371. Migawki mocno jedzeniowe :)














Witajcie!
Większość dzisiejszych zdjęć dotyczy moich jedzeniowych eksperymentów, powyższe zdjęcie przedstawia pyszną 
i zdrową czekoladę, na przepis serdecznie zapraszam- pojawi się jutro :) Będzie też biała wersja.

Aby jeszcze bardziej zachęcić Was do odwiedzenia mnie jutro powyżej owsianka, wczorajsza- z kremem czekoladowym, który robi się błyskawicznie i jest PRZEPYSZNY :) Serio, jest naprawdę pyszny!






Próbowaliśmy również zrobić "chipsy z bakłażana" z przepisu Gosi, ale nam nie wyszły, bo nie znam jeszcze dobrze piekarnika, w którym piekę i mam nadzieję, że kolejne próby będą bardziej udane :) Najważniejsze, że synek miał 30 minutową zabawę krążkami z cukini :D Liczył, układał, przekładał i świetnie się bawił :)


Nie wiem jak Wy, ja się specjalnie na Walentynki nie szykuję, ale zawsze jakimś drobiazgiem z narzeczonym się wymieniamy, w tym roku tak samo jak i w zeszłym chłopaki podarowali mi wisiorek- w zeszłym roku były to dwa połączone serduszka (symbolizujące serducha moich dwóch chłopaków). W tym roku to pierwsza litera imienia naszego syna. 
I piękne tulipany, które ostatnio bardzo mi się spodobały, a narzeczony to chyba zauważył :D
Przygotowane przeze mnie losy walentynkowe też się chłopakom spodobały, losowanie wzbudziło emocje :D


Na sobotę zaplanowaliśmy pierwsze w życiu wyjście do kina naszego malucha- on kończy w lipcu 3 lata i na ten akurat film było stanowczo zbyt wcześnie, ale przekonałam się, że potrafi być bardziej cierpliwy, niż podejrzewałam ;) Zabraliśmy ze sobą mojego niespełna 5 letniego chrześniaka i on bawił się lepiej- a ja już całkiem, film podobał mi się bardzo :D Przede wszystkim niesie przesłanie, które mi przyświeca- musisz w siebie wierzyć, a wtedy na pewno uda Ci się wszystko, co chcesz osiągnąć! :)


Ponieważ piątkowe słodkości przypomniały mi (niestety ;)) jak bardzo lubię mrożone desery przed wyjściem zmieszałam naturalny jogurt z malinami i włożyłam do lodówki przewidując, że wieczorem po kinie będę miała na nie ochotę :D Tak właśnie było, kiedy już wróciliśmy do domu z przyjemnością zjadłam deser zwieńczający aktywny tydzień i miło spędzoną sobotę :)

A jak Wasz tydzień?
Pozdrawiam! :)
« Nowszy post Starszy post »

24 komentarze:

  1. Świetne zdjęcia :) Ta czekolada mnie zaciekawiła. Z niecierpliwością czekam na przepis :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Już nie mogę się doczekać jutrzejszego postu :)
    Zajrzę tu na pewno :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Czekam na przepis na czekoladę :-)

    OdpowiedzUsuń
  4. wszyscy czekamy, więc na ten przepis :P

    OdpowiedzUsuń
  5. ale tu smacznie u Ciebie :) również czekam z niecierpliwością na przepis na czekoladę :D

    OdpowiedzUsuń
  6. Ale szał się zrobił na ten przepis:) Ja oczywiście też jestem bardzo ciekawa:)

    No i buźka mi się uśmiechała jak widzę ile zabawy i radości macie z Synkiem:) Prezent bardzo ładny i wydaje mi się że praktyczny,nie jakieś misie,breloczki i inne bibeloty:D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja nie mam wiele jubilerskiej biżuterii, więc się cieszę jak dziecko :D

      Usuń
  7. To ja już się nie mogę doczekać jutrzejszego przepisu :D

    OdpowiedzUsuń
  8. Piękny prezent i miło spędzony czas. Smakołyki wyglądają ciekawie.

    OdpowiedzUsuń
  9. Matko, jak dobrze,że właśnie skończyłam jeść kolację, bo zrobiłabym nalot na lodówkę. ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Helios Magnolia Park? Jesteś z Wrocławia ??
    Już nie mogę się doczekać przepisu na czekoladę :))

    OdpowiedzUsuń
  11. Czyżby Wrocław?:) Może spotkam gdzieś Ciebie;) Muszę się bacznie rozglądać;P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak :D Nie musisz się rozglądać, możemy się umówić z innymi wrocławiankami na spotkanie :)

      Usuń
  12. Ale pysznie się zrobiło :) Ja mężusiowi na deserek walentynkowy zrobiłam właśnie takie lody z jogurtu i malin :) Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  13. super migawki :) ja odstawiam nawet zdrowe słodycze, do triathlonu pół roku, dieta jest czyściutka :)
    piękne prezenty walentynkowe - niby nic specjalnego w te święto nikt nie chce robić, ale jakoś tak miło jak coś jest :)
    też chcę się wybrać na Lego Przygodę tylko nie mogę mojego Narzeczonego namówić :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Łał, triatlon to MEGA wyzwanie- ja nie potrafię niemal w ogóle pływać, więc odpadam w przedbiegach- ale zawsze podziwiam osoby, które biorą udział :)

      Dziękuję! :)
      A do kina idź z koleżanką- mi się podobało i chętnie wybrałabym się na 3d :)

      Usuń
  14. Bardzo jestem ciekawa tego przepisu na czekoladę!

    OdpowiedzUsuń
  15. To ja nie będę inna i też czekam na czekoladę - szczególnie białą :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też:) Robiłam białą z mlekiem w proszku ale ciekawa jestem przepisu Natalii:)

      Usuń
  16. Narobiłaś mi smaku na ten jogurt z malinami, o rany :)
    Ja planuję zrobić białą czekoladę z wiórkami kokosowymi.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzisiaj jadłam mrożony twaróg z malinami :D Ale nie był taki pyszny jak jogurt ;)

      Biała z wiórkami <3 też będę eksperymentować, następnym razem jogurt z kakao i miodem <3

      Usuń