44. Jadę dalej!

Witajcie!

Wczoraj byłam na zakupach oraz w poszukiwaniu nagrody za regularne treningi i o krok lepszą sylwetkę :) Jestem niemal zdecydowana, że będzie to nowa torba treningowa! :) Obejrzałam buty, które wygrałam i nie mogę się już doczekać, jak będę w nich ćwiczyć! Mam niestety negatywne uczucia, co do "normalnych" sklepów... nie wiem, czy to ze mną jest coś nie tak, ale znalazłam tylko okulary, a przymierzałam kilka par krótkich spodenek i żadne nie leżały ok! Szukałam również jakiejś "góry" i NIC! Same beznadziejne koszulki, które po pierwszym praniu będą wyglądały jak nie powiem co i wylądują na dnie szafy lub w koszu... PORAŻKA!

Niedzielnym treningiem "miękkie nogi" zrobiłam sobie kuku w prawą rękę, ale we wtorek zaliczyłam siłowy (jedną serię, bo prawie zemdlałam) a wczoraj zadecydowałam, że będzie wolne. Dzisiaj planowo siłowy i go wykonam wieczorem, chociażby nie wiem co!

Nabiału mi nie brakuje, wydaje mi się, że jak się różne produkty wyklucza z diety to potem jest coraz łatwiej porzucić kolejne. Chodzi o psychiczne nastawienie, sposoby radzenia sobie z zamiennikami lub motywacją. Wiem, że nabiał będę jeść, w małej ilości, nie codziennie i chcę sprawdzić jedynie jak na jego brak zareaguje moje ciało. Mam mleko póki co i to mi wystarczy :) Jem dzięki temu więcej mięsa, więc to jest kolejny plus! 


To trening na kolejny nie wypełniony dzień w tabeli :) Może ktoś będzie chciał skorzystać wcześniej...
Pozdrawiam!



43. Inspiracje cz. VI

Tak, jak obiecałam- nie sylwetkowe ;)






Ponieważ wczoraj  dowiedziałam się, że wygrałam buty reeboka mam zagwostkę, bo buty do treningów miały być moją nagrodą za supersylwetkę (bliżej określony jej wygląd opracuję po łikendzie) ;)
Jakieś pomysły na nagrodę? :)

Pozdrawiam!

42. Jak obliczyć zawartość tłuszczu w organizmie oraz kontrolować postępy.

Witajcie :)



Ponieważ niedzielny killer zabił moje ręce, wykorzystałam nogi i wczoraj zaliczyłam bieganie :) 30 min ciągłego biegu w różnym tempie, ale nie były to interwały. Zrobiłam sobie zdjęcia, ale pokażę je dopiero, jak będę miała się czym pochwalić "po" lub "w trakcie" ;) Po TEJ notce Klaudii wpadłam w takie kompleksy, że wstydzę się moich zdjęć, które tu dodawałam...

Jak sprawdzić zawartość tłuszczu w organizmie? 


Potrzebna będzie druga osoba i kliper lub centymetr do mierzenia fałd. Nie przekonują mnie wagi domowe mierzące wartość tłuszczu, mięśni oraz wody i kości w organizmie, dlatego nawet nie polecam tego sposobu. Jeżeli ktoś ma znajomego lub chce zapłacić za wizytę u np. lekarza sportowego lub dietetyka, który ma specjalistyczną wagę to ok, ale nie widzę sensu płacenia np. co 3 miesiące ok. 100 lub więcej złotych tylko po to, by ogarnąć postępy ;) Lepiej za te pieniądze kupić sobie dobrego mięsa, karnet na siłownię lub dołożyć do nowych butów itp.
Mój wynik to ok 23%- dużo i chciałabym zejść poniżej 20%.
Wsparłam się stroną, którą polecam, najlepiej pomierzyć wszystkie miejsca, wprowadzić do wszystkich rubryk, wyciągnąć średnią i otrzymamy mniej więcej wynik ;)

Kontrola postępów


 
Co działa na moją motywację? Oczywiście postępy! Mam wagę w domu i lustra, ale to czasem takie kłamczuchy, że aż strach ;) Już bardziej ufam centymetrowi, chociaż ten również płata figle, dlatego najbardziej wiarygodny staje się dla mnie aparat :) Zdjęcia w jednym stroju, oświetleniu, o podobnej godzinie doskonale potrafią odzwierciedlić naszą ciężką pracę. Warto wykonać wszystkie pomiary, wykorzystać wszystkie metody, o których wspomniałam wyżej i wtedy będziemy mieć pełny obraz tego, co nam wychodzi, a co nie. Warto również wykonać test sprawności lub kontrolny trening, w którym będziemy poprawiać czas/ilość powtórzeń/ciężar/technikę. Biegasz? Super! Licz okrążenia, czas, który zajmuje Ci przebiegnięcie stałej trasy, wszystko, co tylko możesz poprawić i dzięki czemu poczujesz się lepiej.

Na koniec

http://thefameofhealthandfitness.tumblr.com/
Na zdjęciu powyżej widać dietę i dietę+ćwiczenia ;) Dietę w sensie sposobu odżywiania, nie ograniczania kalorii do minimum. Wybór chyba jest prosty...
Kilka słów odnośnie mojego celu. Nie zależy mi na zbijaniu wagi. Chcę pozbyć się tłuszczu z organizmu, poprawić wygląd ogólny ciała, aby wyglądać dobrze nie tylko w ubraniu oraz podobać się przede wszystkim sobie! Karmię piersią dlatego nie mogę ograniczać zbytnio jedzenia, ponadto nie będę póki co stosować typowej redukcji. Nabiał wykluczam ze względu na mini eksperyment ze swoim ciałem, wybrałam mleko, ponieważ najłatwiej będzie mi je później zamienić, a także dlatego, że piję go najwięcej. Piłam, bo to się zmieniło już od wczoraj ;)

Pozdrawiam!

41. Wyzwania! Podsumowanie i nowe cele :)

Abym mogła przejść do kolejnych wyzwań i rozpisania nowych celów najpierw muszę podsumować to, co się skończyło ;)



Squat czelendż zaliczony ;) Przyznam, że nie było to aż tak trudne wyzwanie, po wczorajszym mini treningu stwierdzam jednak, że jestem mega słaba. Szczerze to nie spodziewałam się, że aż tak. Co prawda wczorajszy dzień był zły. Byłam bez życia, spałam w dzień, dziwnie się czułam, ale spadek siły był ogromnie wyczuwalny, zastanawiam się, czy to nie jakaś infekcja... Jakkolwiek postanawiam z tym walczyć!

Wczoraj, przy kubku Yerba Mate Guarana, najpierw rozpisałam plan "szkolny" zadań do wykonania, łącznie z tymi dotyczącymi dyplomu. Niby to w przyszłym semestrze mam się bronić, wydaje się, że pracy nie ma aż tak dużo, ale to pozory. Wiadomo.
Następnie rozpisałam cele, plany dotyczące formy, mojego ciała, samopoczucia. Czułam się wczoraj fatalnie nie tylko fizycznie, ale i psychicznie. Takie momenty sprawiają, że kolejny dzień musi być lepszy! Nie użalam się nad sobą, tylko rozpisuję, co chcę zmienić i jak to zrobię ;) To dobry sposób, po takiej analizie jestem zmotywowana, lepiej mi się śpi, jak mam poukładane w głowie.










Wybaczcie estetykę tabeli, można ją powiększyć, bo dodana w większej wersji rozjeżdża się... Nie jest to coś najważniejszego w tym momencie. Szukam inspiracji na poniedziałki i środy ;) Chciałabym, aby w każdym tygodniu było to coś innego. Oczekuję od Was pomocy!

Moje cele:
- wykonać pełne "miękkie nogi" (pełne w kwestii 15/1, wczoraj zrobiłam 10/1)
- zadbać o bardziej pełny jadłospis, bo "gubię" ostatnio posiłki
- ćwiczyć, niezależnie od zgodności z planem ćwiczyć (najpewniej będą to wieczory po położeniu syna spać)
- nabiał max 250ml mleka dziennie (zero serka wiejskiego, żółtego)
- zadbać o żelazo, czyli dużo kasz, ryb, zielonych warzyw, wit. C

Nie określam ram czasowych, jak uda mi się 4 tygodnie z tabeli wykonać chociażby w 80% to będę zadowolona, niestety posiadanie dziecka niesie za sobą konsekwencje w postaci nieplanowanych różnych sytuacji ;) Pewnie młody na złość mamie nie będzie chciał chodzić spać o standardowych godzinach ;);) Życie.
Jutro postaram się uzupełnić tabelę o treningi, podam również ciężary z ostatniego siłowego i z wtorkowego do porównania. Będę ćwiczyć z piłką swiss z TEGO postu :)


A na koniec... jak wyglądają miękkie nogi w wersji, którą będę wykonywać.
Otóż jest to killerowy trening, który polega na naprzemiennym wykonywaniu burpees oraz przysiadu.



W takiej konfiguracji (15/1):
15x burpees 1xATG squat
14x burpees 2xATG squat
13x burpees 3xATG squat
12x burpees 4xATG squat
11x burpees 5xATG squat
10x burpees 6xATG squat
9x burpees 7xATG squat
8x burpees 8xATG squat
7x burpees 9xATG squat
6x burpees 10xATG squat
5x burpees 11xATG squat
5x burpees 12xATG squat
3x burpees 13xATG squat
2x burpees 14xATG squat
1x burpees 15xATG squat

Wczoraj na próbę zrobiłam 10/1 i załamałam się moim stanem, a jednocześnie zmotywowałam do pracy ;)

MOC z Wami ;)
Pozdrawiam :)

40. Problemy natury internetowej...



Witajcie :)

Niestety, dopadły mnie problemy związane z dostawą internetu... Jeszcze nie wiem, czy to wina mojego sprzęty, czy samego dostawcy, ale walczę z tym ;)

W przygotowaniu mam kilka nowych postów, które postaram się systematycznie od poniedziałku dodawać tak, jak to miało miejsce do tej pory :) Niestety nie mam pewności, czy już od poniedziałku wszystko będzie działać, jak należy :(

Moje plany:
-podsumowanie przysiadowego czelendżu
-nowe wyzwanie na zamianę przysiadu (omg, będzie czad! mam kilka killerowych pomysłów, tylko muszę zdecydować, co najpierw) :)
-dalszy ciąg wodnego
-jak sposób odżywiania i ciąża mają się do moich włosów
-do tablicy przywołam tym razem żelazo
-opiszę paczki z Krainy Herbaty :) Padniecie, jak je zobaczycie (tak! dwie paczki, nie jedną!)
-dodam zaległą recenzję odżywki do paznokci 8w1 eveline
-kolejne fantastyczne inspiracje, ale nie tylko sylwetkowe (!)
-napiszę o gotowaniu na parze

Któryś z tematów zainteresował Was szczególnie? :)

Mam nadzieję, że internetowy problem szybko się rozwiąże ;)
Pozdrawiam!

39. Podsumowanie wyzwań II.

!RAPORT Z WYZWANIA H2O!

18.05-  0,7l
19.05-  1,5l
20.05- 0,8l
21.05- 1,5l
22.05- 0,8 l
23.05- 1l
24.05 - 2 l

Wypiłam już- 22,3l
 Zostało- 17,7l

Razem z dzisiejszym dniem zostało 9 dni do końca wyzwania ;) Zatem, aby je wypełnić mam po ok.2l wody do wypicia dziennie ;) Dam radę!


!Raport ze SQUAT CZENELDŻ!


dzień 1 - 5 przysiadów
dzień 2 - 10 przysiadów
dzień 3 - 15 przysiadów
dzień 4 - 20 przysiadów
dzień 5 -25 przysiadów
dzień 6 -30 przysiadów
dzień 7 -35 przysiadów
dzień 8 - 40 przysiadów

dzień 9 - 45 przysiadów
dzień 10 - 50 przysiadów
dzień 11 - 55 przysiadów
dzień 12 - 60 przysiadów
dzień 13 - 65 przysiadów
dzień 14 - 70 przysiadów
dzień 15 - 75 przysiadów
dzień 16 - 80 przysiadów
dzień 17 - 85 przysiadów
dzień 18 - 90 przysiadów
dzień 19 - 95 przysiadów
dzień 20 - 100 przysiadów

uf ;)

Pozdrawiam!