139. Relaks, odpoczynek- sposoby na oderwanie się od rzeczywistości chociaż na 5 minut. WARTO!

Piątek to szczególny dzień, dla większości kończy się tydzień pracy, czas na nadrobienie zaległości w spaniu, czytaniu i nicnierobieniu. Dla mnie tak na prawdę oznacza stres związany ze zjazdem na studia- jestem typem wrażliwca, który najmniejsze konsultacje przeżywa jakby to był egzamin...

Nie ma wielu wieczorów, kiedy mogę pozwolić sobie na dłuższą kąpiel lub SPA, bo zawsze "z tyłu głowy" pojawia mi się lista rzeczy do zrobienia...


Dzisiaj dalszy ciąg "Aktywności poprawiających humor", o których możecie przeczytać TUTAJ, czyli kilka moich sposobów na relaks.
Chętnie przeczytam w komentarzu lub na blogach o Waszych sposobach! Co człowiek- to pomysł ;) Możecie potraktować to jak mini TAG, skopiować sobie obrazek i podzielić się swoimi relaksującymi sekretami :)

Solidny trening- są to minuty, kiedy mój mózg wyłącza się na myślenie o czymkolwiek innym. Kiedy ćwiczę, skupiam się na oddechu, technice wykonywanych ćwiczeń, oglądam pracę mięśni w lustrze. Każdy kolejny, najmniejszy sukces utwierdza mnie w przekonaniu, że chociażby 15 minut dziennie poświęcone aktywności fizycznej znacznie poprawia resztę dnia. NA PLUS!
Nie masz ochoty się zmęczyć, zdyszeć i paść?

Idź na spacer!- Wspominałam o tym już w poprzedniej notce, ale warto jeszcze raz napisać- spacer pomaga zebrać myśli, dotleni organizm, a jeżeli nie lubisz samotnych wędrówek zabierz ze sobą bratnią duszę i porozmawiajcie chociażby o pogodzie, przemilczcie cały spacer lub poganiajcie się między drzewami- gwarantuję relaks fizyczny i psychiczny.

"Szuflada pokrzepienia"- możecie o niej przeczytać u Beaty. A o mojej TU :) Samo tworzenie takiego zakątka, zebranie wszystkich pokrzepiaczy w jednym miejscu i rozmyślanie o dokupieniu kolejnych jest relaksujące. Już czuję zapach mojej własnej szuflady!

Aromaterapia- użyj olejku, wosku lub kosmetyku, który ma Twój ulubiony zapach. Skorzystaj z aromatów relaksujących, łagodzących napięcia: lawendy, cytryny, pomarańczy, drzewa sandałowego, jabłka lub jałowca. Weź kąpiel, natrzyj nadgarstki, lub zapal kominek. Możesz skorzystać ze świec zapachowych, kadzideł, lub wosków np. Yankee Candle- moje trafne wybory- TUTAJ.

Weź kąpiel- z udziałem wspomnianych wyżej olejków, płynu lub musujących kul. Wkrótce będę próbować robić własne, domowe i jak wyjdą to podzielę się przepisem :) Ja uwielbiam płatki róż w wannie, możecie dodać do niej mleka, soli lub innych ulubionych dodatków. Pamiętajcie tylko, by woda nie miała więcej, niż 40 stopni i by nie moczyć się zbyt długo.

Spotkaj się ze sprawdzonymi znajomymi- nie ma nic gorszego, jak wyjście, na którym chcesz się zrelaksować, a które psuje złe towarzystwo. Unikaj kontaktu z toksycznymi znajomymi, którzy prowokują kłótnie, lub po prostu działają Ci na nerwy. Ja uwielbiam towarzystwo mojej przyjaciółki- możemy rozmawiać godzinę przez telefon, a jak się spotkamy to i tak tematy się nie kończą. (:* smacznego Myszko) Już samo przebywanie z kimś bliskim relaksuje.

Wyśpij się- ale nie w łikend. Odsypianie wczesnego wstawania sprzyja bólom głowy. Dlatego sposobem na wyspanie się jest relaksująca kąpiel, wywietrzenie sypialni, położenie się wcześniej. Nie zaśniesz przed północą? Spróbuj kłaść się codziennie 5 minut wcześniej. To działa tak, jak próba wcześniejszego wstawania, małymi krokami do celu :) U mnie istnieje zależność między aktywnością w ciągu dnia, a szybkością zasypiania- im więcej aktywności tym zasypianie idzie sprawniej!

Domowe SPA- jeżeli masz chociażby godzinę warto zafundować sobie kilka domowych, kosmetycznych zabiegów.  Peeling, depilacja, balsam i od razu czuję się lepiej :) Wykorzystuj także czas na szybkie zabiegi, które możesz wykonać w ciągu np. oglądania kolejnego vloga- filmy po pół godziny to nie dla mnie, ale niektóre z Was oglądają ;) Ja np. podczas, gdy mój synek chlapie się w wannie wykonuję manicure- siedząc obok i doglądając, czy młody nie pije wody z mydlinami lub nie postanowił nauczyć się nurkować.

Wyjdź na zabieg z domu- obecnie wybór jest tak ogromny, że to trudna decyzja co wybrać. Ja jednak polecam szukanie ofert złożonych z kilku zabiegów na stronach z kuponami. Wyjście na 3h do salonu- maska i masaż twarzy i szyi, manicure i masaż dłoni lub czekoladowa maska na całe ciało połączona z muzyką i atmosferą w takim miejscu jest jak dzień spędzony w ciepłym kraju ;) No...prawie :D

Unikaj hałasu i tłoku- nie znoszę zatłoczonych tramwajów, autobusów. Nie znoszę, kiedy idę na zakupy i sklep jest pełen ludzi. Zatłoczona galeria handlowa lub głośny klub to nie są miejsca, gdzie lubię spędzać czas.
Dodatkowo moim zdaniem relaksowi nie sprzyja:
-oglądanie telewizji- zbyt dużo bodźców działających na nasz układ nerwowy, zbyt wiele negatywnych informacji;
-picie alkoholu i palenie papierosów- to chyba jasne.

Podzielacie moje aktywności? :)

138. Zuzka Light - ZWOW # 44 Thanksgiving Throwdown!!

Kolejny ZWOW, tym razem świąteczny, bo na Święto Dziękczynienia. Chyba dlatego nie ma zbyt wiele do zaoferowania, byłam przekonana, że do wykonania będą jeszcze ze dwie rundy, a tutaj... koniec.

Najpierw zapraszam na filmik zapowiadający:


Trening idealny dla początkujących, mimo, że z modyfikacją po pompce (podniesienie nogi) może być problem, warto próbować chociażby podpierając się górną ręką o podłogę.
Na początek wystarczy Wam butelka z wodą, ja wykonałam trening z hantlą 5kg i było to dla mnie zbyt mało. Następnym razem na pewno dorzucę talerzy i przynajmniej jedną rundę. W poniedziałek czułam niedosyt.


A wczoraj zrobiłam ten ZWOW i poszło mi o wiele lepiej z pompkami niż ostatnio :) O czym to świadczy? Żeby widzieć postępy trzeba ćwiczyć. 15 minut to nie jest zbyt mało, jeżeli nie masz więcej jest to wystarczająco, by poprawić swój wygląd, lub nie stracić formy.


Pamiętajcie jednak o tym, by połączyć go z odpowiednim odżywianiem się oraz czasem na regenerację, bo bez tych trzech kluczowych efekt może być marny lub żaden.
(Sama mam problem z porcjami, jem więcej niż mój partner :D)

137. Zamienniki słodyczy- żytnie bułki na zakwasie z suszoną śliwką i żurawiną- jak muffiny!

Kto wczoraj wieczorem był na FB ten wie, co piekłam :D

Dzisiaj przepis i zdjęcia. Dobrze, że zdążyłam je zrobić zanim wszystkie zniknęły, bo były na prawdę pyszne i sam mój syn zjadł 3 w ciągu dnia ;)


Bułki żytnie na zakwasie z suszoną śliwką i żurawiną.

-zakwas żytni (12h przed pieczeniem dokarmiony porcją mąki ok 250g)
-mąka żytnia typ 720 ok 250g
-woda letnia
-suszone śliwki pokrojone na małe kawałki
-suszona żurawina
-łyżeczka soli

Wieczorem dokarmiłam zakwas (Jak go zrobić przeczytacie TUTAJ- pamiętajcie, że trwa to ok.5 dni), dodałam też sól i pół pokrojonych owoców. Miskę przykrytą lnianą ściereczką odstawiłam na lodówkę. Rano dosypałam 250g mąki żytniej 720, dolałam wody tyle, by ciasto nie zlewało się z łyżki, ale też nie było bardzo zbite (ilość wody zależy od mąki, nie da się jednoznacznie określić jej ilości).  Dodałam resztę owoców, przykryłam lnianą ściereczką i odstawiłam na ok 20minut do wyrośnięcia. Przygotowałam w tym czasie foremki do muffinów, następnie napełniłam je ciastem do 3/4 wysokości, bo jeszcze w piecu wyrastają.

Wstawiłam do pieca na 180 stopni, piekły się ponad godzinę i zachowały wilgotność. Trzeba być cierpliwym i sprawdzać wykałaczką, czy są gotowe.


Mają jedną wadę... zbyt szybko znikają ;)
Miałam wrażenie, że jem ciastko- owoce i foremki spełniły swoją rolę ;)

136. Zuzana Light - ZWOW # 18- trening piątkowy +rady dla początkujących.

Kolejny trening z Zuzką za mną, jak już mogłyście zobaczyć na FB ten trening chciał mnie zniszczyć.
5 rund, 4 ćwiczenia. 5 RUND?! Nie... Zrobiłam 3, usiadłam przed Zuzką... oglądam, oglądam jak leci dalej i... dokończyłam! :)



To była walka przede wszystkim psychiczna, miałam barierę przed dłuższym treningiem, ale nie poddałam się. Zrobiłam 5 rund, robiłam przerwy, ale dokończyłam. Tricepsy miałam wykończone do maksimum!


Koniecznie musicie zobaczyć końcówkę tego treningu, często pytacie o poziom dla początkujących- Zuzka na końcu już nie może, wykonuje mniej zaawansowane wersje, nie wyskakuje przy burpees, robi pompkę damską, zatrzymuje się przy odwróconych pompkach na triceps- ale ćwiczy do końca!

Rady dla początkujących: Burpees (pierwsze ćwiczenie) możesz wykonywać z pompką damską, ale pamiętaj, by zawsze chociaż raz spróbować męskiej, chociaż się tylko opuścić na ziemię. W drugim ćwiczeniu nie musisz na początek podnosić nogi nad oparcie krzesła, ale rób to najwyżej jak potrafisz i z każdym razem staraj się jeszcze bardziej. Ćwiczenie nr 3 rób z nogami na ziemi, to trudne ćwiczenie i wykonanie 10 powtórzeń z krzesła nie jest łatwe. Odwrócone pompki, czyli ćwiczenie ostatnie możesz wykonać w zmniejszonej ilości (nie 30, a 10 odpoczynek i znów tyle, ile dasz radę).  

Zawsze będzie jakiś trening, który sprawi Wam kłopot, to nie ważne czy ćwiczy się tydzień, czy 10 lat. Jeżeli nie zaczniecie to zawsze będziecie w tym samym miejscu. Po tych treningach gwarantuję Wam progres, jest tylko jeden warunek- WYKONUJ JE I BĄDŹ SOLIDNA I SZCZERA SAMA ZE SOBĄ!
Bądź po wszystkim dumna, że dałaś z siebie wszystko :) Tak, jak ja w piątek!

135. Lunch box- czyli w czym zabrać jedzenie do pracy lub na uczelnię?

Witajcie :)

Szybki post z propozycją na przekąski do zabrania w lunch box i na spacer :)
Sałatka z sałaty, startego na tarce ogórka zielonego, pomidora i kurczaka


W środkowej przegródce naleśniki z mąki gryczanej z sałatą, pomidorem i kurczakiem


W ostatniej jabłka, orzeszki arachidowe i żurawina suszona w foremce silikonowej na muffiny ;)


Ostatnio pokazywałam drugie śniadanie, na które zapraszam TUTAJ :)

134. Zuzka Light - ZWOW # 39 MAX Limit- trening środowy +rady dla początkujących.

Na dzisiaj zaplanowałam relację ze środowego treningu- tym razem ZWOW #39. Miała być wczoraj, ale piątkowy ZWOW (o którym będziecie mogli przeczytać w poniedziałek ;)) strasznie mnie skatował i dlatego jest dzisiaj.


Trening nie wiem dlaczego nazywa się MAX limit. Nie był to najtrudniejszy technicznie ani kondycyjnie ZWOW. 4 ćwiczenia, 3 rundy- na prawdę nic wielkiego. Jednak przy przeskokach nieomal nie straciłam kostki- dlatego pamiętajcie przede wszystkim o bezpieczeństwie. Jak przeskakujecie nad hantlami to ustawcie je tak, aby się nie turlały lub czymś podeprzyjcie- u mnie skończyło się na obiciu- nic poważnego, ale mogło być gorzej. Moje obciążenie w ostatnim treningu to gryf od hantli i dwa talerze po 1,25- razem ok. 4,5-5kg.

 
Rada dla początkujących: Rób wszystko w tempie Zuzki, odpoczywaj kiedy na prawdę musisz, zrobisz o połowę mniej powtórzeń? TO NIC! Najważniejsze, że w ogóle jakieś zrobisz, a następnym razem będzie na pewno lepiej! Przeskakuj nawet nad ołówkiem, ale się nie poddawaj. Nie porywaj się od razu na duże kg, zacznij nawet od półlitrowej butelki z wodą, ale... ZACZNIJ :)

133. Zakupy- czyli ile kosztuje zdrowe odżywianie się.

Teraz krótko, bo wieczorem planuję opis kolejnego ZWOWa od Zuzki i nie chcę przynudzać, chociaż i tak wyszło dłużej i bardziej emocjonalnie niż chciałam, ale co tam...;)

W związku z wczorajszym postem nasunęła mi się pewna wątpliwość (uzasadniona, dostałam pewien sms, przeprowadziłam pewną rozmowę, a także komentarze przyczyniły się do tego, co teraz piszę ;) ).

Dziewczyny! Ja na prawdę nie kupuję tego wszystkiego na raz ;)  Dla przykładu dzisiejsze zakupy- płatki owsiane i żytnie (po dwie paczki), mąka gryczana, żurawina suszona, twarożek tłusty (tak, wszelki nabiał 0% nie ma wstępu do mojej lodówki, ale bardzo ubolewam nad tym, że dostęp do PRAWDZIWEGO twarogu mam tylko raz na jakiś czas), sałata, dwa pomidory i ogórek (na sałatkę z tuńczykiem, którą dzisiaj będę robić :))


Ile mnie to kosztowało?


+4zł za pomidory i ogórka, więc 33zł. Dużo? Robiłam zakupy w Kauflandzie, to nie jest żadna tajemnica. Tylko pomidory i ogórki kupiłam na "bazarku".

Wiem, że najdroższe z wczorajszej listy jest mięso, oleje, których dzisiaj nie kupowałam, ale takie oleje nie są kupowane często, ja dokupuję średnio jeden miesięcznie, bo mam ich obecnie 4, więc rzadko kończą się wszystkie na raz. Warzywa i owoce również nie należą do najtańszych, ale odpowiedzcie SOBIE SAMI (nie mi, nie musicie się nikomu spowiadać), co wolicie zjeść? JA wolę pomidora niż baton, wolę zjeść całą miskę owsianki, nawet z samą żurawiną niż duży owocowy jogurt, a to jest mniej więcej taki sam koszt.
O korzyściach chyba nie muszę się rozpisywać, bo to jest raczej jasne.

Czuję się czasem jak dziwoląg, bo nie jem tego, czy tamtego. "Nie jesz słodyczy? Serio? Przecież to najlepsza rzecz, która mnie w życiu spotyka!"
Serio? To współczuję...
Dlaczego nikt głośno nie dziwi się, kiedy druga osoba nie je warzyw? Bo to jej wybór!
Ale MÓJ sposób odżywiania się to jest MÓJ wybór. Jedzenie słodyczy nie daje mi satysfakcji. Daje mi ją upieczenie chleba! Daje mi satysfakcję zrobienie zupy lub makaronu z sosem, nad którym mój syn robi głośne "mmMMMmmmm" i woła "da! da!".
Rozumiesz?

132. Lista zakupów.

Zbierałam się do tego postu już dłuższy czas. W końcu, gdy w otoczce do lunch box-a (o którym pisałam ostatnio TU i TU) znalazłam "shopping list" stwierdziłam, że to znak i w końcu muszę dokończyć temat!

Jak wygląda moja lista?



Na pewno o czymś zapomniałam, ponadto jest wiele innych produktów, które kupuję, ale wypisałam te najczęstsze. Do tego przyprawy, zioła, sól i pieprz. Zakupy to chyba najważniejsza czynność podczas zdrowego stylu życia, jak chodzi o żywienie. To właśnie od zawartości lodówki i umiejętnego wcześniejszego przygotowania posiłków zależy nasz sukces. Znacie na pewno sytuacje, w których sięgacie po coś niezdrowego, bo w danym sklepie nie ma nic innego, a "nie było czasu" lub "nic nie było w lodówce" do przygotowania zdrowego posiłku lub przekąski.

Zawsze na lodówce mam przymagnesowany notes, do którego wpisuję produkty na wyczerpaniu, coś, co potrzebuję do wypróbowania nowej potrawy, lub po prostu chcę kupić. Listę odrywam przed wyjściem i nie mam kłopotu w sklepie, że o czymś zapomniałam lub nakupowałam produktów, których zapas jest w szafce.

Jeżeli ktoś uważa, że zdrowo to niesmacznie i monotonnie to niech tylko rzuci okiem na tę listę. Ja pisząc ją od razu stałam się głodna, mój mózg widzi te wszystkie pyszności i zjadłabym najchętniej wszystko na raz ;)

Dzięki zapasom i liście zakupów nie zastanawiam się z czego dzisiaj zrobię obiad, lub kiedy mam ochotę na domowy baton musli lub owsiankę z owocami rano to po prostu je przygotowuję! Nie ma wymówki, że nie zjadłam śniadania, lub zjadłam pączka po drodze. Z resztą nie wyobrażam sobie wyjść z domu bez porządnego śniadania i wyjście na badanie krwi na czczo to straszna kara, a w ciąży to już cierpiałam za dwóch :D

Co dopisałybyście do swojej listy, a czego z mojej nigdy nie kupujecie? :)
Jak ktoś ma ochotę to pozwalam skorzystać z obrazka wyżej, który zrobiłam. Wklejcie go u siebie na blogu, żeby inni wiedzieli, że jedzenie ZDROWO to nie jogurt i serek, ale MNÓSTWO innych produktów lub wydrukujcie i powieście na lodówkę ;)

131. Zuzka Light - ZWOW # 20 Butt Workout- trening poniedziałkowy

:)

W sobotę i niedzielę odpuściłam ćwiczenia, jeżeli tak w ogóle można powiedzieć o dniach, na które nie było zaplanowanego treningu ;) W niedzielę spotkała mnie niespodzianka, mianowicie "te dni" po raz drugi dopiero od niemal półtora roku (czyli porodu).


Mimo mocnych boleści nie narzekam na całe zło świata, ból brzucha i skurcze to nie jest powód do odpuszczenia, więc w wczoraj trening się odbył i byłam z siebie mocno zadowolona. Nie mniej jednak nie polecam ćwiczeń, jeżeli czujecie się po nich gorzej (ja lepiej, dlatego się zdecydowałam- skurcze odpuszczają chociaż na trochę i mam lepszy humor).

Standardowo najpierw zapraszam na PREVIEW i zapoznanie się z ćwiczeniami:


A następnie, po rozgrzewce można przejść do sedna ;)


 Zuzka Light - ZWOW # 20 Butt Workout to niecałe 12 minut dla pupy, 4 niezbyt trudne ćwiczenia, trening dość cichy. Chociaż nie zabija kondycyjnie to po pierwszej rundzie wykonanie wszystkich powtórzeń skakanego przysiadu z nogą na krześle jest bardzo trudne. Zajazd dla mięśni pośladków i ud, ale nie był to najbardziej wymagający trening wśród ZWOWów. Bardzo się cieszę, że nie odpuściłam, bo warto było znów spotkać Zuzkę :)

Dzisiaj miało nie być treningu, bo założyłam, że ćwiczę pon, śr, czw, pt, ale prawdopodobnie w czwartek nie będę mogła poćwiczyć, więc na wszelki wypadek dzisiaj poćwiczyłam- wybrałam trening piątkowy, czyli ZWOW #43, o którym już pisałam TUTAJ.

Przyznaję, że moje ABS-y wyglądają o wiele lepiej niż tydzień temu ;) Ale zdjęć póki co nie będzie, bo nie ma się czym chwalić, zrobię może miesięczne podsumowanie, ale najpierw muszę ten miesiąc z Zuzką wytrzymać :D

130. Lunch box- czyli w czym zabrać jedzenie do pracy lub na uczelnię?

Witam :)

Jak wspominałam ostatnio (TUTAJ) mam przyjemność testować Lunch box BYNTO od GOODBYN dzięki uprzejmości sklepu Twój LUNCHBOX. Dzisiaj zaprezentuję Wam bardziej szczegółowo to pudełko oraz przedstawię pierwszą, ale na pewno nie ostatnią propozycję jego wykorzystania.


Jest to produkt z kategorii "dla dzieci", ale nada się świetnie na drugie śniadanie również dla osoby dorosłej. Co więcej, po pierwszych próbach mogę śmiało stwierdzić, że ja i mój 16-miesięczny synek razem na spacerze możemy coś przekąsić i ani ja ani on nie będziemy głodni do powrotu do domu :)

 Szczegóły ze strony sklepu:
-Pojemność: górna przegródka – 443,6 ml, środkowa przegródka – 473,18 ml, dolna przegródka – 283,9 ml, butelka – 236,5 ml
-Materiał: polipropylen, polietylen, nie zawiera BPA, ani ftalanów
-Sposób czyszczenia: nadaje się do mycia w zmywarce, również po naklejeniu naklejek
-Wymiary: 17 x 26 x 6,5 cm

Porównanie bynto dla dorosłych i dla dzieci, ja mam ten po prawej.
Do zestawu dołączony jest bidon, pojemność ok.250ml, mieści się w środkowej części pudełka, więc nie jest duży, ale wspaniale spełni rolę pojemnika na sos do obiadu. Lunch box nie jest przystosowany do przenoszenia cieczy (do tego służą termosy i miski do zupy, które znajdziecie na stronie sklepu), dlatego przygotowując makaron z sosem bałabym się o niemiłą niespodziankę dając wszystko razem do pudełka. Mimo, że jest szczelny i obracając nic się nie wylewa, to przy mocniejszym potrząśnięciu już nie można być tego pewnym ;)

Szczegóły wypełnienia mojego pudełka:
-jabłko, mandarynka
-naleśniki z serkiem twarogowym z pietruszką i łososiem
-wytrawne babeczki jajeczne z płatkami owsianymi


NALEŚNIKI Z SERKIEM I ŁOSOSIEM
6 naleśników po mojemu składa się z:
- 6 jaj
- szklanki mleka
- łyżki stołowej mąki żytniej
- szczypty soli
- łyżeczki masła

Do środka:
- ok 200g łososia wędzonego (lub innego, jak lubicie) pokrojonego w malutką kostkę
- kostka tłustego twarogu zblendowanego w celu uzyskania gładkiej masy (można rozgnieść widelcem, ale będą grudki)
-pęczek pietruszki pokrojonej drobno

Rozgrzewamy patelnię do czerwoności, mieszamy wszystkie składniki na naleśniki (wyciągnijcie wcześniej masło, by było miękkie) i wlewamy po dwie małe chochelki ciasta na patelnię. Ciasto będzie dość lejące, ale dzięki temu naleśniki będą puszyste i miękkie.
Gotowe naleśniki odsączamy na ręczniku papierowym i nakładamy najpierw zmieszany twaróg i pietruszkę a następnie posypujemy łososiem. Celowo nie podaję przypraw, bo każdy doda soli i pieprzu ile uważa, poza tym inne zioła też świetnie będą się tutaj komponować.


WYTRAWNE BABECZKI MINI
Babeczki wypiekłam z:
- 4 jajek
- pół szklanki mleka
- 10 łyżek zmielonych płatków owsianych
- przypraw (sól, pieprz, suszone pomidory)
- możecie dodać paprykę, szynkę, kawałki kurczaka lub inne dodatki, mi zależało na tym, by były uniwersalne dlatego piekłam bez dodatków

Do piekarnika na 200 stopni piekły się ok 40 minut, ale trzeba sprawdzać patyczkiem, czy są już zwarte, można w połowie pieczenia odwrócić foremkę tyłem do przodu (mam stary piekarnik i tył przypieka mocniej niż przód).


Moja foremka jest specyficzna, bo to malutkie babeczki "na raz" ;) Wyszły troszkę za suche dlatego polecam dodać mniej płatków, jeżeli nie dodajecie mokrych dodatków jak np. papryka ;)


Jak oceniacie tę propozycję na drugie śniadanie? :)
W kolejnych, lunch boxowych postach propozycje na obiad, przekąski, deser i kolację na wynos!

129. Zmiany, zamiany...

Witajcie!


Jak pewnie zauważyliście od razu po wejściu na mój blog, zmieniłam znacznie jego wygląd. Postawiłam na biel, bo takie blogi najlepiej mi się czyta, a poza tym męczyło mnie ciemne tło, jednak nie zrezygnowałam z niebieskoszarych dodatków :) Dodałam nagłówek ze swoimi najświeższymi zdjęciami, a ponadto zrezygnowałam z jednej z pobocznych kolumn.

Docelowo pojawią się również zakładki pod nagłówkiem, aby można było szybko znaleźć interesujący Was dział. Mam wrażenie, że posty, które pisałam już miesiąc temu, czy dłużej nie są przez nikogo czytane, a szkoda, bo uważam, że jest kilka postów, które warto poznać nawet, jak jest się tutaj pierwszy raz :)

Podoba się, nie podoba? Ja jestem póki co zadowolona, kolejne zmiany wkrótce.

Pozdrawiam i życzę spokojnej niedzieli, ja zaraz wybieram się na uczelnię ;)

128. Zuzka Light - ZWOW #43 Switch It UP!!- trening piątkowy.

Witam ponownie dzisiaj :)

Wcześniej dodałam post odnośnie czwartkowego treningu z Zuzką- ZWOW #3, a teraz zapraszam na relację z wczorajszego ZWOW #43 Switch It UP!!


Jest to trening na zasadzie AMRAP- czyli tyle serii ile damy radę w 12 minut. Ja jednak postanowiłam wykonać dwie pełne serie tak, jak Zuzka niezależnie od tego ile czasu mi to zajmie. Nie sprawdzałam o ile dłużej walczyłam- ale udało się :) Nie obyło się bez modyfikacji- CHAIR CLIMBERS tak na prawdę było tylko po 2 w każdej z serii, resztę powtórzeń, czyli kolejne 8 wykonałam z nogami na podłodze. 


Powyżej PREVIEW, gdzie Zuzka tłumaczy ćwiczenia, pokazuje modyfikacje dla mniej zaawansowanych. Polecam obejrzeć, poznać technikę, a jako rozgrzewkę wykonać po kilka powtórzeń każdego z ćwiczeń i lecieć z pełnym treningiem.

Całość do wykonania znajdziecie tu:


Dobrej zabawy ;)

127. Zuzka Light - ZWOW #3- czyli czwartowy trening.

:)

Dziś zapraszam na relację z czwartkowego spotkania z Zuzką :D Zbierałam się do niego chyba ze 3 godziny. Co z tego, że według filmiku to "tylko" 18 minut? Sama skończyłam ok. 2 minut przed Zuzą, ale to wyłącznie dlatego, że "oszukiwałam" przy pompkach superman- nie było szans bym uniosła chociaż część brzucha. Nie dawałam po prostu rady. One leg lunge wykonałam z obciążeniem 3,5kg/stronę.


5 rund- kolejno po 5, 10, 15, 10 i 5 powtórzeń każdego ćwiczenia. Im dalej tym trudniej ;) ZWOW #41 Work That Booty to trening całego ciała- nie ma litości ani dla brzucha, ani dla nóg, czy rąk ;) Zuzka wyzywa nas na pojedynek i zachęca do zdobycia lepszego czasu od niej. Dacie się sprowokować?


Trening udany, jak ktoś mi wspomni, że nie lubi jej treningów, bo dziewczyna "dyszy", "sapie", czy cokolwiek innego niech sam się przyzna, czy nie wydaje z siebie żadnych dźwięków podczas tych killerów :D Ja głos z filmiku mam ledwo włączony (ćwiczę często po 22), ale nawet jakby był normalny to raczej biję Zuzkę na głowę w głośnym oddychaniu ;)

O 16 (kiedy będę jeszcze na uczelni ;)) doda się automatycznie (tak, jak i ten post) relacja z wczorajszego mojego treningu :)
Chcesz wiedzieć jak dodać wpis, by opublikował się podczas Twojej nieobecności? Zaglądnij TUTAJ.

126. Sposoby na: pojemnik na jogurt od Tchibo. cz.IV

Witajcie!
Dzisiaj, ostatnie już, sposoby na jogurtowy pojemnik :)


Ewaossowska1:
Uwielbiam jeść jogurt z suszonymi owocami, najbardzie smakują mi ananasy, rodzynki, banany i orzechy. Czasem dosypuję płatki Nestle Fitness. Bardzo dobra jest też taka mieszanka jogurt naturalny,łyżeczka miodu, suszone owoce i płatki owsiane. Pycha!

Inne przeznaczenie do tego pudełka to może być np do przechowywania warzyw lub owoców pokrojonych w kawałki,które można ze sobą zabierać do pracy i przegryzać jako przekąskę.

Sharona:
Broń Boże z owocami! :p Jak przystało na łasucha zjem z płatkami czekoladowymi :) Nie ma nic lepszego :p Śmiem nawet stwierdzić,że jogurt z płatkami czekoladowymi jest lepszy niż sama czekolada :)

Faajny kosmetyk:
Jeśli wygram pojemnik to jogurcik zjem z płatkami i świeżymi owocami:) Uwielbiam jagody, truskawki albo maliny. Może być również kiwi, brzoskwinia, morela. Na spodzie pół kubeczka jogurtu - oczywiście tylko naturalnego, potem trochę płatków lub pokruszonych orzechów, a na samą górę owoce - mniam mniam. Takie drugie śniadanie to nie tylko posiłek ale spora dawka pozytywnej energii - polecam:)

Cookie:
Jeśli chodzi o jogurt to jednymi z moich ulubionych składników jest kokos i ananas ....
Do naturalnego jogurtu wsypuję  wiórki kokosowe , oraz  pokrojonego w kostkę ananasa.

Joanna_26:
Uwielbiam jogurty jak i cała moja rodzinka, nawet nie wiedziałam o istnieniu takich pojemników bo w moim małym miasteczku niestety jest tylko jeden sklep ze sprzętem gospodarstwa domowego i takimi "gadżetami". Jogurcik na pewno bym zjadła z ulubionymi śliwkowymi granulowanymi otrębami zbożowymi i jagodami goji. Uwielbiam to połączenie

Ma_niusia:
Jogurty jadam rzadko. Nie przepadam. Jak już to kefir lubię a do tego truskawkowa granola :-) Z kolei mój Synek uwielbia jogurty a jego ulubiona forma spożywania to... moczenie chrupków kukurydzianych Flipsów w jogurcie i "memłanie" ich ;-) I tak właśnie bym zapakowała do tego pojemniczka :-)
Ponadto ten pojemniczek - nie wiem jakiej on dokładnie jest wielkości - można wykorzystać do zabierania na spacer mleka dla dziecka ;-) Myślę, że świetnie wkomponowałyby się w niego też soczek marchewkowy + herbatniki :-) A ja osobiście - dziergam i szyję - wykorzystałabym je także jako podręczny przybornik na łóczki i guziki np. kiedy zabieram se sobą w podróż ;-)

Kasia Lenka:
No więc ja bym jogurt zjadła z:

- kawałkami banana
- pokruszoną krajanką kakaową
- sosem malinowym

Barbara T.:
Jeśli wygram pojemnik, zjem w nim jogurt naturalny z dodatkiem musli egzotycznego, a więc z dodatkiem suszonych bananów, płatków kukurydzianych, z suszonym ananasem, orzechami nerkowca, daktylami pokrojonymi drobno i dodam od siebie bardzo malutką garść rodzynek... Z pewnością będzie to pyszne.

Zycie-bez-presji:
Najbardziej lubię jogurty naturalne w wersji wypasionej- z bananem, nektarynką, żurawiną, migdałami, suszonymi śliwkami i suszonymi morelami. W zasadzie im więcej dodatków, tym lepiej. Często dodaje też zarodków pszennych lub otrębów owsianych:)

Leona:
Gdybym wygrała pojemnik, to jogurt zjadłabym z płatkami owsianymi, jabłkiem, żurawiną, cynamonem oraz orzechami nerkowca i migdałami <3 Ewentualnie dodałabym trochę imbiru,bo praktycznie zawsze dodaję do tego typu rzeczy,ale w sumie i tak już mam sporo smaków :D

Aneta J.:
Uwielbiam jogurty. Gdybym wygrała ten pojemnik zjadłabym jogurt z dodatkiem malin i jagód (mam zapas mrożonek z tegorocznych zbiorów) z dodatkiem pestek słonecznika, prażonego sezamu, orzechów laskowych i włoskich. Taki jogurcik zawiera wiele cennych witamin i minerałów.

Patrycja P.:
Cóż ja akurat jestem fanatyczką jogurtów więc z chęcią odpowiem na takie pytanko:) Jogurt jako podstawowy element mojego śniadania zawsze zawiera: płatki owsiane, rodzynki, sos malinowy oraz jakiś owoc! Zwykle sama do jakiegoś pojemniczka przelewam jogurt naturalny i to dodaję więc tak oto bym zjadła wtedy jogurt:)

Aspartate:
Jogurt jem z przeróżnymi dodatkami, najczęściej w postaci koktajli, jednak gdybym miała zabrać go w tym pojemniku, wybrałabym moje ulubione połączenie - z wiórkami kokosowymi, otrębami i rodzynkami :)

AIexa:
Z miodem, bananem, cynamonem i migdałami - kocham
to połączenie.

Karolina:
Chciałabym wygrać kubek ponieważ byłby idealny do zabierania ze sobą na weekendy do szkoły, gdzie mogłabym zabrać ze sobą jogurt z płatkami, suszonymi owocami lub wsypać bakalie (orzechy, rodzynki i moją ulubioną suszoną żurawinę). Bardzo chciałabym go wygrać ponieważ wtedy takie przekąski w przerwach między zajęciami byłyby urozmaiceniem w moim jadłospisie, coś zdrowszego poza zwykłymi kanapkami :).

La figa:
z jakimi dodatkami zjem jogurt? - oczywiscie, ze z suszona zurawina i orzechami laskowymi

Milu:
mój jogurt byłby orzeźwiającą,egzotyczną propozycją, doskonałą na ciepłe dni którymi (wciąż!) możemy się cieszyć, Do przegródki "na muesli" wrzuciłabym pistacje,pałeczki migdałów oraz pokruszone wafle ryżowe o smaku kokosa (niestety chrupiące muesli odpada ze względu na gluten :(). W przegródce "głównej" czekałby gęsty grecki jogurt z kawałkami świeżego ananasa lub kaki oraz miąższ z granatu (aby przełamać troszkę słodycz). Kolorowy pomysł na przedłużenie lata. :)

Minthema:
Jogurt na pewno zjem z moim ulubionym zestawem, czekoladowo-bananowym musli, łyżką siemienia lnianego - które jem na włosy, kawałkami pokrojonego banana, odrobiną suszonej żurawiny oraz z otrębami granulowanymi o smaku jabłkowym :) Do samego jogurtu dodałabym wcześniej pokruszony słodzik oraz kwasek cytrynowy - nadaje to mu dużo ciekawszy smak.

Emilia W.:
Jogurt zjadłabym z kroplą złocistego miodu,
wyborem owoców: bananem, malinami, śliwkami,
zagryzając cynamonowymi ciasteczkami.

One_LoVe:
uwielbiam owoce dlatego chętnie zjadłabym jogurt z kawałkami banana, truskawek i kiwi. :) nic wymyślnego a smakuje idealnie. :)

Francuzik:
Jednego jestem pewna:na pewno będzie to jogurt naturalny.Do niego,mój must have,jeżeli chodzi o te sprawy,to świeże owoce,Preferuję kiwi i maliny.Z kiwi zawsze robię mus,natomiast na to kładę malinki :) Nie stronię od orzechów,nerkowce-niebo w gębie.No i może zaszalałabym,czyli kawałki gorzkiej czekolady.Jak na jogurtożercę przystało,zdrowo i kolorowo :)

Luiza R.:
a co do jogurtu, standardowo jem jogurt naturalny z pokrojonym bananem, pół łyżeczki otrąb, lyżeczka domowo robionej żurawiny ze słoiczka plus 3 suszone śliwki :)

Urszula:
Jogurt zjem z mnóstwem dodatków (właściwie to dodatki z jem z jogurtem) kawakami karmelizowanego banana, rodzynkami, wiórkami kokosowymi, dodatkiem miodu i płatków owsianych :)

Pozdrawiam :)

125. Zuzana Light - ZWOW #41 Work That Booty

:)

Masz później wolne pół godziny? Świetnie, 20 minut poświęć Zuzce, a nie pożałujesz :) Sam trening trwa 15 i pół minuty, czyli idealny na poobiedni, a przed podwieczorkowy relaks. Do tego rozgrzewka, rozciąganie i masz zabójczy dla ramion 20 minutowy trening. TYLKO lub AŻ 20 minutowy.



Zanim się zdecydujesz, koniecznie obejrzyj PREVIEW, w którym Zuzka dokładnie pokazuje wszystkie ćwiczenia oraz spróbuj każdego, aby w trakcie nie okazało się, że coś jest nie tak.


Trening mniej zmęczył mnie kondycyjnie, niż ostatni ZWOW #14. ALE! Moje ramiona i biodra wołały o litość przy ostatnich pompkach. 4 ćwiczenia po 10 powtórzeń- 3 rundy. Całość wykonałam z obciążnikami 1,5kg na obu rękach, do trzeciego ćwiczenia "row and twist" dobierałam hantle 2kg.


Nie umarłam, ale mój syn chyba będzie sam wchodził po schodach- ledwo podnoszę butelkę z wodą.
Co do mojego planu treningowego- póki co odpuszczam klasyczny siłowy na rzecz Zuzy. Zobaczymy...

124. Lunch box- czyli w czym zabrać jedzenie do pracy lub na uczelnię?

Witajcie :)

Odebrałam dzisiaj przesyłkę, której spodziewałam się już jakiś czas. Nowy lunch box, który będę miała przyjemność testować dzięki uprzejmości sklepu Twój LUNCHBOX. Wygląda fantastycznie, jest to model BYNTO od GOODBYN.


W sklepie określony jako "śniadaniówka", podzielony na trzy części z bidonem w zestawie i naklejkami, które pokażę następnym razem.


Młodszy głodomor od razu chciał wypróbować, jednak będzie musiał poczekać do jutrzejszego spaceru :)


A Wy, co spakowaliście dzisiaj do lunch boxa, który zabraliście do pracy lub na uczelnię? :)
Pozdrawiam!:)

123. Zuzana Light - ZWOW # 14- czyli killer jakich mało.

:)

Jeżeli chcecie po treningu ładnie wyglądać, nie mieć drżących rąk i być totalnie niemuśnięte wysiłkiem to ten trening nie jest dla Was. Z całym szacunkiem dla pracy Ewy Chodakowskiej, ale jej 40 minut nie umywa się do tych 18 minut i 22 sekund- bo właśnie tyle trwa ten morderczy wyścig z czasem, powtórzeniami, techniką i samą sobą. Ćwiczyłam już wiele programów i tak w kość dawało mi chyba tylko Insanity z Shaunem-T.


Przechodząc do sedna- trening ZWOW #14 z pewnością nie jest dla początkujących. Chyba, że najpierw przed lustrem opanujecie technikę wykonywania poszczególnych ćwiczeń, a najlepiej nagrać sobie filmik i obejrzeć w celu autokorekty :) Trening składa się z sześciu ćwiczeń po dziesięć powtórzeń każde. Oglądając z krzesła wyczyny Zuzki łatwo o mylne wrażenie, że tempo jest niezbyt intensywne. Po pierwszej rundzie myślałam, że moje serce wyskoczy i osierocę swoje dziecko, miałam ochotę wyłączyć filmik. Tak się jednak nie stało, przy kolejnych rundach postanowiłam przystopować i nie wykonywałam Broad Jump Burpee (no, nie jestem samobójcą :D) tylko klasyczne. Myślicie, że było łatwiej? SKĄD! ;)

Dla zainteresowanych filmik:


Ona na prawdę jest cyborgiem :D Ja ledwo żyję, a ona jeszcze gada, skacze i się uśmiecha!
Doceńcie trud pisania posta z trzęsącymi się rękoma ;)
Pozdrawiam!

122. Yankee Candle- woski zapachowe i sposoby na: pojemnik na jogurt od Tchibo. cz.III

Witajcie:)

Zamówiłam ostatnio trzy woski zapachowe. Na wielu blogach je widziałam, a ponieważ uwielbiam takie sprawy, świece zapachowe itp. postanowiłam je wypróbować. Kominek mam od dawna, kiedyś dostałam od narzeczonego i stał na półce jako ozdoba... Najwyższa pora go wykorzystać!


Przesyłka przyszła szybko, jak wyszłam z domu i przyszłam po jakimś czasie to z pudełka pachniało na cały pokój! :)


Zamówiłam woski Black cherry, French wanilla i Żurawinowy lód, ale tego ostatniego niestety nie było i w rozmowie telefonicznej wybrałam w zamian Cherries on snow.

Próbowałyście produktów Yankee Candle? Macie swoje ulubione i godne polecenia? :)

Na koniec przedostatnia część propozycji jogurtowych do pojemnika Tchibo :)

 
Marie:
z jakimi dodatkami zjesz jogurt, jeżeli wygrasz pojemnik?
Wydaje mi się, że wybrałabym moje ulubione tegoroczne połączenie, które towarzyszyło mi przez większość letniego okresu w porze śniadaniowej :). Do jogurtu naturalnego dorzuciłabym pokrojonego w kostkę melona, borówki amerykańskie, garść płatków owsianych, łyżeczkę siemienia lnianego oraz pokrojone drobno migdały. Jeżeli miałabym ochotę na coś słodkiego dołożyłabym jeszcze troszkę miodu, bo połączenie jego smaku z melonem jest wyborne!

nieznajoma (Ania xD):
Jogurty najczęściej jem z musli, bo nie mam czasu na przygotowanie
czegoś lepszego.
Ale jak mam chwilę wolnego to staram się wkroić do jogurtu jakieś
owoce (banany i jabłka <3)
i zabijesz mnie za to, ale zdarza mi się (rzadko, ale jednak :p) jeść
jogurt z syropem karmelowym *.* (mój brzuch w tym momencie zaczyna
narzekać, bo wszystko się tam odkłada, ale mózg mówi: jedź, bo słodkie
:D)
Poza tym ten pojemnik na jogurt, przerobiłabym na pojemnik na serek
wiejski! Ileż to razy przedziurawiłam serek w torebce i potem wszystko
brudne :(
Pojemniczek na musli mógłby wtedy służyć za pojemniczek na pomidorki
koktajlowe i rzodkiewkę!

Kala:
Jeżeli wygrałabym Twój pojemnik na jogurt, zabierałabym go do szkoły z takimi dodatkami jak: banan, amarantus, słonecznik. Może to nie jest jakieś wyszukane połączenie, ale każdy ma swój gust. Jest jeszcze jedna opcja : jabłko, cynamon, pestki dyni. A zapomniałam dodać, że jadam tylko jogurt naturalny, więc jogurty 'kolorowe' nie wchodzą w grę.

Tak dodatkowo napiszę, że osoba, która nie je jogurtów może zabierać wcześniej przygotowaną kaszę manna, albo kukurydzianą z owocami. Ja tak kiedyś zrobiłam i wbrew pozorom zimna jest naprawdę przepyszna.

Monika Wielki Kufer:
Jeśli wygram pojemnik to na pewno przyrządzę jogurt według własnego przepisu. Jogurt naturalny mieszam z płatkami owsianymi i kukurydzianymi, wrzucam orzechy włoskie i dużo świeżych owoców. Uwielbiam kiwi i brzoskwinie lub banan i winogrona. Taki posiłek jest bardzo pożywny i nie zawiera szkodliwych substancji - barwników, konserwantów. Dzięki temu, że przyrządzam przekąskę sama wiem co jam!

Czarna-kocurka:
Jako dodatek do jogurtu marzą mi się świeże maliny, jeżyny albo borówki... Ale niestety teraz jesienią będę musiała się zadowolić suszonymi owocami, orzechami i musli.

Cassidy:
Jeśli wygram pojemnik, zaszaleję i każdego dnia będę jadła jogurt z innymi dodatkami: raz z płatkami zbożowymi bez cukru, potem z płatkami owsianymi, następnie z orzechami włoskimi... Mam ochotę na eksperymenty, więc chciałabym dodać do jogurtu także pokrojonego banana czy kawałki jabłka. A może chipsy bananowe? Lub skomponowane przez siebie musli? Korci mnie, żeby sprawdzić, jak surowa marchewka komponuje się ze smakiem naturalnego jogurtu.

Angelisia.k:
Jeżeli wygram pojemnik, jogurt będę jadła z płatkami kukurydzianymi lub z suszonymi owocami. Pojemnik może służyć również do sałatek. W większym pojemniku zmieści się niewielka ilość, ale w sam raz dla jednej osoby.

Paulinaskibowa:
A jeśli chodzi o jogurty, to jestem ich wielkim miłośnikiem, szczególnie tych o smaku naturalnym i jeżeli wygrałabym pojemnik, to przygotowałabym sobie jogurt wymieszany z płatkami zbożowymi, do których dodałabym pokrojone banany, suszone morele lub borówki. Pychota!

Maziajka:
Gdybym miała do dyspozycji taki pojemnik, to zjadłabym z niego jogurt z żelkami o smaku malinowym, oraz kuleczkami Nesquik i płatkami migdałów. Inna wersja to kawałki jabłek, cynamon i pokruszone ciasteczka. A kolejna: amerykańskie borówki, miód i m&m'sami. Mam mnóstwo kombinacji, ale ta pierwsza, z żelkami, poszłaby na pierwszy ogień :)

Ania:
Jeżeli wygrałabym pojemnik na jogurt, to jogurt zjadłabym obowiązkowo z otrębami granulowanymi, mrożonym bananem i żurawiną, którą uwielbiam :) Ale wydaje mi się, że taki pojemnik byłby też dobry do zabrania ze sobą shaków proteinowych, bo wygląda na mniejszy i zgrabniejszy niż shaker. Rewelacyjnie pewnie smakowałyby też z niego wszelkiego rodzaju smoothies! :)

Jolaa:
Jeżeli wygram pojemnik  na pewno zjem jogurt z musli oraz jakimiś owocami np. malinami lub bananami, uwielbiam taki zestaw. :)

Rubilisewska:
A jogurt chce zjeść z kawałkami jabłek i rodzynek, dlatego ze lubię takie połączenie:)

Justek:
Jogurty oczywiście jadam - z kawałkami czekolady wprost uwielbiam ^^. A w zdrowszej wersji pałaszuję z pestkami dyni, orzechami i kandyzowanymi ananasami ♥.
Przyznam, że pojemnik jest dobrym pomysłem nawet na bułeczkę, a na górę można wrzucić coś do przegryzania np. takie dodatki jak do jogurtu bądź jakieś mniejsze owoce, mhmmm ^^

Jooola pibdzi:
Jeśli wygrałabym pojemnik jadłabym jogurt z orzechami, migdałami, pokruszoną czekoladą, pestkami dyni i kokosem. uwielbiam takie połączenie i możliwość mieszania składników w rożnych proporcjach ;)

Ann:
Jeżeli wygram pojemnik, będę z niego jadła pyszny jogurt naturalny z malinami,dżemem borówkowym domowej roboty <3 ( uwielbiamgo )  płatkami owsianymi, rodzynkami  i odrobiną cynamonu. PYCHA !

Malgorzatkalibera:
Nie przepadam za "zdrowymi" jogurtami, więc wszystkie naturalne i z płatkami musli odpadają na samym starcie. Ja uwielbiam jogurtowe bomby kaloryczne :D więc mój jogurt jest owocowy lub w innym pysznym smaku ( czekolada, wanilia itp.) i w duuuużym opakowaniu. Najczęściej dodaję do niego kawałki mojego ulubionego owoca, czyli banana i pokruszone kawałki ciasteczek Piegusków. PYCHA... Polecam

Ja również polecam :)

121. Posiłki do pracy, szkoły, na wycieczkę- lunchbox.

Witajcie :)

Zapraszam na trzy szybkie propozycje posiłków, które można zabrać na uczelnię, do pracy lub na wycieczkę.

Indyk w przyprawach, kasza gryczana, soczewica gotowana, ogórki kwaszone (domowe).

Na drugi dzień kurczaka i soczewicę dodałam do makaronu i na patelni całość wymieszałam z odrobiną koncentratu pomidorowego.
Podobne składniki, a danie zupełnie inne!

Brokuły z czosnkowym twarogiem (trzeba ukręcić czosnek z twarogiem i łyżką jogurtu narutalnego).

Macie jakieś swoje ulubione dania, które pakujecie w lunchbox? :)
Już szykuję kolejne propozycje, bo sama czasem szukam inspiracji ;)

120. Hula hop, a6w i suplement- czyli najlepsze sposoby na płaski brzuch.

Witajcie :)

To moje wrześniowe zdjęcie- już wrzucałam, ale daję znów, bo potrzebuję automotywacji...
Czytając tytuł pewnie sobie myślicie "o co chodzi? Jaka a6w, przecież to masakra dla kręgosłupa!"
WŁAŚNIE!
Wiele razy natknęłam się na informacje o tym, że kręcenie hula hop czy to zwykłym czy z masażerem daje najlepsze efekty, dodatkowo ćwiczmy aerobiczną szóstkę weidera i bierzmy wszystkie suplementy świata a płaski brzuch mamy gwarantowany. Hola, hola nie tędy droga. Czy nie wydaje się Wam, że kręgosłup zdaje się być ważniejszą częścią ciała od brzucha? Nie będę rozpisywać się mocno o hula hop, czy a6w- dla mnie obie te metody są nieskuteczne i na tyle obciążające kręgosłup (a wiele początkujących obciąża koło, by było im łatwiej kręcić), że nie zasługują na wypróbowanie przez nikogo. Chyba, że kogoś kręci strzykanie w krzyżu i chodzenie na wpół zgiętym przed czterdziestką. Nie wspomnę o pseudo instrukcjach wykonywania prawidłowo całego tego cyklu 42- dniowego, które możecie znaleźć na YouTube...

Jakie mogą być przyczyny wystającego, wzdętego czy otłuszczonego brzucha?

-stres- wydzielanie hormonu stresu jakim jest kortyzol powoduje najbardziej znienawidzoną przez kobiety oponkę poniżej pępka
-zła dieta- to chyba jasne i powtarzałam to wielokrotnie- płaski brzuch zaczynamy od zmian w kuchni
-zły trening- rzeczone hula hop i a6w nie pomogą Wam na tłuszcz zgromadzony w okolicach tej części ciała
-choroby jajników- mogą powodować opuchnięcie brzucha
-zatrzymanie wody- zła dieta, nadmiar soli, zbyt mało pochłanianych płynów, zaburzenia hormonalne- to wszystko może być przyczyną zbytniego utrzymania wody w organizmie
-luźna skóra- zbyt radykalne, szybkie chudnięcie, bądź ciągłe wahania wagi, a także ciąża są przyczyną luźnej skóry w okolicach brzucha- pomogą masaże, powierzchniowo kremy oraz odpowiednia stymulacja skóry i pobudzanie krążenia, body wrapping oraz ćwiczenia siłowe
-wada kręgosłupa- zróbcie sobie zdjęcie (np. samowyzwalaczem) stojąc tyłem- tak właśnie dowiedziałam się o swojej krzywiźnie kręgosłupa

Co więc robić, aby mieć płaski brzuch?

-jeść zdrowo- nieprzetworzone produkty, domowe jedzenie, pełnowartościowe posiłki, nie popijać owoców wodą i unikać produktów, które szkodzą- jak słusznie można przeczytać w komentarzach- po co jeść płatki owsiane, po których boli brzuch, lub jest wzdęty? I nie zapominajcie o zdrowych tłuszczach :)
-pić odpowiednio do potrzeb
-ćwiczyć (najlepiej siłowo oraz dopełnić ten trening ćwiczeniami wytrzymałościowymi, typu crossfit i innymi, które sprawiają Wam przyjemność- bieganie, rower, spacer, basen) i pamiętać- brzuszki to nie jest dobre ćwiczenie na płaski brzuch
-masować, kremować i szorować się
-dbać o kręgosłup
-nie stosować mocno podejrzanych zestawów ćwiczeń/diet/suplementów
-badać się i nie lekceważyć wszelkich objawów bólowych i dyskomfortu 
-relaksować się i unikać niepotrzebnych, stresogennych sytuacji (kąpiel, trening, dobry posiłek, rozmowa z bliskimi osobami, spacer, świeca lub wosk zapachowy, masaż, domowe spa- to wszystko i wiele innych pomoże rozładować stres i poprawi humor sprawiając, że poczujemy się lepiej)
-uzbroić się w cierpliwość, być konsekwentnym i nie poddawać się, pamiętać, że czas i tak upłynie, a my możemy go odpowiednio wykorzystać!
-nie popadać w paranoję, obiektywnie oceniać swój postęp i wygląd oraz celebrować każdy, najmniejszy sukces

Lista ta jest nieskończona i każda z Was na pewno ma swoje ulubione sposoby.
Właśnie! Jakie są Wasze sposoby na płaski brzuch? :) 

PS. Postanowiłam dopisać małe sprostowanie. Nie jestem jakąś wyrocznią- skoro widzisz efekty to rób to, co robisz. Ja widziałam zbyt mały postęp i szukam cały czas czegoś, co pozwoli mi cieszyć się wymarzonym wyglądem.
Hula hop podziała na osoby, które mają budowę ciała podatną na kształtowanie mechaniczne talii. Spinanie mięśni brzucha i ich rozluźnianie może wpłynąć na poprawę wyglądu, ale jest to zbyt mały wydatek energetyczny by móc nazwać to ćwiczenie stymulującym spalanie tłuszczu. Ok- jeżeli ktoś teraz leżał na kanapie i nagle zacznie kręcić godzinę dziennie to normalne, że jego wygląd się poprawi, bo zamiast leżeć na kanapie robi cokolwiek. Ja nie robię brzuszków, nie kręcę hula hop, ale wykonuję inne ćwiczenia angażujące wiele mięśni i to dzięki temu brzuch trzyma w ryzach wszystko, co mieści się w środku.
Jak coś mi jeszcze przyjdzie do głowy to dopiszę.

119. Spotkanie blogowe i sposoby na: pojemnik na jogurt od Tchibo. cz.II

W końcu, prawie tydzień po, krótka relacja ze spotkania blogowego :) Kto był? Ja, Tygrysek i Gosia. Nie znałam wcześniej dziewczyn, ale bardzo się cieszę, że mogłyśmy wspólnie i jakże miło spędzić sobotnie popołudnie :) Wymarzłam niesamowicie czekając na dziewczyny (bo byłam za wcześnie :D) pod wrocławskim centrum spotkań, czyli pręgierzem :D Stresowałam się, bo mimo, że zdjęcia dziewczyn "na internecie" są, to często na żywo wygląda się zupełnie inaczej ;) Ale nie było żadnego problemu, pomimo zamieci śnieżnej i skostniałych (moje na własne życzenie) kończyn dotarłyśmy do Starbucks. Byłam tam pierwszy raz i zachwyciłam się wnętrzem, dlatego przy okazji nie mogę pominąć tego ważnego elementu :)

Luźna atmosfera, "Kawa dla Natalii" ;) Na tablicy widać to, co zamówiłyśmy- Chai Tea Latte
Pięknie, mój salon widzę w takim właśnie stylu :)
Aga i Gosia to świetne dziewczyny, buzie nam się nie zamykały, bo ciągle gadałyśmy :D Rozmowy krążyły wokół tematów blogowych, fitnessowych, jedzeniowych aż w końcu stwierdziłyśmy, że jesteśmy mocno głodne i trzeba już iść :( Mam nadzieję, że to nie ostatnie nasze spotkanie, mam również nadzieję, że nasze grono powiększy się o kolejne "fitblogowe" i nie tylko blogerki :)

To nie było moje pierwsze spotkanie z kimś, kogo znałam wyłącznie "przez monitor" i na prawdę polecam takie spotkania. Pozwala to rozwijać krąg znajomych, mamy szansę poznać osoby, które mogą okazać się naszymi pokrewnymi duszami.Warto, ja zdobyłam świetne znajomości już kilka lat temu między innymi np. z Vinką lub Anią dzięki takiej drodze właśnie, internetowej :)

Jakie są Wasze doświadczenia ze znajomościami internetowymi? :)

Na koniec kolejna porcja inspiracji z konkursu :)


Propozycja Izy_DM:
Jeszcze dziś rano radziłam córce,żeby zabierała sobie na uczelnię włąśnie jogurt z płatkami,owocami i orzechami,problem był tylko z w miarę bezpiecznym pojemnikiem,ostatecznie stanęło na słoiku włożonym w torebkę z folii bombelkowej :)))
Jeśli chodzi o mnie jogurt naturalny(najchętniej własnej roboty)jem co drugi dzień na śniadanko.Dodaję do niego namoczone wcześniej płatki owsiane,jęczmienne,żytnie,gryczane,jaglane,orkiszowe,ekspandowany amarantus oraz w zależności od tego na co mam ochotę owoce suszone(żurawina, mango, banan ,figa ,daktyle) lub świeże(owoce sezonowe lub mrożone oraz banan)plus zdrowe tłuszcze w postaci orzechów(nerkowce,brazylijskie,włoskie,laskowe) ,nasion i pestek(słonecznik,dynia).Takie śniadanie nie dość,że jest pyszne to jeszcze spokojnie zaspokaja głód na kolejne 3 godziny :)Serdecznie polecam

Zgłoszenie Agnieszkizg:
Jeżeli dane mi będzie wygrać pojemnik, będzie on moim codziennym towarzyszem na uczelnię. Jogurt chętnie będę łączyła z różnymi dodatkami, w zależności od dnia tygodnia. W poniedziałek, z racji tego, że trzeba zacząć tydzień z energią, do jogurtu dodam kilka łyżeczek płatków owsianych, pokrojoną w kostkę gruszkę oraz kilka truskawek, które czekają na mnie w zamrażarce. Aby dodać sobie odrobinę koncentracji, dorzucę do jogurtu garstkę orzechów włoskich.
We wtorek, aby nie tracić koncentracji, jogurt zjem z orzechami brazylijskimi, malinami i odrobiną sezamu. W środę, kiedy będę już wdrożona w mechanizm całego tygodnia na uczelni, do jogurtu dodam klasyczne jabłko oraz cynamon - aby jogurt nabrał aromatu. W czwartek, czekając już na zbliżający się weekend, jogurt zjem z odrobiną kakao oraz wiórkami kokosowymi. A w piątek, z radości, że weekend za pasem, do jogurtu dorzucę łyżeczkę kawy rozpuszczalnej, by mieć kopa na cały weekend. :)

I jeszcze kropka (Sikamikanico) :)
Z jakimi dodatkami zjesz jogurt, jeżeli wygrasz pojemnik?

Z orzechami, bo je kocham a poza tym właśnie mam świeżą ich "dostawę"
od mamy, z przydomowego sadu :)
Do orzechów dodam suszone owoce (morele, figi i banany) bo są pyszne
:) Zakroplę jogurcik sokiem z cytryny, co by nie za słodko było i
posypię cynamonem i imbirem, żeby było czuć jesień i żeby mnie ten
niby zimny posiłek jednak rozgrzał (bo zmarzluch jestem straszny) :)

Za tydzień kolejne propozycje :)