środa, 2 kwietnia 2014

Kwiecień bez słodyczy + więcej wody!

Witajcie!
Lato zbliża się wielkimi krokami, pogoda nas coraz bardziej rozpieszcza pora więc już definitywnie przygotować się do najlepszego według mnie okresu roku :)

W związku z tym, że słodyczowe wyzwanie nadal cieszy się popularnością również w kwietniu organizuję kolejne wydarzenie i motywuję do zamiany słodyczy na lepsze, zdrowsze i co najważniejsze SMACZNE przekąski :)

TUTAJ {klik} możesz się do nas dołączyć! :)

Już od dwóch miesięcy oprócz słodyczy dokładamy małe pod wyzwanie- w lutym był brak fast foodów, a w marcu nacisk na aktywność fizyczną. W tym miesiącu w ankiecie wygrała opcja wypijania większej ilości wody! :)

Ja wodę lubię, nic jak ona mnie nie orzeźwia i nie mam problemu by ją pić. Czasem po prostu w ciągu dnia nie dopiję jej tyle, ile powinnam.

Ile powinno się pić wody?
To zależy od wielu czynników, dlatego nie da się jednoznacznie określić zapotrzebowania dziennego. W wielu miejscach można przeczytać, że powinno to być 1,5-2 L dziennie. Jednak kiedy dochodzi do tego upalny dzień, dzień intensywnie treningowy bądź ze wzmożoną pracą mózgu, nie wspominając o ciąży i karmieniu ta wartość będzie się zmieniać.
Aby ułatwić sobie zadanie i obliczyć orientacyjnie ile to jest w Waszym przypadku można skorzystać z kalkulatora na stronie wody Żywiec Zdrój {klik}. (to nie jest wpis sponsorowany :D)


Według mnie ten kalkulator jest o tyle fajnym narzędziem, że bierze pod uwagę wiele wytycznych:
- wagę ciała
- wzrost
- wie
- tryb życia
- płeć i ewentualną ciążę/karmienie piersią
- kraj, w którym przebywamy! :)




Następnie mniej więcej określamy ile w ciągu dnia spożywamy napojów- nie tylko wody :)


Jak widać według danych, które podałam nie wypijam wystarczającej ilości wody i potwierdza się moje przypuszczenie. Piję około 2 szklanek wody za mało. To nie jest szczególny deficyt, ale oprócz picia większej ilości wody chciałabym zejść z kaw, które wypijam. I tak już mi się udało z 4 (!!!) zejść na jedną, max 2 :)

Przeczytaj więcej o tym jak pić więcej wody (kilka sztuczek i sposobów), oraz które zioła mogą działać moczopędnie {klik}. <-- Gorąco zachęcam do zapoznania się z tym postem! :)

Jeżeli pijesz np. pokrzywę nie ze względu na opuchliznę (np. w ciąży) ale ze względu na jej korzystny wpływ na włosy to jej działanie moczopędne powinnaś uzupełniać dodatkowo wypijaną wodą :)

Na stronie wydarzenia Marzec bez słodyczy została polecona aplikacja Water Your Body na Androida. Ja co prawda nie korzystam ze smartfona, ale znalazłam na YT krótki film pokazujący jak to działa, może komuś się przyda :) A jeżeli korzystacie z innej aplikacji koniecznie napiszcie o niej w komentarzu!




Jak tam u Was z wodą, jakie sposoby oprócz dodawania do niej owoców pomogły Wam się do niej przekonać? :)
Pozdrawiam!
« Nowszy post Starszy post »

55 komentarzy:

  1. Powinnam wypijać 2,4l wody dziennie - wypijam niestety tylko 1,5l. Mam ''ruchomą'' pracę i mogę skorzystać z łazienki tylko raz na 9h, więc rano wypijam malutko. Uzupełniam płyny po powrocie do domu, ale nie chcę wlewać w siebie na siłę całej ilości, więc piję tylko ponad litr. Ech..

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Fakt, problem korzystania z łazienki przy nawadnianiu to duża sprawa. Wlewanie na raz zapotrzebowania nie ma niestety sensu, nie da się tego nadrobić :)

      Usuń
  2. ja korzystam z water your body i polecam :D tez szacuje na podstawie wagi i wzrostu ile sie powinno pic wody ;) ale najprostszy kalkulator na to ile sie powinno pic to podzielic wage przez 30 i tyle litrow powinno sie pic :)
    water yur body jest fajne, bo co jakis czas przypomina, ze wypilo sie za malo w ciagu dnia i motywuje do siegniecia po wode ;) i tez robi wykresy i podsumowuje procentowo caly miesiac :) jeszcze nigdy nie udalo mi sie miec w miesiacu 100%, ale oscyluje wokol 85%-90% więc jest dobrze ;) a ustawilam sobie na 2 l wody dziennie:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wydaje mi się, że ten kalkulator jest dokładniejszy. Tutaj wyszło mi 2,6l wody, a tym prostszym 1,8l. ;)

      Usuń
    2. Fajnie takie podsumowanie, tylko trzeba pamiętać o uzupełnianiu informacji :D

      Usuń
  3. a ja trafiłam na stronkę , gdzie było napisane, że z tym 1.5l - 2l na dzień to nic innego jak propaganda koncernów! że każdy wew. czuje ile mu wody potrzeba...dla kogoś to będzie 1.5l a dla innego 2 szklanki...bo resztę wody dostarczy sobie z pożywieniem:) ciekawe :) ja osobiście staram się pić 1.5l, a że czysta woda mi nie wchodzi...to parze sobie rano dużyyy kubek herbaty, której używam jako koncentrat :D 1/4 szklanki smakowej herbaty i 3/4 wody:D dla mnie super :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nie wiem czemu zniknął nawias pt. jakie herbaty piję hehe, a więc jest to albo mięta z jabłkiem, lipa z miodem (Biedronka 1.99zl :D), albo zielona z mango, z melonem....generalnie chodzi o uzyskanie delikatnego smaku, a nie rozcieńczonej herbaty :D

      Usuń
    2. Tak może być, dlatego w podlinkowanych poście piszę o tym, by kontrolować mocz i zdać się na swój organizm :) Ja czuję się lepiej jak piję więcej wody także niezależnie od propagandy koncernów wodę piję :D

      Z biedry kupuję zieloną błyskawiczną cytrynową i jest pyszna :) Napiszę o niej w ulubieńcach :D

      Usuń
  4. Skorzystałam z tego kalkulatorka i też wyszło mi, że za mało piję. Nie dam rady więcej, cały czas sikam! :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sikanie to masakra szczególnie po arbuzie :D

      Usuń
  5. Oprócz warzyw i owoców surowych dobre są zupy czy koktajle. Do tego herbatki,zioła ,a najlepiej po prostu woda w zasięgu wzroku która przypomina o jej wypiciu:D

    OdpowiedzUsuń
  6. mimo że nie jadłam słodyczy powiedzmy w pełnowymiarowych ilościach to jeszcze jakiś czas temu zjadłam z jedno ciastko, gdy było na stole czy coś w tym stylu, było to rzadko, ale było, w styczniu wzięłam udział w Twoim wyzwaniu i nie sięgnęłam po absolutnie nic, od tamtej pory nawet to jedno ciasteczko nie pojawia się w moich ustach, więc udział w wyzwaniu uważam za bardzo korzystny :D czasem coś ugryzę od mojej siostry, ale już nawet to prawie w ogóle, co do wody, za chwilkę skorzystam z tego kalkulatora i zobaczę, cofnę się również do tego postu jak pić więcej wody, akurat dzisiaj o tym myślałam, jak pić więcej i chciałam znaleźć jakąś ciekawą aplikację, czytasz mi w myślach! :D niekiedy po prostu zapominam o piciu wody i muszę mieć ją gdzieś w pobliżu, żeby pamiętać ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Łał! Cieszę się, że wyzwanie zakończyło się dla Ciebie pozytywnie! :)

      :D No widzisz, czarodziejka (a może czarownica?) ze mnie :D

      Usuń
    2. proponuje aplikacje HYDRO przypomina co godzine wylicza itd nie da sie zapomniec

      Usuń
    3. Ciekawe, jak już się dorobię smartfona na pewno przejrzę część aplikacji! :)

      Usuń
  7. Fajny ten kalkulator wody. Mój sposób na wodę to mała buteleczka przy komputerze, nawet nie zauważam kiedy jest pusta :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Podawałam kalkulator już dawno temu, ale przypominam i cieszę się, że nadal działa :)

      Zgadzam się, że woda w zasięgu wzroku znika "odruchowo" :D

      Usuń
  8. Ja miałam przez jakiś czas "Hydro pij wodę", lecz jakoś to nie dla mnie to zaznaczanie kiedy co wypiję. Może warto sobie zerknąć ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak jak pisałam, ja nie korzystam z aplikacji, ale może komuś akurat się przyda, dzięki! :)

      Usuń
  9. Mi wyszło właściwe nawodnienie :) Mam bidon, który zabieram ze sobą prawie wszędzie, szczególnie jak jestem w pracy. Napełnię go z dwa razy, parę herbatek do tego i jest ok. Oczywiście jak mam dni treningowe to piję więcej.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No to gratuluję! :) Ja w zimie piję mniej wody, ale dzięki dzisiejszym obliczeniom wiem, że mi niedużo brakuje do odpowiedniego nawodnienia :)

      Usuń
    2. dzieki ;) Jesli chodzi o zime, to ja z woda tez jestem jakos na bakier. Wtedy to przewaza kawa i herbata, ale zawsze cos ;)

      Usuń
  10. Własnie mam tą aplikację na telefonie i jest równie fajna co irytująca zarazem ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. ja od czasu kiedy kupilam bobble to kontroluję w końcu :) ale jest to ponad 2l a w dni treningowe ponad 3 ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. Ja już nawet nie chcę ściągać żadnych aplikacji, bo niepotrzebnie sie wciągnę :))
    Zawsze wydawało mi się, że 2l u mnie to maks, ale w okresie nawadniania potrafiłam wypić 5-6l. Nawet nie chcę mówić ile razy byłam w toalecie... Chciałam to liczyć, ale przy 5 razie do godz 12- zgubiłam rachubę i przestałam. Teraz policzę- będę robić kreseczki na kartce ;))))))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. haha :D rób kreseczki :D dobre!

      Bez wody nie wyobrażam sobie dnia- w zimę nie potrafiłam pić wody, a teraz 2 litry obowiązkowo i widzę zmiany na skórze- bardziej napięta, nawilżona i czuję sie lepiej.
      Bez wody nie ma życia ;-)

      Usuń
  13. A ja tak z innej beczki :) od jakiegoś czasu obserwuję pewną kobietę (ma kilka portali społecznościowych tzn. jest osobą publiczną..prowadzi video bloga oraz bloga) [podaję linka http://www.annasaccone.com/search/label/What%20I%20Ate%20Wednesday ] gdy zobaczyłam jaki jest jej jadłospis dało mi trochę to do myślenia, czy ona przypadkiem nie je za mało ?! :o tym bardziej że kobieta jest w ciąży. Ja osobiście jem dwa trzy/razy więcej niż ona. Oczywiście wpływają też na to różne czynniki np. ja ćwiczę więc mój organizm potrzebuje tzw. paliwa :) Ale Natalko, no weź sama zerknij i mi powiedz...co o tym myślisz?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Będąc w ciąży co prawda nie jadłam słodyczy, ale "normalnych" posiłków jadłam co najmniej 2x tyle. W ciągu 6,5-7h pracy potrafiłam zjeść 3x. A gdy karmiłam piersią to na początku co prawda mało, bo nie miałam siły wstać z łóżka, ale potem jak już odzyskałam siły po głębokiej anemii jadłam jeszcze więcej ;)
      Także wszystko fajnie, każda z nas chce super wyglądać i szybko wrócić do formy, ale bez przesady :)

      Usuń
    2. tez na nia patrze, ona bardzo malo je, plus zero owocow I malo warzyw, I jest w ciazy na dodatek..... nie wiem , kazdy jest inny, ona nic nie cwiczy tez wogule, moze nie potrzebuje tyle, ale w ciazy jest za to.........

      Usuń
    3. Wiadomo, że w ciąży nie trzeba jeść "za dwóch" jak to się zazwyczaj mówi, ale to, co widać na zdjęciach jest mocno poniżej jej zapotrzebowania, a gdzie jeszcze maluch :)

      No ale cóż, jej zdrowie- dziecko wyciągnie z kości, włosów, paznokci a potem płacz i lament, że to wszystko przez ciążę ;) A wystarczy włączyć myślenie :)

      Usuń
    4. Otóż właśnie, powinna trochę więcej składników odżywczych dostarczać, bo widać je nie koniecznie zdrowe jakieś kanapki lub rogaliki francuskie już pomijając słodycze. Obawiałabym się na jej miejscu o dziecko. Uczmy się na cudzych błędach :)

      Usuń
  14. ja piję teraz ok. 1,5l plus herbaty i kawy... powinnam pić więcej przy mojej ilości treningów, ale ciągle coś wypada i nie dopijam ;/

    OdpowiedzUsuń
  15. Fajny post:) do wyzwania już się dopisałam;) i też mi wyszło, że wypijam za mało wody (w sumie to nawet mogę się z tym zgodzić;))

    OdpowiedzUsuń
  16. mowilam juz ze kocham Twojego bloga ?
    nie?
    to kocham

    OdpowiedzUsuń
  17. Woda to u mnie nie problem, piję jej dużo, wystarczająco po prostu. Ale te słodycze. Im robi się cieplej tym jest gorzej z jednego powodu - jestem lodożercą i oprzeć się lodom w ciepły wiosenny, czy letni dzień - to dla mnie graniczy z cudem. Ale ponoć cuda się zdarzają, więc próbować będę dalej :)

    OdpowiedzUsuń
  18. wracam z nowym zapałem i też chętnie zacznę pić więcej wody, bo chyba od kiedy zmieniłam pracę na bardziej mobilną, moje nawodnienie rzeczywiście się pogorszyło (w końcu milej było przejść się od biurka do kuchni niż tachać ze sobą wielką butlę, no ale czego się nie robi dla zdrowia:))

    OdpowiedzUsuń
  19. O dziwo ten kalkulator z żywca powiedział mi, że jestem dobrze nawodniona:) Miałam kiedyś zainstalowaną jedną z aplikacji przypominającą o piciu wody - szału nie było. Najlepiej mieć zawsze butelkę przy sobie. No i dołączam do wyzwania, może chociaż raz się uda wytrzymać przez miesiąc :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No to gratuluję! :)

      Zgadzam się, że butelka przy sobie i w zasięgu wzroku sama się wypija :D

      Świetnie, że dołączasz, powodzenia! :)

      Usuń
  20. Wogole poza tematem:-)
    Natalia jak ci sie udaje pogodzic niejedzenie slodyczy z zapraszaniem do siebie gosci, co im serwujesz? Bo pewnie nie ciasta? Jak ci sie udaje odmawiac ciasta tortow itp? Zblizaja sie urodziny w rodzinie i nie wiem co robic :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Serwuję owoce i zdrowe przekąski :D Jak ktoś przyniesie ciastka lub ciasto to nim gościa częstuję :D

      Jedna przyjaciółka mi serwuje zdrowe kanapki i zieloną herbatę, a druga bakalie i owoce jak do nich przychodzę :D

      Na imprezach moja babcia do dzisiaj czasem coś rzuci, że może bym zjadła, ale tak raczej już z grzeczności :D Wszyscy już się przyzwyczaili, na początku musiałam co prawda często odmawiać i tłumaczyć, że to moje postanowienie, ale nie sprawiało mi to szczególnego bólu :)

      Nawet na urodzinach syna nie jadłam tortu, który robiła moja mama także wiesz. Ktoś może pomyśleć, że to przegięcie, ale ja kocham swojego syna ponad życie niezależnie czy zjem tort na jego urodzinach czy nie. Każdy kto mnie zna to wie :)

      Usuń
    2. Dzieki za wyczerpujaca odpowiedz:-)

      Usuń
    3. :) Cieszę się, że jest wyczerpująca :D

      Usuń
  21. Ja piję za mało... :/ średnio nie cały litr dziennie... Ale i tak jest lepiej niż kiedyś :) Wcześniej piłam 2 szklanki dziennie i w ogóle nie czułam pragnienia! Nie wiem jak mogłam funkcjonować ( chociaż wtedy nie ćwiczyłam tak intensywnie jak teraz ).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To rzeczywiście malutko. Organizm co prawda sam to sobie reguluje, ale warto próbować pić więcej i obserwować organizm :)

      Usuń
  22. A ja lubię wodę, i też ograniczam kawę - zastąpiłam ją pyszną herbatką zieloną z cytryną! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szukalam info jak to jest z piciem kawy jedni sa za drudzynprzeciw jak to u ciebie jest?

      Usuń
    2. Polny Koniku ja też właśnie :D Co prawda tylko na syfiastą z torebki, ale nie mam coś nastroju na parzenie w kulce ;)

      Anonimku- kawa nie jest złem świata, jeżeli nie przesadzamy z jej ilością i oczywiście nie pijemy do niej hektolitrów mleka jak to mi się zdarzało :) Nie wspominam o cukrze, bo go nie używam, ale niektóre osoby sypią po 2/3 łyżeczki i uważam to za przesadę. Do tego wypijanie 2/3 kubków pełnych cukru i mleka to ogromny nadmiar ;)

      Usuń
  23. Hej Natalko a powiedz mi czy jest taka możliwość, że pije się za dużo wody?? Ja już od wody się uzależniłam i piję jej naprawdę dużo, myślę, że nawet 4l + herbaty. Jak jest cieplo to samej wody , jak zimno to dużo herbat - bez cukru,- zielone, yerba, owocowe- bez dodatku cukru,

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oczywiście jest taka możliwość i jest to o tyle niebezpieczne, że wydalając wodę z organizmu pozbywamy się również elektrolitów (tak, jak przy poceniu) więc jak zawsze umiar jest najważniejszy :)

      Herbaty odwadniają, więc tym bardziej! :)

      Usuń