366. {mój film} A bułki piekę TAK!



Witajcie!
Jeżeli nie lubicie dzieci to ten film raczej Was nie zainteresuje. Zdecydowałam się na jego publikację, ponieważ jest tyle mam, które do mnie piszą, że zainspirowałam ich do zmiany trybu życia, że chcą lepiej odżywiać swoje dzieci i chcą, by one naśladowały ich dobre nawyki.

Pojawiają się również pytania o to, jak zachęcić dziecko (niejadka) do jedzenia.

Nie ma według mnie lepszej metody na motywację do jedzenia, jak zapoznawanie, doświadczanie i bliski z nim kontakt. Ciekawe komentarze na ten temat przeczytacie do postu o Naszej kolacji {klik} :)

Zapraszam na krótką relację z naszego mieszania. Bardzo żałuję, że miejsce na karcie skończyło mi się zbyt wcześnie i nie możecie posłuchać jego pozytywnych reakcji na wyrastające ciasto. Oraz tego, jak bardzo nie mógł się doczekać, by już spróbować SWOJEGO przecież dzieła :)



Dziecko w kuchni to nie tylko bałagan, ale przede wszystkim dobra relacja z rodzicem, wspólnie spędzony czas, świetna zabawa i NAUKA!

Nauka gotowania, zdrowego odżywiania i dobrych nawyków.
Marzę o tym, by moje dziecko mówiło, że "nie ma jak u mamy" :)

Marzenie o tym, by usłyszeć, że jestem NAJLEPSZĄ PRZYJACIÓŁKĄ (!!!) już się spełniło :)
(Cieszy mnie i wzrusza to ogromnie- mimo, że On i tak nie zdaje sobie do końca sprawy co to oznacza.)

PS. Przepisu na te akurat bułki z filmu nie będzie, bo nie odmierzałam proporcji.
Możecie jednak spróbować przepisu z mojego archiwalnego postu {klik}, bo te robiłam podobnie. Dodałam mniej mleka, więcej wody i olej rzepakowy. Jajko i płatki owsiane- ale nie użyłam mąki pszennej i dlatego były bardziej zbite- ale pyszne! :)
« Nowszy post Starszy post »

53 komentarze:

  1. ''Dzięki za pomoc'':) O jaaa no takie filmiki to rozczulają,rozbawiają ale i dają super przykład jak można być wzorowym rodzicem:) I kto powiedział że młode mamy nie mają doświadczenia,wiedzy czy czegokolwiek co nieraz słyszy się od starszych ludzi? Na Twoim przykładzie widać że nie jedna ''doświadczona'' matka do pięt Ci nie dorasta:)

    Mam nadzieję że jako mama będę tak samo idealną mamą jak Ty:)

    Przeuroczy ten Twój Synio:) Aż mi się humor poprawił:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to samo sobie pomyślałam : ))) kochanego masz synka i jesteś świetną mamą to bez wątpienia : )

      Usuń
    2. Cały czas się uczę jak być mamą :) Mam nadzieję, że młody jest szczęśliwy- nie jestem idealna i zawsze perfekcyjnie cierpliwa ;)

      Dziękuję dziewczyny! :)

      Usuń
  2. Hehe słodki filmik, i ten głosik :)! Fajnie, bo teraz malucha nauczysz, a potem on będzie Tobie na stare lata gotował :D!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :D Nie liczę na to, nie chcę być dla niego w żadnym stopniu ciężarem ;) Gotowanie dla mojej mamy nie odbieram jako ciężar, ale nie wiadomo jakie on będzie miał do tego podejście :):)

      Dzięki :):)

      Usuń
  3. No miejmy nadzieję, ze ja jeszcze przez jaakiś czas mamą nie zostanę :D Za wcześnie, ale podziwiam, że potrafisz zachęcić swoje dziecko do jedzenia. Kurcze, bo moja mama pracuje w przedszkolu i jak widzę nieraz te dzieci, to jadłyby tylko słodycze, a surówka? Nie tkną!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Młody miał taki czas, że surówek nie chciał, bo ciężko mu było pogryźć starkowaną marchew, ale teraz nawet czasem prosi o dokładkę :)

      Usuń
  4. "Dzięki za pomoc" hahah :D uwielbiam Was, Twoje podejście do wychowywania syna, świetne, bardzo pozytywne. Przykre jest dręczenie dzieci nad miską zupy, nic dobrego z tego nie będzie i fajnie widzieć, że ktoś umie inaczej.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :D Dziękujemy! :)
      Ja mu mówię "nie, to nie- nie musisz jeść" i on się nauczył skubany i w innych sytuacjach tak do mnie mówi :D:D "to nie to nie" :D

      Usuń
  5. Przepis świetny! A co do wspólnego gotowania z dzieckiem jestem na tak. Nie raz coś się wysypie, nie raz coś rozleje, ale to tylko zwykłe produkty, ważniejsza jest relacja i to co kształtuje się między dzieckiem a rodzicem. Ja pamiętam do dziś jako mała dziewczynka spędzałam z mamą wiele czasu. Pomoc, pokrojenie czegoś było wielką radością nie dość, że mogłam buszować w kuchni to jeszcze spędzałam czas z mamą często na wygłupach i układaniu zwierząt z warzyw.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie, pięknie to wszystko opisałaś, zgadzam się w pełni! :)

      Usuń
  6. Mały ma szczęście! ciekawy przepis

    OdpowiedzUsuń
  7. Jejku, jaki on jest słodki! :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Mam rocznego kuzyna i niestety jestem załamana gdy widzę, że dają mu do jedzenia takie rzeczy jak frytki, schabowe, czekoladowe cukierki i inne. Ale przecież nic nie powiem, nie jestem jego mamą, nie mam nawet swojego dziecka, więc nie mam prawa krytykować. Mały niestety już ma kilka kilo za dużo i obawiam się, że może być tylko gorzej.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ojej, to niezbyt dobrze. Ja też raczej się nie wtrącam, mam swoje dziecko i na nim się skupiam ;)
      U rocznego dziecka ciężko jest stwierdzić na ile kg wynikają jeszcze z niemowlęctwa, a na ile ze złych nawyków- mój młody był jeszcze wtedy karmiony piersią i wyglądał jak mała kulka :D

      Usuń
  9. Dawaj więcej takich filmów!! :-) Ja chcę z nim gotować!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak tylko uda mi się coś nagrać to dodam :D

      Usuń
  10. ale słodziak :D sama kiedyś byłam niejadkiem a teraz nikt nie może w to uwierzyć :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Ja uwielbiam dzieci, więc takie filmiki totalnie mnie rozczulają :). Jak on ładnie mówi :). Fajnie, że wychowujesz go w taki fit sposób - na pewno to zaowocuje w przyszłości. A uśmiech to chyba ma po mamie :).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :) Mówi dużo i często :D W ogóle nawijamy ciągle ;) Mam nadzieję, że uda mi się go przekonać do tego, co jest dobre :)
      Uśmiech ma w zależności od tego w jaki sposób się uśmiechnie albo mój albo taty :D

      Usuń
  12. O jejku jejku jaki Twój synek jest słodziutki! :) Po raz kolejny udowadniasz, że jesteś wspaniałą mamą :) Masz rację, takie gotowanie z dzieckiem nie tylko czegoś go uczy i buduje dobre relacje z rodzicem, ale to również świetna zabawa! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :) Nie jestem idealna, ale dla Niego się uczę :) To mój największy motywator! :)

      Usuń
  13. masz piękny głos! taki ciepły i łagodny :) pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Prosimy o więcej takich filmików!:) słodziak z Młodego;)

    OdpowiedzUsuń
  15. Jedną radę jaką mam dla mam niejadków to - dajcie im spokój :p Dzieci jak będą głodne to zjedzą, nie trzeba w nie wpychać. Jak nie lubią warzyw to polubią kiedy indziej. Jak nie chcą zjeść całego mięsa, to niech dojedzą ziemniaki.
    Nie przejmujcie się tak. Ja jako dziecko jadłam słodycze, suchy chleb i wodę, a żyję. I to od nastoletniości, bardzo zdrowo. Nie mam zabużeń żywienia, chorób przewlekłych, anoreksji, niedoboru witamin. Żyję cała i zdrowa. Wyluzujcie ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zgadzam się :) Namawianie tylko wzmaga frustrację obu stron i raczej nie przynosi pozytywnych korzyści ;)

      Mówię do syna "spróbuj, a jak nie będziesz chciał to nie będziesz musiał jeść" W 90% próbuje, ale potem to już zależy od dnia- jednego dojada zieloną fasolkę, innego mówi, że jej nie lubi ;) :D

      Usuń
  16. Film mnie rozbawił, na pewno Twój synek lepiej gotuje ode mnie.

    OdpowiedzUsuń
  17. ale gadułka, jak moja Gosia :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Jaki słodki synek!!! U mnie w brzuchu też rośnie chłopak, więc Twoje rady będę jak najbardziej wykorzystywać jako przyszła mama! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękujemy :) Życzę Wam dużo zdrowia! :)

      Usuń
  19. Nie mam dzieci, ale obejrzałam kilka razy bo Twój synek jest przeuroczy:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W takim razie cieszę się, że się podobało! :)

      Usuń
  20. PIECZEMY!!! To są te bułki, na które dawałaś przepis wcześniej?...
    PS. Cudownie zobaczyć wreszcie zdrowe dziecko (studiuję medycynę i w większości widzę te z "drugiego bieguna").

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pieczemy troszkę zmodyfikowane buły z przepisu, który podałam na końcu wpisu :)
      To przykre- mam nadzieję, że uda mi się nauczyć młodego jak jeść dobrze i nie będzie w drodze do szkoły pochłaniał 3 paczek chipsów po kryjomu ;)

      Usuń
  21. "Dzięki za pooomoc" - słodki jest :D:D

    OdpowiedzUsuń
  22. ge-nial-ne!!!!

    cudowne :)))

    wiecej :)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękujemy! :) Nie wiem czy uda mi się uchwycić jeszcze jakieś śmieszne pogawędki, ale młody często uskutecznia pogaduchy to może się uda :D

      Usuń
  23. Urocze! z wiadomych względów wzrusza mnie bardzo :-). Super, że taki przejęty. I gdzie ten bałagan? ja nie widzę. Z moim chrześniakiem robię ciasteczka, równie uroczo jedzie wałeczkiem, jak Twój Synek miesza ;-). A bułki robię jutro!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj bałagan był :D Ale i zabawy co niemiara :)
      No i jak bułki wyszły? :)

      Usuń
  24. Jaki słodki i uroczy ten Twój malec!!!
    Aż się buzia śmieje jak się ogląda ten filmik:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, że się podobało :D
      No i dziękujemy! :)

      Usuń