BTW. 
Zrobiłam porównawcze zdjęcia sylwetki, ale światło było zupełnie inne i wyszło to dość średnio, postaram się w ten łikend o coś lepszego - niezależnie od efektu dodam zdjęcia sylwetki i swoje uwagi nt. redukcji w przyszłym tygodniu ;)


Również w przyszłym tygodniu opublikuję zabawę, którą sama wymyśliłam dlatego szykujcie swoje miksery do smoothie, blendery i wszelkie tego typu sprzęty! :D


Wpis zawiera między innymi linki afiliacyjne
« Nowszy post Starszy post »

23 komentarze:

  1. Te gumki noszę już ponad pół roku i uwielbiam, a moje włosy też należą do tych śliskich z których zjeżdżają normalne gumki do włosów;) Powinnaś być zadowolona.

    OdpowiedzUsuń
  2. Jakoś ciągle myślę o tych gumkach i nie mogę się zabrać do ich zakupu:) zegarek jest również rzecza, która chce, ale to w późniejszym czasie :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Wczoraj z moim ukochanym też rozmawiałam o rolkach, chciałabym kupić :) Pamiętam kiedyś jak regularnie na nich jeździłam moje ciało wyglądało super.... Teraz sporo mu brakuje...

    OdpowiedzUsuń
  4. Masz tak z malowaniem, że im jesteś starsza, tym lepiej wyglądasz bez makijażu albo przy minimum wysiłku? Albo przynajmniej mnie się tak wydaje... :) od mojej matury również minęło 6 lat i mam podobne wspomnienia a propos mojego makijażu w gimbazie. Kiedyś mocny makijaż był normalnością, a tusz + trochę kredki czy cienia to już codzienny obowiązek. Teraz wychodzę z domu w dresie albo dziwnie skompletowanych strojach i się nie przejmuję, kiedyś to było nie do pomyślenia. Zmienia się w tej głowie, oj, zmienia :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To jest temat na cały wpis ;)

      Uważam, że to kwestia akceptacji i samooceny, która przynajmniej u mnie z wiekiem nie jest uzależniona wyłącznie od wyglądu, a kiedyś przez zaburzenia była. :)

      No i dojrzewanie łączy się z wykwitami skórnymi, od których chce się odciągnąć uwagę ;)

      Usuń
    2. U mnie mineło...boże...8 lat od matury :D
      Zawsze w mojej kosmetyczce był podkład, tusz, kredka,cienie, latem zostaje tylko tusz i korektor,ale gęba i tak nie wygląda na swój wiek :D Zajebiste uczucie wyglądać pięknie w minimalnym makijażu jak w total tapecie.

      Kiedyś wychodziłam z domu w czarnych spodniach i na to spódnicę czarną z glanami, dzisiaj jak oglądam foty myślę "ale wieśniara" - dzisiaj idę do przymierzalni z pudrowymi spodniami :D
      Każdy okres życia rządzi się swoimi prawami.

      Usuń
  5. Mi się marzy wielofunkcyjny robot kuchenny. Kiedyś sobie sprawię. Właśnie planuję zakup szczotki tangle teezer. Używasz?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Używam i jestem nią oczarowana - chociaż na początku nie byłam w 100% zadowolona to potem się przyzwyczaiłam i teraz nie wyobrażam sobie czesać się szczotką z kulkami ;)

      Usuń
  6. Mam rolki Fila z decathlonu, kosztowały 350 zł i myślę, że są dobre :) A co do gumek, to najpierw miałam podróbki z HMu a później kupiłam invisibobble i myślę, że jednak warto te 15 zł zainwestować w oryginalne :) Zdecydowanie lepiej trzymają włosy i mniej się odkształcają.

    OdpowiedzUsuń
  7. rolki rollerblade polecam... sama zawsze mialam wlasnie ich rolki :) pedzle zoeva piekne ja mam zestaw od hakuro i maca i jestem bardzo zadowolona :) invisi bobble - sprawia ze mam rozne odczucia... niby ook a jednak ciagnie wlosy ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też mi ciągną właśnie włosy i nie jestem, niestety z nich w 100% zadowolona ;)

      Usuń
  8. Ja mam rolki Fila Master DF, pisałam o nich chyba w zeszłym roku :) w Decathlonie kosztują chyba 350 zł, ale polecam Ci, przymierzyć kilka par, bo dopiero wtedy zobaczysz różnicę w wygodzie i będziesz wiedziała co jest dla Ciebie najlepsze :) A co do rolek dziecięcych, mi w sklepie pan odradzał, tłumacząc, że dziecięce są robione z gorszych materiałów, ale nie wiem ile w końcu jest w tym prawdy. Pędzie Zoeva są piękne, ale trochę kosztują :) Ja z kanału Maxineczki wyszukałam pędzle Sunshade Minerals za 45 zł na allegro, mam 1,5 roku i jestem całkiem zadowolona :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Classic Glasgow Lady - zdecydowanie srebro.

    OdpowiedzUsuń
  10. Lista świetna!
    Mam coś w stylu takiego urządzenia i też brauna ;)
    I niedługo do mnie przejedzie w paczuszce z Polski ;D Do tego niezastąpiony mikser i będę miała już zestaw do koktajli i innych przepysznych smakowitości.

    OdpowiedzUsuń
  11. Ciekawią mnie te gumki :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Gumki polecam :) Ostatnio mi jedna pękła i nie mogłam wytrzymać ze zwykłą frotką :D
    Uprzedzając - pękła, bo notorycznie się nią bawię, skręcam, rozkręcam, roluję :D

    Zegarek też mi się podoba, ale na moją mikro-łapkę pewnie tarcza byłaby za duża :(

    Ja rolki mam i... leżą w szafie, jakoś nie mogę pokonać strachu przed przewróceniem się, więc nie jeżdżę. Za dzieciaka było łatwiej, bo się człowiek tak nie bał wywrotki i poobdzieranych kolan :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kupiłam rolki od razu z ochraniaczami, ale i tak brakuje mi takiego na tyłek - te upadki są najboleśniejsze :D

      Usuń
  13. A mnie marzy się od długiego już czasu Thermomix... dla osoby zabieganej/ mamy to podobno ratunek!:) Cena odstrasza, ale jest taki uniwersalny! To z kolei moje marzenie:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zdecydowanie polecam! Cena poraża, ale oszczędność czasu, pieniędzy i zdrowia (wiele rzeczy robię teraz sama) zdecydowanie jest tego warta :)
      Obiad w TM robi się błyskawicznie! Nie ma problemu z zalegającymi w lodówce resztkami, zawsze się je jakoś w TM obrobi, czy to dżem, czy jakaś pasta, sos etc.

      No i odkąd mam TM bardzo często jemy posiłki gotowane na parze, za co moja wątroba serdecznie dziękuje :)

      Usuń
  14. ja jestem bardzo zadowolona z InvisiBooble, w końcu mnie głowa nie boli od kitek :) robię stosunkowo wysoko kitki i u mnie dają radę, nie muszę poprawiać nawet w ciągu dnia, a też mam dość gładkie włosy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mi się niestety nie sprawdzają w 100% :)

      Usuń
  15. Na stronie Wellingtona jest 15% zniżki na kod promocyjny - 'raspberryandred' ; )

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, widzę co rusz rabaty na różnych profilach dziewczyn na instagramie, ale jednak ostatnio znalazłam Kapten and Son i TO jest właśnie zegarek, który kupię :)

      Usuń