poniedziałek, 18 marca 2013

193. Buty treningowe.



Sobotni trening dał mi się we znaki, od tygodnia zrobiłam tylko jeden ZWOW i czuję się mocno osłabiona, nie dosypiam, bo za tydzień oddanie pracy dyplomowej do dziekanatu. Ostatecznie :)

Jak ktoś przebrnął przez relację to wie, że mam dwie pary nowych butów :) Treningowych, bo tych akurat potrzebowałam. Najważniejszym kryterium była wygoda oraz płaska podeszwa. Wygląd to drugorzędna sprawa, nie mniej jednak mimo, że oczodające kolory są modne to kłócą się z moim charakterem i nie czułabym się w nich dobrze. Wybrałam więc dwie czarne pary, jedna pokryta materiałem podobnym do skóry, a druga do zamszu.


Pojechaliśmy do Factory, bo liczyłam na niższe ceny i po zakupach jak sprawdziłam allegro i pierwsze sklepy internetowe to okazało się, że ok. 40zł na każdej z par udało mi się zaoszczędzić :) Chociaż myślałam, że w internecie mogą być te modele tańsze, to jednak sklep stacjonarny okazał się być lepszym wyjściem ;) Za reeboki zapłaciliśmy 149, a nike kosztowały 195zł.


ZWOWy, czy jogę ćwiczę bez butów. Do siłowego potrzebuję obuwia z płaską podeszwą, najlepiej lekkiego. Na skakance również skaczę w butach, bo rzemyk uderzający o palce nie należy do najprzyjemniejszych i moich ulubionych doświadczeń :D
Ćwiczycie w butach, czy bez? :)



Mam Reebok easy tone, ale mimo, że są śliczne to nie nadają się do treningu. Zrobienie kilku przysiadów jest ryzykowne i  wolę nie nadwyrężać swoich stawów. Spaceruję w nich po dworze, czasem wydaje mi się, że mam od tych butów bóle bioder... Ale nie mogę stwierdzić na 100%, że to właśnie od nich. Jedyną mega wadą jest ich mycie, szary, zamszopodobny materiał to koszmar jak chodzi o czyszczenie.



Macie ulubione buty do ćwiczeń?
« Nowszy post Starszy post »

17 komentarzy:

  1. ja kupilam pume faas do biegania niby ale cwicze w nich zwowy, chodze na treningi z kettlem i jak zrobi sie cieplo to beda idealne na rower :) dalam 107zl w centrum typu factory, sa takie oczoj***e rozowo-turkusowe ale mi takie daja dodatkowa energie do cwiczen ;) sa bardzo zgrabne i wygodne, swietne do cwiczen w domu i na silowni
    malwina

    OdpowiedzUsuń
  2. ja posiadam tylko jedną parę sportowych butów, są to adidasy,dokładnie te:
    http://www.neosport.pl/product-pol-1772-Sportowe-Damskie-Buty-Do-Biegania-Adidas-Jogging-K-670737.html
    Jest to moja druga para,baa pierwsze nawet jeszcze żyją.
    lubię te buty.są wygodne,dobrze się w nich biega,skaczę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ale napisalam...chodzilo mi,ze mam dwie pary takich samych butów ;) pierwsze żyją ale są już wyciurane

      Usuń
  3. Ja ćwiczyłam cały czas bez butów. Ale niestety musiałam to zmienić, po skakaniu na skakance na kafelkach boso moje stopy były strasznie obolałe. Poza tym powbijało mi się pełno drobnych kamyczków w podeszwy stóp, bo skacze w przedpokoju, a tam wszyscy w butach zazwyczaj wchodzą. Teraz tylko w butach, jest mi wygodniej i ten komfort, ahhh! :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja kocham moje RealFlexy i nie mogę się z nimi rozstać :)
    Wcześniej trenowałam w butach Reeboka TrainTone, są do ćwiczeń lepsze niż EasyTone, ale teraz nie odważyłabym się już na taką "głupotę" po tym jak zajechałam kolano. Mimo wszystko są niestabilne. Nadawały się tylko do jakichś mega statecznych treningów.

    OdpowiedzUsuń

  5. Wczesniej cwiczylam w dosc twardych Nike, ale pare tygodni temu zainwestowalam w Reebok RealFlex i pokochalam miloscia absolutna. Uwielbiam w nich to, ze nie mysle o tym ze mam buty na stopie. Spisuja sie swietnie

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja mam buty sportowe z Lidla już z rok i sprawują się bardzo dobrze :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja poluje na nike ale nie ma dla mnie rozmiaru ostatnio przymierzałam nawet jedne, ale niestety były za małe:(

    OdpowiedzUsuń
  8. Ulubionych to może nie mam. U mnie jest ten problem, że jak ślizga mi się podeszwa, to nie funkcjonuję, więc przede wszystkim musi być "chwytna" podeszwa, możliwie płaskie i z szerokimi noskami, bo stopy mam jak żaba :D

    Za to mam znienawidzone ;) - Właśnie Reebok Easy Tone. Same buty... nie wiem, może i ok, ale po 2 miesiącach użytkowania padły! Te wypustki żelowe mi popękały! Dosłownie! A ja w nich tylko chodziłam (w sumie +/- 8hm codziennie przez ok. 40dni) i to było normalne pochodnikowe chodzenie. To w sumie mnie trochę rozczarowało, ale co tam, oddam na gwarancji i zobaczę, może jakiś trefny model. Ale reklamacja za każdym razem mi przychodziła nieuwzględniona i dopiero trzeba było ruszyć federację spraw konsumenta ... . Także niesmak pozostał tak duży, że więcej ich nie kupiłam i generalnie mnie od "jeboka" odrzuciło trochę. Z plusów, to faktycznie chodząc długo było czuć łydki trochę mocniej niż zwykle ...

    OdpowiedzUsuń
  9. Biegam raczej w zwykłych adidasach (co prawda orginalnych, ale tych bardziej do chodzenia, niż ćwiczeń), a ćwiczę zawsze na bosaka w pokoju, a jak kiedyś jeździłam na rowerku to w kapciach :D
    Dostałam ostatnio jakieś Nike, ale nie wiem czy są akurat do biegania, w każdym razie do tego mi posłużą ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. fajne zakupy:) też się muszę wybrać:)
    biegam w butach do biegania (teraz akurat FILA i jestem bardzo zadowolona z nich), ćwiczenia w butach treningowych (moje ukochane Reeeboki), a joga na boso:)

    OdpowiedzUsuń
  11. Fajne buty :) też potrzebuję zainwestować w buty do treningu w domu - nie cierpię ślizgania się na płytkach:D

    OdpowiedzUsuń
  12. W domu raczej bez - sąsiedzi chyba by mnie udusili :D Jeśli siłownia to przeważnie w butach do biegania.

    OdpowiedzUsuń
  13. Super butki, a jeszcze lepsza Twoja determinacja i upór.Może sprzedasz jakieś złote rady, które mnie zmotywują jeszcze bardziej!Podziwiam i obserwuję!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za miłe słowo, mam nadzieję, że znalazłaś coś dla siebie motywującego na moim blogu :)

      Usuń
  14. Ja szukam butów z dobra amortyzacją pięty z powodu kulejącego kręgosłupa. Właśnie czytałam,że te reebok easytone są szkodliwe, więc dobrze,ze to znalazłam zanim kliknęłam zamów.

    OdpowiedzUsuń
  15. ja najpierw ćwiczyłam bez butów, ale po pewnym czasie codziennych wygibasów z Jillian Michaels, skakania, pajacyków, itp itd nabawiłam się bólu stawów skokowych (które kiedyś miałam kontuzjowane) i ścięgien achillesa. przestałam na chwilę cwiczyć, żeby dać nogom odpocząć a teraz zaczęłam na nowo, ale w butach - na razie kontuzji nie ma :)

    OdpowiedzUsuń