227. Migawki ostatnich dni (4).

Witajcie!
Brak internetu ma swoje zalety i wady. Wadą jest brak dostępu do bloga, fanpejdża i maila, do czegoś co tworzę nieprzerwanie od ponad roku i nie powiem- brakuje mi tego! Zaletą jest więcej czasu na pozasieciowe życie, nadrobiłam obowiązki, których mi nie brakuje, odpoczęłam też troszkę, zdobyłam małe doświadczenie w zawodzie :)
Mimo braku internetu ćwiczyłam sobie z Zuzką, bo ulubione filmiki zgrałam na dysk. Uwielbiam jej rozciąganie po morderczym treningu i jak któraś z Was jeszcze tego nie robiła to zachęcam (Zuzka stretching trzeba wpisać do YT). Akustyka nie zachwyca, ale czuję się po tych 10 minutach mega, odczuwam o wiele więcej satysfakcji z treningu.

A teraz zapraszam na dość monotematyczne migawki :)


1. Koczek, czyli modna, bardzo wygodna, a przede wszystkim szybka i łatwa fryzura :) Idealna dla mam i zapracowanych kobiet!
2. Koktajl, truskawkowy z dodatkami, jestem ciekawa czy zgadniecie to tam zielonego pływa :)
3. Jagodowy koktajl z dodatkiem banana i daktyli! Troszkę wyszedł za słodki, bo dałam 3 daktyle i banana, ale dla wielbicieli słodkości byłby idealny :)
4. Po wielu tygodniach odkładania w końcu odmroziłam chłodziarkę. We wtorek i środę zrobiliśmy łącznie 1000km samochodem, ale jak wróciliśmy to zebrałam się w sobie i mimo zmęczenia po prostu odłączyłam lodówkę od prądu i powykładałam zawartość do misek. W końcu nie muszę szarpać szuflad no i wiem, gdzie co jest dzięki megapozytywnym, kolorowym pojemnikom, które o niebo ułatwiają pracę z zamrażarką :)
Przy okazji chciałam Wam napisać, że nic tak nie daje ulgi i satysfakcji jak zrobienie w końcu dawno odkładanej rzeczy!
5. Suszone owoce- gujawa, banany i winogrona. Polski produkt, fajna alternatywa- niedługo napiszę o nim więcej- nie jest to żadna współpraca ;)
6. Dwie miski dla dwóch głodomorów :) Mojego młodego i mojego brata! :D Dobra ze mnie siostra ;)
7. Reszta koktalju z truskawek i dolana maślanka- dwukolorowy lód, którego nie boję się dać synkowi!
8. Z koktalju z jagód również zrobiłam lody :) Młody je uwielbia i po obiedzie pierwszy stoi koło zamrażarki ;)
9. Pozostając w temacie lodów chciałam Wam pokazać jeszcze trzeci kształt z nowej foremki- lody truskawkowe z bananem i mlekiem.

Robicie (lubicie?) domowe lody lub sorbety? :)
Pozdrawiam!
« Nowszy post Starszy post »

19 komentarzy:

  1. Też uwielbiam ten stretching Zuzki.

    Masz bardzo ciekawe foremki do lodów :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Też robiłam lody domowej roboty:) Tylko nie mam takich fajnych foremek jak Ty ,ale i tak coś tam wychodziło:D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Można mrozić w zasadzie w wielu różnych pojemnikach, tylko trzeba uważać by potem nie popękały :):) Liczy się wnętrze :D

      Usuń
  3. Inspirujące :) Ostatni raz domowe lody robiłam ponad rok temu, jak dobrze pamiętam. Chyba się za nie zabiorę ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :) No i polecam się zabrać, mimo, że pogoda nie dopisuje, ale humor można sobie poprawić :):)

      Usuń
  4. A skąd masz takie fajne foremki na lody?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kosztują kilka zł i można je kupić w Kauflandzie :)

      Usuń
  5. właśnie muszę się w końcu skusić na domowe lody :) kupnych nie mam odwagi jeść, nie przepadam i jakoś wcale mi nie smakują :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Domowe są o niebo lepsze, bo przede wszystkim sama regulujesz smak i doskonale wiesz co tam jest :)

      Usuń
    2. no właśnie :) bo jak się spojrzy na skład kupnych to aż ciarki przechodzą :)

      Usuń
  6. Świetne są te foremki! Zdradź skąd :)
    Co do stretchingu, to widziałam go, ale jeszcze nie zdarzyło mi się przećwiczyć. Aczkolwiek po Twojej rekomendacji pewnie go niedługo uruchomię :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pisałam wyżej Catherinie :) Kaufland, są taniutkie i są na prawdę fajne:)

      Po następnym ZWOWie sobie zrób, fajnie uspokaja :)

      Usuń
  7. Fajna migawka, te lody fajnie wyglądają. Będę musiała sama takie zrobić w domu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki no i polecam :) świetna alternatywa dla sklepowych no i bez wyrzutów sumienia ;)

      Usuń
  8. to zielone to może rabarbar ;>
    oczywiście, że lubię ! wiem, co jem :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. o zielone to szypułki :D
      Świetnie, wyznaję właśnie tę samą zasadę :)

      Usuń
  9. Ahh uwielbiam te Twoje zdjęcia i cieszę, że tak wyczerpująco je podpisujesz :)
    Powiedz skąd są te fantastyczne foremki? I skąd u Ciebie już jagody??
    Ostatnio kupiłam świetne foremki w Ikea, ale te Twoje są jeszcze lepsze :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Karolina jak mi miło! Poprawiłaś mi humor :):)
      Foremki mam z Kauflandu, a jagody z zeszłego roku :D
      Zachowały się w zamrażarce ;)

      Usuń