241. W 100 dni do lepszego brzucha!

Witajcie!

Post miał się ukazać w środę, niestety coś blogger z  zaplanowanymi postami się nie spisał :(


Dzisiaj chciałabym Was wprowadzić w podstawowe zasady,
które obowiązywać będą podczas naszej wspólnej drogi
do lepszego brzucha. 100 dni jest umowne, każda z nas
może zobaczyć efekty szybciej lub kontynuować opracowane
metody po upływie określonego czasu. Tak naprawdę nawet
jak będziesz czytać ten post za rok to możesz rozpocząć swoje
samodzielne wyzwanie właśnie dziś!

Obrazek po lewej jest póki co roboczy- do poniedziałku
pojawi się nowy, lepszy- jeżeli macie sugestie to chętnie o nich
przeczytam w komentarzach :)

Zachęcam do dzielenia się akcją na Waszych blogach i na Facebooku.
Nie zapomnijcie o zdjęciach całego ciała,
nie tylko brzucha, bo to on jest priorytetem, ale zmiana dzięki
tej akcji będzie dotyczyć całego Twojego ciała i nie tylko!


Każdy, kto chce się zgłosić proszony jest o kontakt mailowy, ponieważ będę wysylać Wam prywatne wiadomości w trakcie trwania tych 100 dni! :) No i jak przegapiłaś start (bo jest już po poniedziałku) to się nie martw tylko zaczynaj!

•    Odżywianie

Każda z Was powinna już wiedzieć, że płaski brzuch to przede wszystkim ćwiczenia w kuchni, czyli dobre odżywianie organizmu, zatem:

- jemy pełnowartościowe (czyli zawierające białko, tłuszcz i węglowodany) posiłki, jak najbardziej kolorowe, zróżnicowane i bogate w składniki odżywcze
- żadnych diet eliminujących którykolwiek ze składników BTW (białko, węglowodany, tłuszcz) chyba, że ktoś ma indywidualne zalecenie lekarskie- w innym przypadku taka eliminacja jest niezdrowa
- staramy się jeść ok. 500g warzyw dziennie- kolorowe, ze szczególnym uwzględnieniem ciemnozielonych
- nie przesadzamy z owocami (ja ustalam sobie, że jem wyłącznie jeden posiłek dziennie o charakterze słodkim- czyli z owocami, bo słodyczy nie jem wcale- jak się ich pozbyć dowiesz się TUTAJ- wejdź i wybierz najlepszą dla siebie metodę! Możesz je zastosować również do słodkich, gazowanych napojów lub fast foodów)
- na te 100 dni żegnamy się z przetworzonym, gotowym i pełnym tłuszczu trans jedzeniem, wzdymającymi napojami i zgubnymi słodyczami
- nie wspomagamy się dziwnymi preparatami, które więcej kosztują niż pełnowartościowe jedzenie, które przyniesie nam więcej korzyści
- dla siebie wprowadzam również zasadę, że wprost proporcjonalnie do zachodzącego słońca spada ilość węgli w moich posiłkach, czyli im bliżej wieczora tym mniej węglowodanów w posiłku
- pamiętamy by różnicować źródła BTW i dostarczać je z jak najlepszych źródeł- czyli pełnoziarniste produkty, pełnowartościowe białko i nienasycony tłuszcz (wyjątkiem jest kokos, którego olej jest godny uwagi)
- dbamy by dostarczany przez nas tłuszcz był z wartościowych źródeł, bogaty w OMEGA 3 i nie stronimy od niego, bo jako kobiety zawdzięczamy mu prawidłową gospodarkę hormonalną
- pamiętamy o odpowiednim nawodnieniu organizmu i odznaczamy na ropiskach, które dołączę do następnego postu czy w danym dniu wypiliśmy butelkę wody, czy nie- to od Ciebie zależy czy to mała butelka, czy duża- jeżeli teraz nie pijesz wcale to mała i tak będzie sukcesem!

•    Ćwiczenia
Moje poglądy na temat ćwiczeń znacie- dbałość o mięśnie daje silną, zdrową i co najważniejsze atrakcyjną sylwetkę, dlatego rower zamieniamy na hantle, lazy treningi na coś o poziom wyższego!

- ćwiczymy minimum 3x w tygodniu, nie dłużej niż 1,5h dziennie
- uwagę poświęcamy ćwiczeniom całego ciała
- ćwiczenia stricte na brzuch wykonujemy jako dodatek, pamiętając, że są to mięśnie jak każde inne i min. 1 dzień powinny odpoczywać między treningami
- nie wykonujemy tylko cardio, najlepiej zastąpić je treningami interwałowymi, które są o wiele efektywniejsze i jest to potwierdzone badaniami- dokładamy również treningi z hantlami lub butelkami z wodą
- zapominamy o a6w, hula hop i innych dziwnych wynalazkach- hh dopuszczam wyłącznie w celach relaksacyjnych kilka minut nie obciążonym kółkiem
- moją podstawą treningową będą treningi siłowe, a także z INSANITY, Zuzka Light, HIIT z FitnessBlender- aktywnym odpoczynkiem będą codzienne spacery oraz basen z synkiem, bo wtedy nie pływam tylko pluskamy się w brodziku i bąbelkach :)
 
•    Pielęgnacja
Nie jestem entuzjastką wklepywania w każdą część ciała innego kremu, sama robię to bardzo rzadko, ale wiem ile może zdziałać masaż, dlatego:

- kupujemy szorstką gąbkę (np. syrenkę w Rossmann koszt ok. 4zł) lub masażer, rękawicę- lub dla osób bez problemów z naczynkami bańki (na które chcę polować!) i wykonujemy masaże, wklepujemy co tam lubimy :)
- z doświadczeń ciążowych wiem, że mega efekt daje peeling kawowy, który możemy zrobić w domu (dodam osobny post na ten temat), a także na syrenkę nakładałam oliwkę dla dzieci w żelu i masowałam całe ciało- masaż, delikatny peeling i relaks w jednym! Rozstępów na brzuchu nie mam prawie wcale i wierzę, że to dzięki wklepywaniu i tym masażom
- nie wierzymy w zbawienne działanie kremów, traktujemy je jako miły dodatek po treningu, a nie podstawę
- w możliwie jak najczęściej stosujemy kosmetyki domowej roboty z naturalnych składników

•    Regeneracja
Nie ma nic gorszego, jak przetrenować się po tygodniu, stracić zdrowie, motywację i nadzieję na poprawę siebie, dlatego:

- minimum jeden dzień w tygodniu mamy całkowity off od treningu- jak odpoczywamy aktywnie to spacerowo
- nie zniechęcamy się pierwszą czy drugą wpadką, zastanawiamy się dlaczego sięgnęłyśmy po ten smakołyk, czy dlaczego nie wykonałyśmy zaplanowanego treningu i następnym razem zamiast z nudów podjadać robimy trening i mamy dwa problemy z głowy :D
- nie zajadamy stresów, odstresowujemy się na treningu lub w naszym domowym SPA i realizujemy sumiennie zamierzone cele

Jeżeli macie jakieś sugestie, zapytania lub swoje pomysły piszcie! Najlepiej w komentarzach by inne osoby mogły również się wypowiedzieć czy zgadzają się z Waszym zdaniem czy nie. To ma być nasza wspólna droga, dlatego zależy mi by zasady były jasne i dość uniwersalne.

Na koniec kilka spraw organizacyjnych:
Nie mam Internetu, ale będę starała się minimum co drugi dzień skorzystać z niego u rodziny, dlatego jak piszecie mail to proszę brać to pod uwagę.
Start akcji „W 100 dni do lepszego brzucha” planuję na poniedziałek- 8.07.2013.
Macie czas aby pozbyć się z domu śmieci, zrobić plan i listę zakupów, zrobić zdjęcia i pomiary. Wtedy też kolejny post w temacie, kalendarze, które dla Was przygotowałam do zaplanowania treningów i posiłków, a także kilka nowych informacji i motywacyjnych słów.

Co Wy na to by założyć na Facebooku wydarzenie promujące tę akcję? :)
« Nowszy post Starszy post »

26 komentarzy:

  1. Trochę sporo tych warzyw... Ja mam dietę od dietetyka i muszę jeść max. 300 g warzyw dziennie. Owoce od 1-3 do południa. Ćwiczę bardzo intensywnie od kilku miesięcy w tym są interwały.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Źle sformułowałam zdanie ;) Już poprawiłam! 500g dziennie to nie jest dużo- jak się je dodaje do każdego posiłku :)

      Usuń
    2. Osobiście jem 5 posiłków dziennie (śniadanie, drugie śniadanie, obiad, podwieczorek, kolacja) i tylko w 2-3 posiłkach mam warzywa (śniadanie, obiad i ew. podwieczorek).

      Usuń
  2. Hej:).Czekałam na ten post:-). No i pierwsza jestem:). Na początku -link do akcji pozbycia się z życia słodyczy nie działa, dla mnie spoko, znam prawie na pamięć, ale może innym się przyda.
    Ja się piszę i jestem za! bardzo chętnie się przyłączę! wszystkie zasady są mi znane! czytam Ciebie od dawna i, między innymi dzięki Tobie, wiem, jak ważna jest regeneracja no i zdrowe jedzonko! Fajnie, że kładziesz nacisk na pielęgnację ciała. Ja wklepuję balsam, ale już zabawy z masażerem (walka z cellulitem) mnie przerażają, a nie powinny. Obiecuję się do tego przyłożyć. No i fajnie, że będzie post o kawowym peelingu, "sklepowy" dzisiaj się skończył, więc trafione bardzo:-).
    A co do akcji na facebook'u - to świetny pomysł! ja się na bank zapiszę i mam nadzieję wytrwać w tym postanowieniu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki Aniu :) Link poprawiłam zaraz po dodaniu postu- mam nadzieję, że działa, bo zaraz znów na kilka dni niestety nie będę miała dostępu do internetu.

      Bardzo się cieszę, że przyłączasz się do akcji!

      Usuń
    2. :-). Jestem gotowa! jadłospis uszykowany:-). Ćwiczę dalej P90x+lean, mam nadzieję wrócić do biegania po dłuższej kontuzji! a przede wszystkim - wytrwać! czekam na rozpoczęcie akcji na fb:-).

      Usuń
  3. Ja bym się dołączyła, ale... Swoją dietę zachowam - South Beach. Moje ćwiczenia w lipcu opierają się na siłowych (1-2 w tygodniu), skakanki, Killerze Chodakowskiej, ćwiczeniach na brzuch co drugi/trzeci dzień. W sierpniu prawdopodobnie wracam do P90X. Więc nie wiem czy mój udział ma sens?

    OdpowiedzUsuń
  4. Zdecydowanie się dołączam! Taka akcja, to coś na co czekałam. Lubię takie motywujące wyzwania, które dodatkowo pozytywnie wpływają na moje zdrowie.

    Moją podstawą ćwiczeniową będzie Zuzka (a zwłaszcza jej nowa seria dla początkujących), wyzwanie z Busy Bod na lipiec (akurat został poświęcony on mięśniom brzucha), ćwiczenia siłowe (na razie w warunkach domowych), a jako aktywny wypoczynek - zabawy z młodszym bratem oraz spacery. Dodatkową aktywnością jest przenoszenie zbiorów biblioteki przez kilka godzin dziennie - normalnie czuję, jak chudnę ;).

    Jestem jak najbardziej za wydarzeniem, albo też grupą, promującą tę akcję - łączymy się, bo w grupie siła, a FB (choć przyznaję to z bólem serca) ułatwia komunikację.

    Dziękuję jeszcze raz za tę akcję i czekam z niecierpliwością na poniedziałek.

    OdpowiedzUsuń
  5. Przyłączam się ! świetny pomysł z całą akcją, oraz z grupą na facebooku. Biorę się ostro za siebie, część zmian już od jakiegoś czasu zaczęłam wprowadzać, więc myślę, że będzie dobrze :)
    POWODZENIA DZIEWCZYNY ! ;>

    OdpowiedzUsuń
  6. Zdecydowanie też się dołączam!
    Proszę podziel się na blogu co w czasie tych 100 dni zjesz i co w danym dniu ćwiczysz. Może jakieś danie lub zestaw ćwiczeń mnie zainspiruje.
    Pozdrawiam i mam nadzieję że wszystkim nam się uda :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja też dołączę, przyda mi się odrobina mobilizacji.

    Niebiesko-szara jeśli potrzebujesz towarzystwa na basen to służę swoją skromną osobą i moim dwulatkiem ;)

    Kasia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O! Mam ten komentarz, do którego apelowałam ;) Ja bardzo chętnie, proszę o kontakt mailowy :)

      Usuń
  8. Ja staruję 10. jak już będę w Anglii. Super, bardzo mi się podoba akcja i na pewno ją opublikuję!
    Buziaki

    OdpowiedzUsuń
  9. pewnie, że się przyłączam. Czytam Cie już od pół roku i wiem,że będzie warto :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Biorę udział! Zdjęcie doślę, jak tylko zrobię. Zasady na szczęście w większości wcielone w życie, zaczynam też trening siłowy 3 razy w tygodniu, więc idealnie wpasowałam się czasowo :).

    OdpowiedzUsuń
  11. ale wszystko pięknie i prosto rozpisałaś...niestety wakacje to straszny czas dla mnie jeśli chodzi o dietę...tymbardziej, że wyjeżdżam na zorganizowane wyjazdy jako piekun i w sumie muszę jeść co dają a produktów pełnoziarnistych i 500g warzyw to nam tam nie serwują :P

    OdpowiedzUsuń
  12. Hej! Ja od kilku dni już ćwiczę, ograniczam niezdrowe jedzenie i staram się nie jeść słodkiego. Postanowiłam, że będę fit mamą, pisałam nawet o tym na swoim blogu: http://dzidziusiowo.blogspot.com/2013/06/chce-byc-fit-mama.html :)
    Dlatego z miłą chęcią dołączę do akcji, mam nadzieję, że sprostam wyzwaniu! :)
    Pozdrawiam serdecznie! :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Hej! A jakie informacje powinny znaleźć się w zgłoszeniu mailowym? Mamy wysłać zdjęcia i wymiary, czy tylko zgłosić chęć udziału? :)Aga

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W zasadzie w nowym poście odniosłam się do Twojego komentarza- zapraszam :) http://niebieskoszara.blogspot.com/2013/07/245-w-100-dni-do-lepszego-brzucha-start.html

      Usuń
  14. Hej! Zgłaszam się! :) Nie mogę znaleźć Twojego maila- mój: magdalea.czy@gmail.com

    OdpowiedzUsuń
  15. Oh scheisse :D
    Trafiłam na Twojego bloga przypadkiem i powiem Ci, że po tym poście poczułam kopa i lekką motywację.
    Chciałabym się zglosić i od dziś zacząć walkę.
    Nawet dla samego zdrowia... :)
    Pozdrawiam !

    OdpowiedzUsuń
  16. Hej i ja się zgłaszam :) wzięłam się za siebie już parę miesięcy temu ale czasami zdarzają mi się wpadki. mam nadzieję że jak dołączę to bardziej się zmotywuję do pracy :) świetny pomysł życzę wszystkim i sobie powodzenia!

    OdpowiedzUsuń
  17. Ja zaczynam od dzisiaj tzn, od poniedziałku :) Nie mogę się doczekać a twój blog jest mega super extra! :) Znam go od niedawna ale obiecałam sobie że muszę ( a przede wszystkim chcę) przeczytać go całego przez ten tydzień :) Zapowiada się miła lekturka :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Żałuję, że nie "wpadłam" tutaj wcześniej. Może teraz byłabym w wymarzonym dla mnie punkcie?? Tak czy inaczej, dziś zaczęłam. Moje 100 dni według Twoich ustaleń! :)

    OdpowiedzUsuń