środa, 31 lipca 2013

259. Crossfit w domu- trening w 15 minut!

Witajcie!
Dawno nie było żadnej treningowej recenzji, tak więc dzisiaj przychodzę z czymś, co udało mi się znaleźć przy okazji na YT.

źródło
Co to za trening?
Crossfit- już miałam okazję testować ten typ treningu z moim Narzeczonym (możesz TU poczytać), kiedy byliśmy na siłowni. To, co zrobiłam dzisiaj w domu do pięt tamtemu treningowi nie dorasta, ale i tak było fajnie :)

Tytuł filmiku sugerował 5 minut, ale mi ten trening zajął jakieś 12. (Po pierwszej serii skapnęłam się, że nie włączyłam stopera- dwie ostatnie serie zajęły mi 7m33s) Bez rozgrzewki i rozciągania, które należy przeprowadzić we własnym zakresie oczywiście.

UWAGA!
Nie wrzucam filmiku, bo nie polecam wzorowania się na technice, jaką tam pokazano. Takie zestawienie ćwiczeń pojawia się na wielu stronach crossfitowych, więc niczyich praw autorskich nie naruszam.

Ćwiczenia
15 przysiadów (robiłam do ziemi, nie jak na filmie)
20 brzuchów
15 push press (ze sztangą http://www.youtube.com/watch?v=h6oQLMcTGTo
z hantlami http://www.youtube.com/watch?v=ho9y2BLUNjA )
10 pompek męskich

3 serie, moje obciążenie po 7,5kg- dwie hantle do przysiadów i pp

push press

Moim zdaniem
Lubię treningi z obciążeniem, lubię trenować w domu. Lubię to uczucie, kiedy po skończonym treningu cała płonę, lubię, kiedy przy ostatnich powtórzeniach myślę, że moje mięśnie na więcej już nie mają siły. Ten trening nie wykańcza przy 3 seriach, chociaż łapki już miałam zmęczone. Pompki ledwo, ledwo ale dałam radę wszystkie męskie :) Przysiad nie zrobił wrażenia na moich nogach, za mało kg. Ale nie mam więcej gryfów, a zmiana obciążenia w trakcie treningu nie wchodzi w grę.

Plany na kolejny raz
mniejsze obciążenie dla rąk, plecak z obciążeniem dla nóg, 5 serii, wyższe tempo

squat

Dla kogo
Polecam dla tych, którzy chcą spróbować Crossfitu, ale mają ogarniętą technikę (przede wszystkim przysiadu). Można zrezygnować z większego obciążenia i robić damskie pompki, jak już męskich nie da rady.

Mam nadzieję, że tak, jak ja lubicie treningi z obciążeniem i ktoś pokusi się o wypróbowanie i zdanie mi relacji :)
Dajcie znać, czy korzystacie z treningów ze sztangami, lub crossfitu w klubach :)
Pozdrawiam!

wtorek, 30 lipca 2013

258. FOTOMENU- W 100 dni do lepszego brzucha- moja relacja dni 16-20.

Witajcie!
Wczoraj ogłosiłam konkurs na FOTOMENU- zapraszam do udziału!
Dzisiaj przedstawiam kolejne 5 dni, od czwartku do wczoraj przebywałam raczej mało w domu, więcej czasu spędziłam z Narzeczonym u jego mamy. Nie widzieliśmy się długo i nadrabialiśmy rodzinne relacje :) Nie mnie jednak menu oceniam nie najgorzej, treningi były ;)


Dzień 16 wt

Jadłospis
Śniadanie: Płatki owsiane i żytnie (ok200g), pół banana, kilka czereśni, garstka borówek, jedno jajko


II Śniadanie: kromka chleba pełnoziarnistego, plaster żółtego sera gouda, rzodkiewka


Obiad: pół worka kaszy gryczanej prażonej, pierś z kurczaka z cebulką i suszem warzywnym, dwie kopiaste łyżki stołowe startej białej kapusty zasypanej solą i pieprzem, kilka kropel soku z cytryny


Podwieczorek: pół worka kaszy gryczanej prażonej, pierś z kurczaka z cebulką i suszem warzywnym, dwie kopiaste łyżki stołowe startej białej kapusty zasypanej solą i pieprzem, kilka kropel soku z cytryny

Kolacja: 2 jajka, pomidor, kromka chleba pełnoziarnistego


Trening:
basen
Zuzka Light- 8 minute Cardio
INSANITY- Insane ABS

Woda i pielęgnacja zaliczone


Dzień 17 śr

Jadłospis
Śniadanie: Owsianka z jajkiem, orzechami i owocami (borówki, banan, czereśnie)

II Śniadanie: kromka chleba pełnoziarnistego, ser żółty, masło, rzodkiewka

Obiad: kasza gryczana, biała kapusta, kurczak w suszonych warzywach


Podwieczorek: 2 białka, 2 jajka, owoce (czereśnie, arbuz, borówki, banan)


Kolacja: ryba, papryka, pół kromki chleba z masłem i żółtym serem


Trening:
hmm nie pamiętam

Woda i pielęgnacja zaliczone


Dzień 18 czw

Jadłospis
Śniadanie: Owsianka z jajkiem, orzechami i owocami (borówki, czarna porzeczka, brzoskwinia)


II Śniadanie: dwie kromki chleba orkiszowego, masło, 4 plastry indyka w ziołach, zielona papryka


Obiad: ziemniaki, kurczakowe piersi, biała kapusta z marchewką

Podwieczorek: borówki amerykańskie- przyznaję się, że podjadłam po obiedzie- nie mogłam się powstrzymać!


Kolacja: zasnęłam przed kolacją...

Trening:
REST

Woda i pielęgnacja zaliczone


Dzień 19 pt

Jadłospis
Śniadanie: Owsianka z jajkiem, orzechami i owocami (maliny, borówki, czarna porzeczka, brzoskwinia)


II Śniadanie:

Obiad: ziemniaki, ryba w panierce, fasolka szparagowa i kapusta biała gotowana

Kolacja: ?? ;)

Trening:
Insanity- Insane ABS ćwiczenia w pozycji C-sit

Woda zaliczona

Komentarz:
Urzędy są wykańczające, nienawidzę załatwiania spraw w państwowych instytucjach, w dodatku w taki upał... obiad u mamy Narzeczonego :)


Dzień 20 so

Jadłospis
Śniadanie: owsianka pieczona (płatki owsiane, 1/3 banana, suszona żurawina, whey, jajo, wiórki), do tego arbuz


II Śniadanie: zupa jarzynowa (pomidory, fasolka szparagowa, ziemniaki, marchew, gotowana na kaczce), kromka chleba orkiszowego

Obiad: 2 naleśniki z serkiem wiejskim

Kolacja: 2 naleśniki bez niczego

Trening:
rano Zuzka Light ZWOW# 60 trochę zmodyfikowany, bo mi się pomieszało w trakcie ;)
potem basen z narzeczonym i synkiem
wieczorem rozgrzewkowo siłówka z piłką z SFD

Woda zaliczona

Komentarz:
Cały dzień kręciło mi się w głowie, posiłki po pierwszym śniadaniu nie w swoim domu- wieczorem odzyskałam siły i zrobiłam rozgrzewkowo siłówkę- czułam, że żyję :) Endorfiny szaleją, już nie mogę doczekać się efektów, siłowy rządzi!


Na deser przekąska mojego Narzeczonego- uwielbiam z nim jeść, jesteśmy takie same dwa głodomory :D


Jak nie uzupełniam notatek jadłospisowych i ćwiczeniowych najpóźniej tego samego dnia wieczorem to na drugi dzień trudno jest mi przypomnieć sobie na 100% co jadłam, a jak już uciekną mi dwa dni to kompletnie nie wiem, chyba, że mam zdjęcia :D

Jakie macie metody na zapisywanie jadłospisu? :)
Telefon, kalendarz, osobny zeszyt? A może wieczorem zapisujecie go do pliku w komputerze?
Pozdrawiam!

poniedziałek, 29 lipca 2013

257. Konkurs na fotomenu! :)

Witajcie!
Aby zmotywować wszystkich uczestników (I NIE TYLKO!) mojej akcji "W 100 dni do lepszego brzucha" do poprawy żywienia siebie i abyście to również Wy byli motywacją dla innych postanowiłam zorganizować konkurs.

O akcji możecie więcej przeczytać klikając w etykietę "W 100 dni do lepszego brzucha" u góry bloga, pod logiem.


Zasady konkursu:
- stwórz FOTOMENU (zrób zdjęcia swoim posiłkom z jednego dnia)
- musisz być Fanem mojego bloga na FB (kliknij tutaj) oraz EWENTUALNIE być uczestnikiem akcji (możesz dołączyć tutaj)
- udostępnij publicznie na FB informację o konkursie  (link do postu na FB)
- aby zgłosić się do konkursu należy dodać post na ścianie akcji (TUTAJ) lub dodać post na swoim blogu (z odnośnikiem do tej notki, oraz umieszczeniem obrazka informującego o konkursie)
- jeżeli nie masz profilu na FB możesz go założyć za darmo lub po prostu dodać notkę na blogu na ww zasadach- czyli z linkiem i obrazkiem
- każda osoba może dodać nieograniczoną ilość FOTOMENU podczas trwania konkursu
- w zgłoszeniu powinna być rozpiska z podziałem na posiłki oraz zdjęcie każdego z nich
- nie mogą to być posty archiwalne, zdjęcia muszą być wykonane podczas trwania konkursu

Kryteria, które będę brać pod uwagę:
- menu musi być jak najbardziej zdrowe
- pod uwagę będę brać pełnowartościowe, bogate w składniki odżywcze posiłki
- nie oceniam ilości posiłków, ale ich jakość
- estetyka zdjęć będzie decydująca w przypadku dwóch zgłoszeń na takim samym, wysokim poziomie jak chodzi o jakość posiłków

Ja jestem jedyną osobą, która wybierać będzie zwycięzców. Nagrody są 3, czyli 3 osoby zostaną nagrodzone- póki co to niespodzianki, ale w ciągu tygodnia od ogłoszenia konkursu zostaną ujawnione!

EDIT! Bardzo proszę o przesyłanie bezpośrednich linków do swoich konkursowych postów z blogów na mój adres mailowy niebieskoszara@gmail.com

Konkurs zaczyna się dzisiaj, czyli 29 lipca 2013, a jego koniec to 18 sierpnia 2013 godzina 22.00. Post dodany później nie będzie brany pod uwagę.

Czyli tak:Jesteś moim fanem na FB, udostępniasz informację o konkursie na FB (lub informujesz o konkursie w swojej notce z fotomenu na blogu).
Robisz zdjęcia swoim posiłkom, rozpisujesz menu z tego dnia, wrzucasz rozpiskę i zdjęcia do postu na swojego bloga lub na ścianę akcji "W 100 dni do lepszego brzucha".
Mam nadzieję, że zasady są jasne, jakiekolwiek wątpliwości proszę wpisywać w komentarzach lub mailu.

Mimo tego, że konkurs nie polega wyłącznie na udostępnieniu informacji mam nadzieję, że mnie nie zawiedziecie i dostanę dużo zgłoszeń- INSPIRACJI tak na prawdę, INSPIRUJCIE SIĘ NAWZAJEM!
Pozdrawiam!

sobota, 27 lipca 2013

256. Migawki ostatnich dni. (10)

Witajcie!
Od ostatnich migawek minął tydzień, jednak tak wiele się wydarzyło, że mam materiał na kolejny post w tej serii :) Jak słusznie zauważyłyście przy ostatnich migawkach dzieje się u mnie wiele- ale jestem niestrudzona i wymyślam młodemu coraz to nowe atrakcje, bo dłuższe siedzenie w domu czeka nas w zimie, a lato chcę wykorzystać na 100%!


1. Prezenty- lubicie bardziej dawać, czy otrzymywać? Mnie bardzo cieszy, kiedy mój podarunek się podoba, ale nie ukrywam, że dostawanie niespodzianek jest równie przyjemne :) Udane zakupy i udane prezenty to dwie sprawy, które poprawiają humor!
2. Twój maluch tak, jak mój na widok swojej rany ją zakrywa i nie daje jej opatrzyć? Wymyśliłam historyjkę o super buźkach, które uśmierzają ból i pomagają w szybkim zagojeniu się rany- mimo, że synek ma 2 lata to zrozumiał o co chodzi i dał nakleić sobie plaster z buziaczkami, które uśmiechają się do niego za każdym razem, kiedy spojrzy na plaster. UWAGA! Płacz przy odklejaniu murowany, no bo jak to tak? Buźki do kosza? :( Trzeba sobie przygotować drugi z podobnym motywem na zmianę :D
3. Po treningu, zmęczona i zadowolona! Południe to szalony czas na trening, tak samo jak północ...(Jestem bez makijażu i długo zastanawiałam się, czy to foto wrzucać ;) Ale co tam...i tak już wiecie z poprzednich notek jak wyglądam :D)
4, 5.  Pod Aquaparkiem postawili modele dinozaurów :D Zachwytów i ciekawskich spojrzeń nie było końca, jak to niewiele trzeba, by zapewnić maluchowi frajdę ;) I to za darmo! Każdy może tam sobie podejść.
6, 7. Wzory z moich nowych koszulek :)
8. Przejażdżka z moimi chłopakami to super przygoda, tańcujemy, śpiewamy i śmiejemy się do rozpuku :)
9. Udany eksperyment, co tam zamroziłam? Nie, to nie cola ;)

W zasadzie zbliża się połówka wakacji, jak tam realizacja planów na ten wolniejszy dla niektórych czas? :)
Na dzisiaj to tyle, w poniedziałek zapraszam na nowy post :)

wtorek, 23 lipca 2013

255. FOTOMENU- W 100 dni do lepszego brzucha- moja relacja dni 11-15.

Witajcie!
Trzeci tydzień AKCJI  (Tutaj możecie zapisywać się do wydarzenia na FB) przed nami, gorąca prośba- proszę o maile osoby, które dołączyły czy macie z czymś problem, jakiś temat, który chcielibyście bym poruszyła na blogu? Ja dodaję swoje jadłospisy, za to kompletnie nie wiem jak wyglądają Wasze ;)
Czekam na odzew, to ma być nasza wspólna droga- nie zawiedźcie mnie :)

A teraz już zapraszam na moje jadłospisy z ostatnich pięciu dni. Coraz częściej znajduje to 30s aby kliknąć zdjęcie, nie robię sesji posiłkom, trzaskam jedno ujęcie udane bądź nie i zasiadam do jedzenia :)


Dzień 11 czw

Jadłospis
Śniadanie: płatki owsiane i żytnie, jajko, borówki, truskawki, brzoskwinia, wiórki i orzechy


II Śniadanie: kromka chleba gruboziarnistego, masło, indyk w plastrach, kalafior


Obiad: ziemniaki z masłem i koperkiem, kurczakowe kotlety, mizeria

Kolacja: (w Czeskim Filmie :)) omlet z dwóch jaj z wolnego wybiegu, papryka, ser feta, oliwki, rzodkiewki, masło

Trening:
basen

Woda i pielęgnacja zaliczone

Komentarz:
Obiad u Taty, kolacja na mieście :)


Dzień 12 pt

Jadłospis
Śniadanie: płatki owsiane i żytnie, 2 jajka, borówki, truskawki, winogron, wiórki i orzechy


II Śniadanie: 2 kromki chleba gruboziarnistego, masło, sałata, 4 plastry indyka, pomidor


Obiad: makaron pełnoziarnisty, indyk mielony w sosie pomidorowym z cebulką, ogórek zielony, sałata i jogurt naturalny


Podwieczorek: sok z marchwi, kasza pęczak, indyk mielony w sosie pomidorowym z cebulką, fasolka szparagowa żółta


Kolacja: ogórek zielony, sałata i jogurt naturalny, kromka chleba pełnoziarnistego z masłem i kawałek żółtego ser

Trening:
basen

Woda zaliczona

Komentarz:
Miałam wieczorem tak zły humor ze zmęczenia, że zamiast treningu zasnęłam z synkiem- ehh.


Dzień 13 so

Jadłospis
Śniadanie: 2 kromki chleba gruboziarnistego, masło, indyk 2 plastry, pomidor, sałata

II Śniadanie: płatki owsiane i żytnie, winogron, ananas, arbuz, 2 jaja, orzechy laskowe zmielone

Obiad: pół paczki ryżu brązowego, kalafior, fasolka szparagowa, 2 jajka

Podwieczorek: ciacho marchewkowe z odżywką


Kolacja: zupa jarzynowa i coś jeszcze na pewno, ale nie pamiętam...

Trening:
2x 40 minut Aqua Aerobiku

Komentarz:
Bycie na basenie samej bez syna miało swoje plusy, ale gdy między jednym a drugim aerobikiem miałam 20 minut przerwy to było mi pusto :D Ale postanowiłam skorzystać z solankowych bąbelków i pryszniców-biczy wodnych :) Super relaks, polecam ;) W dodatku wydaje mi się, że moja skóra jest o wiele lepsza jakościowo po tych kąpielach w basenie :)



Dzień 14 nd

Jadłospis
Śniadanie: ciastko marchewkowe z TEGO przepisu z odżywką białkową :) płatki owsiane i żytnie, winogron, maliny od babci, arbuz, 2 jaja


II Śniadanie: kromka chleba pełnoziarnistego, masło, żółty ser, rzodkiewki, sałata, jogurt naturalny


Obiad: 2 jajka, ryż brązowy pół worka, kalafior i fasolka szparagowa

Podwieczorek: sorbet owocowy domowy 2 kulki, wiórki kokosowe, suszona żurawina, orzechy ziemne zmielone, arbuz


Kolacja: naleśniki 2szt z truskawkami i jagodami jako sos maliny zmiksowane z kefirem, kostki galaretki z kompotu


Kolacja 2: 2 ciastka jak do śniadania

Trening:
Zuzka Light- 8 minute Cardio
INSANITY- Insane ABS bez rozgrzewki tylko ćwiczenia w pozycji C-sit i plank+ zakończenie

Komentarz:
Byłam w odwiedzinach w pięknym mieszkaniu, odpust zupełny sobie zrobiłam, zajadałyśmy się domowymi, owocowymi pysznościami :)


Dzień 15 pon

Jadłospis
Śniadanie: 2 naleśniki z truskawkami i jagodami, maliny z mlekiem, wiórki kokosowe, orzeszki laskowe zmielone


II Śniadanie: kromka chleba pełnoziarnistego, masło, żółty ser, fasolka żółta szparagowa, kalafior


Obiad: soczewica zielona, odrobina makaronu, pierś kurczakowa w suszonych warzywach (mniami!) zielona fasolka i kalafior


Kolacja: soczewica zielona, makaron troszkę, 1,5 jajka, pomidor

Trening:
Zuzka Light- ZWOW #60 (super! :D)

Woda i pielęgnacja zaliczone

Komentarz:

Wiem, że fasolka szparagowa i kalafior przewijają się ciągle, ale mam je ze sprawdzonego źródła i wolę codziennie jeść dobrej jakości te same warzywa, niż codziennie inne, plastikowe i niewiadomego pochodzenia ;)

Z ciekawości poważyłam i sprawdziłam ile ma moje przeciętne śniadanie (tutaj akurat niedzielne bez ciastka), to co ujrzałam lekko przewyższyło moje oczekiwanie, ale muszę Wam to pokazać :)


Przyznaję, że było to odrobinę za dużo nawet jak na moje możliwości i synek mi trochę podjadał, nie mniej jednak cyferki dają do myślenia. Jak to wpływa na mój organizm okaże się przy robieniu zdjęć. Póki co nie jestem szczególnie oszołomiona efektami, mimo, że wydaje mi się, że brzuch coś tam się zmienia.
Nie bójcie się więc kalorii, najważniejszy jest dobór ich źródeł. Nie bójcie się jeść więcej niż 1000 czy 1200 kcal. Na odbudowanie metabolizmu i wyniszczonego głodówkami (bo tym właśnie jest 1000 i 1200 kcal) organizmu potrzeba czasu, ale WARTO!
Pozdrawiam!

poniedziałek, 22 lipca 2013

Piernikowe ciastka marchewkowe!

Witajcie!
Jak zapowiadałam na moim FB- dzisiaj przepis na ciastka z wiórków marchewkowych, które zostały mi z wirowania soku :)

Podchodząc do pieczenia miałam obawy, że ciasto będzie zbyt suche, niesmaczne i kompletnie nie nadające się do zjedzenia. Nie jest to drożdżówka, miękka i wyrośnięta do granic możliwości, ani ociekające słodkością cudo. Ja słodyczy nie jem tak długo, że owoce, które dodałam są dla mnie wystarczające, jeżeli jednak wolicie można ciasto dosłodzić np. stewią, ksylitolem czy innym dosładzaczem- według Waszych preferencji.
Poszperałam w internecie i znalazłam wiele przepisów, ale w każdym było coś, co mi nie odpowiadało... więc pozmieniałam i zrobiłam własny przepis :) Brakowało mi zdecydowanie większej ilości chrupiących orzechów i suszonej żurawiny i o te właśnie składniki uzupełnię przepis następnym razem.


Mój przepis na ciasto marchewkowe:
- 1,5 szklanki mąki żytniej 2000, czyli pełnoziarnistej
- 1 łyżeczka sody oczyszczonej
- 1 łyżeczka kakao
- 2 łyżeczki cynamonu
- dwie łyżeczki przyprawy do piernika lub podobnej, najlepiej domowej (goździki, imbir, gałka muszkatołowa)
- szczypta soli
- 8 suszonych moreli
- 2/3 szklanki oleju rzepakowego
- 4 jaja
- 1 szklanka orzechów włoskich, rozdrobnionych
- 1 szklanka drobno pokrojonego, świeżego ananasa
- 2 szklanki wiórków marchewkowych z sokowirówki (tyle właśnie mi zostało z 1kg marchwi)

Do jednej miski wrzuciłam mąkę, sodę, przyprawy, pokrojone drobno morele i orzechy, w drugiej rozbiłam jajka z olejem. Połączyłam w jednej dużej misce marchew, ananasa i resztę składników. Ciasto wyszło dość wilgotne, ale raczej zbite. Na tym etapie można rozdzielić ciasto do foremek (ale raczej niewysokich) lub rozłożyć ciasto do jednej większej formy.
Piekłam je w 180' ok. godziny, ale mam stary, gazowy piekarnik więc musicie według swoich doświadczeń z własnymi piekarnikami dobrać czas pieczenia :)

Ciastka wyrosły odrobinę ponad foremki.

Oczywiście mój stały pomocnik pomagał przy nakładaniu ciasta i robieniu zdjęć :D

Ja rozdzieliłam ciasto na dwie części i do jednej z nich dodałam 70g odżywki białkowej. Brakowało mi w tym cieście oprócz jaj źródła białka, więc zrobiłam to, by ciasto mogło być posiłkiem pełnowartościowym bez zjadania do niego np. serka wiejskiego, czy dodatkowych jajek :)

Ciasto z odżywką o dziwo było bardziej wilgotne (na foto u góry- różowa foremka ciasto z odżywką, zielona bez), ale w foremkach, gdzie było go mniej nałożone ładnie się upiekło bez zakalca. Niestety, jeżeli wybierzecie głębokie foremki i nałożycie dużo masy to ciasto w środku może być niedopieczone. Ciasto smakuje jak piernik tutaj nie mam żadnych wątpliwości, mimo, że piernika ponad 5 lat nie jadłam :D Jasna sprawa, że zależy to od doboru przypraw ;)

Kto piekł i z jakiego przepisu ręka do góry, wszelkie podpowiedzi co zrobić by było jeszcze pyszniejsze mile widziane :)
Pozdrawiam!

niedziela, 21 lipca 2013

253. Zatrzymaj lato- używaj zamrażarki!

Witajcie!
Ponieważ sezon na świeże owoce i warzywa w pełni warto pomyśleć o zatrzymaniu lata na dłużej. Na pomoc przychodzą zamrażarki, które obecnie mieszkają w niemal każdym domu.

Niegdyś to przetwory w słoikach zajmowały zacne miejsce na liście metod zatrzymania lata, jednak od marynowania i docukrzania lepsze, łatwiejsze i mniej czasochłonne jest zamrażanie.

źródło

Warto jednak pamiętać o kilku zasadach, które ułatwią nam późniejsze ich przygotowanie, a także zapewnią najlepszą ochronę dla wartości odżywczych i smakowych.

- przede wszystkim do mrożenia używa się umytych, obranych (chyba, że na świeżo produkt je się ze skórką) i odszypułkowanych owoców i warzyw

-produkty przed zamrożeniem powinny być dobrze osuszone by nie szronić i mrożone w temperaturze -18 i mniej

- brokuły, kalafior czy kukurydzę i szparagi można wcześniej zblanszować wrzucając je na wrzątek na kilka minut

- woreczki i pojemniki muszą być przeznaczone do bezpośredniego kontaktu z żywnością i koniecznie dopuszczone do zamrażania- na pudełkach jest zazwyczaj znaczek z gwiazdką i dopuszczalna temperatura

- warto zaznaczyć datę mrożenia, nie warto trzymać mrożonek kilka sezonów, bo co roku lepiej jest zamrozić nowe porcje

- najlepszym rozwiązaniem jest zamrożenie poszczególnych porcji, by nie było konieczności rozmrażania zbyt dużej ilości na raz

- raz rozmrożonych produktów NIE WOLNO zamrażać kolejny raz ze względu na rozwój drobnoustrojów

- niewłaściwie zamrożone warzywa i owoce tracą wartość i walory smakowe- często tracą kształt, kolor i nie nadają się do spożycia

źródło

Możemy korzystać z gotowych mrożonek dostępnych w sklepach. Przyznaję, że zaraz przed sezonem na truskawki czy fasolkę szparagową korzystam z mrożonek. Cena 15zł za truskawki i nawet 20zł za fasolkę szparagową to dość sporo ;)
Jednak korzystając z gotowych produktów jak zawsze nie wiemy do końca co jest w środku i jakiej jakości był produkt przed zamrożeniem. Warto dlatego sprawdzić kilka firm i wybrać tę, od której warzywa i owoce są w najlepszym stanie po rozmrożeniu.

A jak tam u Was z mrożonkami? Wolicie przetwory, czy kupujecie gotowe, zamrożone produkty?
Pozdrawiam!

sobota, 20 lipca 2013

252. Migawki ostatnich dni (9)

Witajcie!
W zeszłym tygodniu nie było migawek, bo dodawałam swoją relację z akcji ;)
Jednak postanowiłam w tym tygodniu dodać kilka zdjęć. Jest to zbór z ostatnich 3 tygodni.
Zaczynamy!

1,2. Drugie urodziny syna 3 tygodnie temu to była niezła jazda ;) Przygotowania trwały cały tydzień i mogę się pochwalić pierwszym w życiu wystawionym przeze mnie obiadem dla 12 osób :) Oczywiście miałam ogromną pomoc rodziny, ale to jednak ja byłam głównym organizatorem! Rok temu byłam przejęta nie tylko urodzinami, ale i sesją- w tym roku mogłam się skupić wyłącznie na tym :) Wyścigówki na tort robiłam sama z masy w nocy przed imprezą ;) Kilka błędów organizacyjnych było, ale do ogarnięcia następnym razem :D
Odkurzacz- mini bosh- HIT! jak chodzi o prezenty urodzinowe dla synka :D
3. Po imprezowaniu w sobotę- niedzielne popołudnie pod znakiem leniwego układania klocków skończyło się nieoczekiwaną drzemką wśród zabawek :D To jego pierwszy raz- zawsze mamy rytuały wieczorne i przed drzemkowe, więc nieźle się uśmiałam jak go tak zastałam ;)
4. ZOO było naszym celem od zeszłego roku- wtedy nie udało nam się do niego wybrać, a w tym roku wyszło to spontanicznie ;) Mimo, że część Wrocławskiego ZOO jest zamknięta to 7h tam spędzone nieźle wymęcza. Na tym zdjęciu oglądamy pokazowe karmienie lemurów :)
5. Był taki skwar, że zwierzęta (nawet te z ciepłych krajów, jak lwy) leżały jak nieżywe na trawie i piasku, mimo, że większość w cieniu. Szkoda mi ich było strasznie, miałam ochotę im dać pić... Na szczęście ścieżki były między drzewami, więc nam nie przygrzewało za bardzo.
6. W czwartek miałam okazję po raz kolejny spotkać się z Vinką i Anią, które poznałam dzięki forum na wizaz.pl już kilka lat temu :) Wypiłam pyszną Yerba Matę z lodem, limonką i miętą (do powtórzenia koniecznie!) i zjadłam omlet z warzywami i serem feta :) W karcie napisali, że kurki są z wolnego wybiegu- faktycznie smakowały świetnie!
A wracając NIESPODZIANKA! Siedziałam chyba z 5 minut koło Fitblogerki zanim zorientowałam się, że to ona- ale wstyd :D
7. H&M i Empik mają wyprzedaże i niestety jak zwykle na coś się skusiłam ;) Wazonik do mieszkania, do którego mam zamiar niedługo się przeprowadzić, gumeczki dla mojej małej siostry :) Czapa trochę na wyrost, ale 10zł żal było nie brać ;) Będzie na przyszły rok :D Foremki to moja i mamy słabość ;)
8. Próbowałam połączyć przyjemne z pożytecznym- czyli piaskownica i książka, ale mój synek w ciągu 5 minut wszystkie zabawki (swoje i nie swoje :D) z piaskownicy przyniósł mi na ławkę :D Będziemy jednak próbować, bo czuję się zacofana jak o książki chodzi, niestety...

Na dzisiaj to tyle :) W następnym poście kilka drobnych słów o mrożonkach.
Zapraszam! :)

piątek, 19 lipca 2013

251. Nie masz planów na łikend? Chodź na maraton do Aquaparku! :)

Witajcie!

Chodzę od jakiegoś czasu niemal co drugi dzień do aquaparku, odbywają się tam teraz fajne cykliczne zajęcia i dla dorosłych i dla dzieci :) Wiele osób ćwiczy aqua aerobik- mimo, że jestem na basenie z synkiem to też chętnie wygłupiamy się w rytm muzyki i staram się aktywnie spędzać ten czas. Ćwiczenia, które mogę też wykonuję- asekurując młodego ;)


Jutro i w niedzielę odbędzie się maraton, na którego 1,5h mam zamiar iść w ramach swojego wejścia na kartę Multisport do basenu rekreacyjnego :)

Jeżeli również posiadasz kartę Multisport to na pewno wiesz, że do godziny 15 na 1h basenu wchodzisz za darmo, a za 2h basenu musisz dopłacić śmieszne 2zł.

W ramach biletu, który wykupisz- czy to całodzienny, czy na kilka godzin uczestniczyć w tych zajęciach można ZA DARMO! Pojawiły się też trampoliny dla dzieci, na zewnątrz placyki zabaw w wodzie dla dzieci i wodna ogromna, dmuchana zjeżdżalnia!

Przy okazji do posiadaczek Benefitu- W wakacje jest promocja i na siłownię również wchodzi się bez dopłat przez cały czas otwarcia, a nie tylko do godziny 16! No i w dni powszednie między 16, a 22, a w łikend między 9, a 12 zapewniona jest bezpłatna opieka nad dzieckiem podczas trwania Twojego treningu!

Przykry jest widok otyłych dzieci w McDonald's, który wczoraj przechodząc obok miałam okazję spotkać dlatego zamiast do fast foodu warto przejść się do miejsca, gdzie można lepiej "stracić" pieniądze :)

Jeżeli jednak na łikend plany już masz to nic straconego- od poniedziałku do piątku o wybranych godzinach pojawiają się różne atrakcje, zapowiadane przez megafon dla chętnych :)


Ja właśnie wychodzę na basen- załapiemy się na Aqua Power Stick :)

Na koniec apel- mam nadzieję, że ta osoba mnie czyta- dostałam komentarz od mamy, która ze swoim brzdącem chciała iść ze mną na basen- ja jestem chętna i proszę o kontakt na mail, bo teraz kompletnie nie wiem gdzie jest ten komentarz ;)
Pozdrawiam!

czwartek, 18 lipca 2013

250. W 100 dni do lepszego brzucha- moja relacja dni 6-10.

Witajcie!
Dzisiaj kolejne dni z akcji w 100 dni do lepszego brzucha :)- jeżeli ktoś przegapił relację pierwszych dni to zapraszam TU. Mam nadzieję, że trzymacie się postanowień, że realizujecie swoje punkty założone w ramach naszej wspólnej akcji :) Jeżeli macie z czymś problem to zapraszam do kontaktu mailowego!


Dzień 6


Jadłospis
Śniadanie: 3 kromki chleba żytniego, masło, pomidor, indyk w plastrach+ nektarynka, kilka winogron i czereśnie, garść orzechów- to było ogromne i syte śniadanie ;)


II Śniadanie: dwa talerze zupy jarzynowej z pieczarkami 

Obiad: kromka chleba gruboziarnistego z masłem, pomidor i mięso z wczorajszego obiadu (indyk w przyprawach)


Podwieczorek: serek wiejski prawie 200g (syn się dosiadł :D) z rzodkiewką

Kolacja: odżywka białkowa i plaster żółtego sera

Trening:
REST

Woda i pielęgnacja niezaliczone

Komentarz:
Większość dnia poza domem, żal mi treningu, wody i pielęgnacji, ale cóż ;)


Dzień 7

Jadłospis
Śniadanie: owsianka, 2 jaja, owoce (melon, pół banana, orzechy, wiórki kokosowe)


II Śniadanie: pszenna bagietka, serek wiejski (poza domem)

Obiad: indyk w kawałkach z patelni z przyprawami, makaron pełnoziarnisty, pomidor

Podwieczorek: 100g twarożek, kromka chleba, masło, kilka orzechów

Kolacja: odżywka białkowa z mlekiem

Trening: brak

Woda zaliczona, pielęgnacja niezaliczona

Komentarz:
To był intensywny dzień, chociaż poza domem to udało mi się jako takie posiłki wyczarować, chyba jeszcze zjadłam tego dnia chleb z żółtym serem przed obiadem, ale nie pamiętam czy na pewno :D


Dzień 8

Jadłospis
Śniadanie: owsianka, 2 jaja, owoce (arbuz, melon, wiórki), domowy lód z mleka prawdziwego, wiejskiego i truskawek


II Śniadanie: kasza gryczana, indyk pierś, zielony groszek konserwowy

Obiad: dorsz wędzony znad morza :), kasza gryczana, groszek, ogórki dwa kiszone domowo

Podwieczorek: znów groszek, kromka chleba, masło i indyk dwa plastry

Kolacja: 3 jaja, groszek ostatnie kilka ziarenek, żeby puszkę wykończyć, 2 rzodkiewki i 100g twarożku, ogórek kiszony (wiem, twaróg i ogórki- niektórym na samą myśl niedobrze, ale mi kompletnie nic nie jest po takich mieszankach- a może jestem w ciąży? :D:D Nie, na pewno nie ;))


Trening: Cardio Abs

Woda i pielęgnacja zaliczone

Komentarz: Nie miałam siły na nic więcej, "te dni" dają mi się wyjątkowo we znaki...


Dzień 9

Jadłospis
Śniadanie: Ogromna owsianka z jajami, owocami, orzechami i wiórkami owocowymi, lód domowy jw.


II Śniadanie: Bułka pełnoziarnista z suszonymi pomidorami <3 i serek wiejski na spółę z synkiem, bo on go uwielbia :D kawałek banana

Obiad: pół paki ryżu brązowego, dwa jajka, duży ogórek kiszony i kilka łyżeczek kukurydzy konserwowej


Podwieczorek: 3 kawałki arbuza, ogrom orzeszków, rodzynków i suszonej żurawiny, lód jw.

Kolacja: 100g twarożku z rzodkiewkami

Trening: INSANITY- Plyo Cardio Circut

Woda i pielęgnacja zaliczone

Komentarz:
Myślałam, że zemdleję rano w urzędzie z upału, podjadałam owoce na podwieczorek, bo miałam na to ochotę. Uwielbiam je po prostu ;)


Dzień 10

Jadłospis
Śniadanie: owsianka, 2 jaja, truskawki, kawałek banana, orzeszki, wiórki kokosowe, lód truskawkowo-mleczny domowy


II Śniadanie: 2 kromki gruboziarnistego chleba, masło, indyk w plastrach (4szt) ogórek kiszony duży

Obiad: fasolka szparagowa zielona z odrobiną masła, ryż brązowy, 2 jajka


Podwieczorek: kromka chleba z masłem i indykiem (2 plastry), orzechy, serek wiejski 100g, fasolka szparagowa zielona

Kolacja: odżywka białkowa na wodzie

Trening: Zuzka Light- 8 minute Power Cardio ZWOW #56,
INSANITY- Insane ABS (rozgrzewka i ćw w pozycji C-sit)

woda zaliczona

Komentarz:
Z Insanity zrobiłam tylko rozgrzewkę i tę część w C-sit. Lubię ten trening :)

Muszę się zastanowić nad zmianą w treningach od 3 tygodnia i czy nie założyć sobie większych ograniczeń na jadłospisie, bo efekty muszą być MEGA :)
Pozdrawiam!