wtorek, 17 września 2013

297. FILM- Jak jeść zdrowo- kompozycja posiłków.

Witajcie!
Po na prawdę długich godzinach pracy i walki ze sprzętem w końcu udało mi się ukończyć montaż i wrzucić film o komponowaniu posiłków.
Tematu oczywiście nie wyczerpałam, jest wiele kwestii, których nie poruszyłam. Uwierzcie mi, że podziwiam osoby, które są w stanie w jednym filmie ciągiem mówić i powiedzieć wszystko, co trzeba :D

To co, kto już od wczoraj zmienia swoje nastawienie? :) Mam nadzieję, że jesteście już po lekturze wczorajszego postu (jeśli nie to koniecznie to zróbcie!) i dzisiaj kolejna dawka motywacji tylko utwierdzi Was w dokonaniu dobrego wyboru :)


O czym zapomniałam powiedzieć:
- jedzenie 3, czy nawet 5 jajek dziennie nie uważam za przesadę- nie jem tylu jaj codziennie, ale co najmniej jedno, jajko do owsianki dodaję dzień w dzień, a na kolację zazwyczaj jem 2 w jajecznicy (nie wykazano, by jedzenie więcej niż 3 jajka tygodniowo miało negatywny wpływ na "zły" cholesterol(1))
EDIT: Iza w komentarzach napisała, że mimo zdrowej diety ma podwyższony poziom cholesterolu nie tylko ogólnie, ale i LDL jest wyżej niż norma. Poczytajcie :)
- przygotowując posiłek zawsze zaczynam od węglowodanów (np. kasza) potem białko (mięso), dodaję warzywa (sałatka, świeży pomidor, blanszowane brokuły) i na koniec tłuszcz (np. polewam kaszę lub warzywa oliwą, bądź dodaję do niej masło)
- nie wiem ile to jest porcja, bo każdy z nas ma inne zapotrzebowanie i inaczej rozkłada posiłki. Jeżeli powinnaś jeść 2100 kcal i jesz 3 posiłki to Twoja porcja będzie wyglądać zupełnie inaczej, niż osoby o zapotrzebowaniu 3 tys kalorii w 6 posiłkach

Zapraszam do obejrzenia filmu:

Wybaczcie to, że się powtarzam :)

Wszystkie źródła BTW macie w moich trzech postach. (klikając w obrazek przeniesieni zostaniecie do odpowiedniego postu :)

Sprawdź również:
źródła białka
źródła węglowodanów
źródła tłuszczu

Zdrowe odżywianie się nie jest niczym trudnym. Komponowanie posiłków z czasem będzie dla Was czynnością normalną i wykonywaną "po prostu".  Jeżeli coś jest niejasne, śmiało pytajcie- mnie wydaje się, że o wszystkim już pisałam po czym dostaję mail, czy komentarz i okazuje się, że nie wyjaśniłam czegoś dokładnie, zastosowałam skrót myślowy lub ktoś źle mnie zrozumiał :) Pozdrawiam!
(1) źródło
« Nowszy post Starszy post »

53 komentarze:

  1. Od jakiegoś czasu czytam Twojego bloga i robię to z coraz większym zainteresowaniem :)
    Staram się jeść coraz zdrowiej, unikać wpadek (chipsy to moja pięta achillesowa...) i doceniłam ostatnio ogródek babci z warzywami bez jakichkolwiek chemicznych ulepszaczy.

    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale masz super, ogródek ze swoimi warzywami to moje marzenie! :) Bardzo się ciesze, że czytasz z coraz większym zainteresowaniem :) Powodzenia ;)
      Pozdrawiam!

      Usuń
    2. Też marzę o wlasnym ogródku. Szczesciara! Jesli masz problem z chipsami, możesz sobie zrobić swoje, pieczone w piekarniku z batata np. :) czy marchewy :)


      Bardzo ciekawy pomysł na filmik!

      Usuń
    3. Niestety nie mam tego ogródka na co dzień (Wrocław - blok), ale jak przyjeżdżam na weekend do rodziców i babci, to potem wywożę zapasy marchewki, pietruszki, kabaczków, selera i najwięcej mojej ukochanej pory :)

      Usuń
    4. Vegan- O! Samodzielnie pieczone warzywa są o niebo lepsze od chipsów ze sklepu, nie tylko ze względu na zdrowie, ale przede wszystkim smakowo! :)

      Dziękuję :):)

      No ale chociaż korzystasz z tej dostawy :) To i tak super sprawa ;) kabaczki <3

      Usuń
    5. Jeśli masz jakieś sprawdzone przepisy na kabaczka to zachęcam do notki na ten temat :) Ja jem w postaci lecza, kotletów albo wrzucam do zupy. I kończą mi się pomysły, a kabaczki nie ;p

      Usuń
    6. Mogłabym leczo jeść co tydzień, zrób je sobie w słoikach na zimę i wiosnę :)

      Usuń
  2. nie lubie jajek :D ale lubie Twój głos, w ogole lubie Cie ogladac :D
    jestes super mamą, super dziewczyną, super blogerką! ha :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie wiem jak można nie lubić jajek :D To jedz je w formie ciastek :D
      Bardzo, bardzo Ci dziękuję :)

      Usuń
    2. wiesz... byłam w klasie biologiczno-chemicznej, na biologii rozszerzonej miałam bardzo dokładna budowe jajka i po prostu od tamtej pory ich nie jem... :P czasem, raz na poł roku mi sie zdarzy ze mam ochote, ale tez wczesniej sie bardzo dlugo zastanawiam...

      Usuń
    3. :D no to ładnie, co tam w nim siedzi, że nie chcesz go jeść? ;)

      Usuń
  3. Co do jajek to i ja mam słabość:D Ale raczej nie uważam żeby było to jakieś mocno szkodliwe (np.3jajka dziennie).

    A Ty jak zwykle precyzyjna i rzetelna,lubię to:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No też mi się tak wydaje, zerknij to linku, który dzisiaj dodałam do postu w tych punktach o czym zapomniałam ;)

      Dziękuję! Do Twoich rozbudowanych i wyczerpujących temat postów wiele mi brakuje ;)

      Usuń
  4. Podoba mi się zdjęcie, tez ostatnio mam ochotę na szalone wygibasy, ale na początek szpagat chcę zrobić. Później zajmę się resztą. Filmik zobaczyłam do połowy, po tak dużej ilości informacji mój mózg się wyłączył ze słuchania:-) dlatego wolę blogi a nie vlogi.
    Ogólnie podoba mi się jak mówisz o jedzeniu, stosuję się do podobnych zasad i to wspaniałe uczucie jak zasady te przynoszą efekty i widok w lustrze powoduje satysfakcję :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Super, że Ci się podoba. Dawno już chciałam takie mieć, ale nie wiem czemu w sumie go nie robiłam, przecież stanie na głowie udało mi się już 3 miesiące temu :D
      Szpagat to moje marzenie, jak byłam młodsza to nawet się do niego rozciągałam, ale nigdy nie udało mi się tego osiągnąć. Czas nadrobić :)

      Tak, myślę, że film mógłby być podzielony, ale jeszcze się uczę nagrywać i montować :)

      Dokładnie, efekty w lustrze, efekty w głowie- fajnie, że jak ja znalazłaś sposób do osiągania satysfakcji z wyglądu:)

      Usuń
  5. Dla mnie ułożenie zdrowej diety graniczy z cudem... Chyba nigdy nie pojmę, na czym to polega :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dlaczego tak uważasz, nie potrafisz dobierać produktów, nie wiesz co ugotować, nie potrafisz zaplanować zakupów i potem okazuje się, że nie masz nic zdrowego? :)
      Uważam, że jak ktoś chce to jest w stanie się nauczyć prawie wszystkiego ;)

      Usuń
  6. bardzo przyjemnie się Ciebie słucha i dowiedziałam się przydatnych rzeczy, bo choć odżywiam się raczej zdrowo, to kompletnie nie dbałam dotąd o proporcje BTW w posiłkach. dzięki za filmik, muszę zacząć stosować te zasady! pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. SUPER! Bardzo się cieszę, że przydał Ci się mój film. Daj znać czy zauważasz jakieś zmiany po wprowadzeniu większej uwagi co do proporcji BTW :)

      Usuń
  7. Moim zdaniem poszło ci super :) Miło się ciebie słucha :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Natalia jesteś fantastyczna. Przekazujesz bardzo dużo cennych informacji.
    Ja chciałam tutaj dopisać jedną (okazało się, że więcej niż jedną ;-)) rzecz odnośnie kolacji: to czy ją jeść, czy nie zależy od tego po jaką literaturę sięgniesz ;). Jak chodziłam do dietetyka to wręcz na mnie nakrzyczała, że jem kolację ok 20:00 (i nazwała to "nocnym jedzeniem"). Oczywiście pani dietetyk kończyła szkołę pewnie ze 30 lat temu i chyba od tego czasu nie uzupełniała swojej wiedzy.
    A co do tego jaką kolację jeść to ja spotkałam się nawet z takim poglądem, że kolacja powinna być czysto węglowodanowa (czyli np. sam makaron). Nie odnajdę teraz miejsca, gdzie to wyczytałam, ale i z takim poglądem się spotkałam. Ja jestem tego samego zdania co Ty, czyli że posiłki powinny być zawsze pełnowartościowe.
    A mam takie pytania do Ciebie: czy uważasz, że warzywa powinno się wliczać w bilans kaloryczny? Owoce oczywiście tak, bo zawierają dużo cukrów i tutaj nie mam wątpliwości. Jednak co do warzyw sama już nie wiem. Jedni mówią, żeby nie wliczać (poza kilkoma wyjątkami jak gotowana marchew), a inni mówią, że nawet ogórek gruntowy powinien być ważony i wliczany w bilans.
    Och się rozpisałam ;)
    Pozdrawiam i czekam na kolejny film :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo Ci dziękuję Ewo! :)
      Zgadzam się, że internet i książki są bogate w sprzeczności. Dlatego mówiłam, że dla mnie optymalna jest pełnowartościowa kolacja :) Po warzywach czy samym białku szybko jestem głodna, a pracuję zazwyczaj do późnych godzin przy komputerze, a jak wiadomo głód nie sprzyja efektywnej pracy :)
      O dietetykach i ich "dobrych" radach już nawet nie chcę nic wspominać :D

      Jak chodzi o wliczanie warzyw to stosowałam rady szefowych z SFD (czyli wliczanie wyłącznie marchwi, ziemniaków, selera itp.) i dawało mi to pewną swobodę w psychice- bardzo potrzebną przy liczeniu BTW i kalorii :)

      Pozdrawiam i zapraszam na kolejne filmy, bo będą na pewno! :)

      Usuń
  9. Szkoda, ze karta dzwiekowa mi nie dziala ;)
    To wlasnie dzieki Tobie zaczęłam jeść lepiej, juz mniej więcej wiem co i jak łączyć. Które pokarmy jakie składniki zawierają. Ale nadal nieszczęsne śniadania do pracy sprawiają mi dużo problemu :(

    A co do jajek, to ostatnio jem ich zastraszającą ilość ;) ale uwielbiam w każdej postaci ;p

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też żałuję, mogłabyś się wypowiedzieć nt. mojego filmu :D
      Wspomniałam w filmie, że do pracy zabierałam owsiankę, którą gotowałam rano z podwójnej porcji :) Albo naleśniki- super sprawdzają się dla mnie i synka. Trzeba sobie jakoś radzić ;)

      Ja ostatnio to nawet do lejącego się żółtka przekonuję :)

      Usuń
  10. wiele cennych informacji! wspaniale się Ciebie słucha i ogląda :)

    OdpowiedzUsuń
  11. A ja nie dodaję tłuszczy do każdego posiłku - nie jem ich przed treningiem wytrzymałościowym czy jakimiś aerobami. Próbowałam wszystkich rodzajów tłuszczy i po każdym czuję się okropnie w trakcie ćwiczeń. Myślę, że to kwestia tego, że tak długo się trawią.
    No i Twój film przypomniał mi, że w zamrażarce leży groszek - połowy paczki już nie ma :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Świetnie, że ich nie dodajesz- skoro się źle czujesz to nie powinnaś :)
      Groszek <3

      Usuń
  12. a ja myslałam, że połowa talerza to warzywa, 1/4 mięso i 1/4 np. kasza?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeżeli każdy posiłek będzie zawierał 25% węglowodanów to tyle ich będzie w całym dniu, a to moim zdaniem za mało przynajmniej dla mnie ;)

      Usuń
  13. Natalia, bardzo proszę! zrób w pierwszej kolejności film o tym nabiale, bo naprawdę warto, a ja chetnie dowiem się jak reaguje oraganizam, bo coś chyba mój reaguje źle na mleko itp.
    dajesz synkowi np. serki deserki mleczne typu "zdrowe danonki"?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie wiem, czy będzie film, ale post na pewno :)

      Daję synkowi twaróg, czy jogurt naturalny z żurawiną suszoną. Danonki czasem też zje, ale bardzo, bardzo rzadko- jak jest u babci to w ramach słodyczy :D

      Usuń
  14. Bardzo przydatny post i nagranie meegaa!!!

    OdpowiedzUsuń
  15. oglądałam Twoje poprzednie filmy i trzeba przyznać, że przed kamerą idzie Ci coraz lepiej - ten film był naprawdę w 100% rzeczowy, mnóstwo przydatnych informacji, a Ty w nim wypadłaś super :) dobrze się Ciebie słucha :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na prawdę? Super! Mam nadzieję, że niedługo będę nagrywać z podobną swobodą jak moje ulubione jutjuberki :D
      BARDZO Ci dziękuję! :)

      Usuń
  16. No a ja mam teraz niezłą zagadkę ...Jestem święcie przekonana ,że od ponad roku odżywiam się zdrowo , tak właściwie to moja dieta nie różni się od Twojej .Jakie więc było moje zdziwienie gdy ostatnio odebrałam wyniki badania krwi pod kątem cholesterolu :o Chciałam udowodnić moim rodzicom ,że zdrowe odżywianie naprawdę ma sens a tymczasem okazało się ,że cholesterol całkowity wynosi 236 a wartość tego "złego" również jest przekroczona ...pół godziny gapiłam się na kartkę z otwartymi ustami myśląc jak to możliwe ,niestety żadne grzechy nie przychodzą mi do głowy :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeżeli nie palisz papierosów, nie pijesz alkoholu, nie masz rodzinnych skłonności do podwyższonego poziomu cholesterolu oraz NIE MASZ STRESUJĄCEGO TRYBU ŻYCIA to raczej jedyną przyczyną jest podwyższenie jego poziomu poprzez dietę.
      Ale polecam Ci świetny artykuł :)
      http://pracownia4.wordpress.com/2011/12/03/5-powodow-zeby-nie-martwic-sie-poziomem-cholesterolu/

      Usuń
    2. No właśnie nie palę,nie piję,stres...myślę ,że w normie,nie da się całkiem wyeliminować Przychodzi mi więc do głowy jedynie obciążenie genetyczne-tata tuż po pięćdziesiątce przeszedł zawał potem bypassy a mama jest po lekkim udarze ,choruje też na cukrzycę.Ja naprawdę staram się żyć i odżywiać wzorowo,żeby tego uniknąć,stąd moje zdziwienie po odebraniu wyników,byłam przekonana ,że po ponad roku zdrowego życia będą bardzo dobre .Dziękuję za odpowiedź i linka :)Mam nadzieję,że znajdę tam odpowiedź jak sobie pomóc :)

      Usuń
    3. A widzisz, jednak możesz mieć rodzinnie podwyższony cholesterol. Może powinnaś odrobinę zmodyfikować dietę, jak wspominam- każdy jest inny :)

      Usuń
  17. Odpowiedzi
    1. Takiego, które zawiera 82% tłuszczu mlecznego :) Nie podaję firmy, bo jem niemieckie masła.

      Usuń
  18. super film, super wiadomości :) dzięki za taką inspirację, jesteś super:)
    to właśnie dzięki Tobie po wielu latach ogarnęłam moją dietę:) jeszcze dużo pracy przede mną, ale z takimi wiadomościami, wiem, że będzie ok:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo dziękuję! :)
      życzę Ci dużo wytrwałości i samozaparcia, bo to nie są łatwe rzeczy :)

      Usuń
  19. Naprawdę świetny filmik! :) Miło się go oglądało i można się dowiedzieć wielu rzeczy ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki! :) Cieszę się, że dotrwałaś do końca, jak oglądam teraz ten film to wydaje mi się nudny :D

      Usuń
  20. Hej :) Twój blog zmotywował mnie do większego dbania o jakość posiłków. Co prawda jem zdrowo, ale nie dbam o to, czy wszystkie składniki będą dostarczone. Od ponad pół roku jestem na diecie redukcyjnej, ale niestety od dwóch miesięcy waga stanęła i milczy... a zostało jeszcze 7 kg! Nie poddaję się, zaczęłam liczyć kalorie (mam tendencję do jedzenia za mało)... być może po urozmaiceniu posiłków coś zacznie się dziać? Dzięki za to nagranie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hej! Dziękuję ! :) Pół roku to bardzo długo- powinnaś może zrobić przerwę i wskoczyć na 0 bilans? Jeżeli jesz za mało to metabolizm spada. Zdrowie powinno być wyżej niż schudnięcie- a bycie na "wiecznej" redukcji nie sprzyja zdrowiu. Może zmień trening? :)

      Usuń
  21. Dziękuję za maila oraz za wszystkie Twoje posty!! Kończę z zbyt niską kalorycznością swoich posiłków i dążę do wymarzonej figury!! Mam nadzieję, że za jakiś czas będę mogła popisać się efektami. A teraz nie pozostaje mi nic innego jak przeczytanie interesujących mnie wpisów na blogu. Mam nadzieję, że Twój blog będzie docierał do wielu osób, którzy tak jak ja nie mieli pełnej świadomości, że postępują źle - mimo szczerych chęci, godzin potu. Pozdrawiam serdecznie !!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Świetnie, bardzo się cieszę, że mogłam pomóc :) Trzymam mocno kciuki za tak pozytywne podejście jakie bije z Twojej wiadomości! :):)

      Usuń
  22. A ja mam takie pytanko: wydaje mi sie, że dość dobrze komponuje posiłki, ale nigdy nie mogę przekroczyć granicy 1500 kcal, kiedy w stosunku do mojego wzrostu i wieku powinnam spożywać 2300 kcal... I wcale nie chodzę głodna, wręcz przeciwnie! co z tym fantem zrobić?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeżeli chcesz jeść więcej to proponuję stopniowo zwiększać kaloryczność. Nie musisz jeść co do kalorii 2300 najlepiej obserwować organizm i dopasowywać wszystko do siebie :)

      Usuń