61. Plank

 Przeglądając tumberlowe blogi natknęłam się na ten oto rysunek:
Mój max w planku z przedwczoraj to 1 minuta 31 sekund. Śmieszne, dlatego oprócz zwiększenia liczby powtórzeń w tabacie będę pracować nad wydłużeniem czasu w pozycji deski. Dodatkowo, ponieważ czas zawdzięczam poniekąd barierze psychicznej, po włączeniu stopera nie będę zerkać na telefon aż do maksymalnego wyczerpania mięśni.

Blog na tumlerze założyłam już jakiś czas temu, ale nie ogarniałam zbytnio temtejszego systemu, a wchodząc  dzisiaj widzę, że chyba wprowadzono zmiany, bo menu jest bardziej intuicyjne, albo po prostu po skończonej sesji mój mózg lepiej pracuje ;) Zreblogowałam kilka obrazków, kilka ustawiłam z dysku do kolejki, aby dodawały się automatycznie dzień po dniu. Tak, czy inaczej ZAPRASZAM.

Pozdrawiam!
« Nowszy post Starszy post »

33 komentarze:

  1. Jutro zmierzę sobie ile ja wytrzymam :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. spróbuj, koniecznie daj znać jak poszło :)

      Usuń
  2. A no tak, plank zajebisty jest i niezły wycisk daje mięśnią. Niezły wynik, ja max wytrzymuje jakieś 80 sek. Brawo i oby tak dalej!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki;) Chcę dojść do 3 minut :) To będzie coś! :D a potem przejdę do kolejnych etapów, które pokazywała Klaudia u siebie :)

      Usuń
  3. Też spróbuję zrobić deseczkę ;)
    Nie mogę wejśc na Twojego tumblr :( Ja też założyłam, ale dopiero raczkuję...http://kama88.tumblr.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. http://niebieskoszara.tumblr.com/ :) poprawiłam link w poście :)
      Daj znać ile wytrzymałaś :)

      Dodałam Cię do obserwowanych, też sama jeszcze raczkuję na tumblerze :D

      Usuń
  4. nie cierpię tego cwiczenia :D :D :D ale jednoczesnie ciagle to robię bo daje niesamowite efekty. trzesące się, zmeczone miesnie po planku to jest to co lubie ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja też nie lubiłam, tak jak np. bardzo dawno temu biegania, zadziwiające jak to się człowiek zmienia :)

      sprawdzałaś swój max? :)

      Usuń
  5. Dziewczyny nagrajcie sobie was plank , sprawdźcie czy przez cały czas macie poprawną technikę , czasy macie bardzo konretne. oczywiście nie neguje , że źle wykonujecie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Koniecznie to zrobię, mam doświadczenie z przysiadami z poprzedniego postu, że film to dobra rzecz i już samemu można sobie poprawić wiele :)

      Usuń
  6. Mi ciężko to wykonać, bo nie jestem w stanie określić czy tyłka nie mam za wysoko czy za nisko :/ Może znasz jakiś sposób na to by to ocenić ?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak sama nazwa wskazuje ma to być deska, czyli pupę masz mieć w jednej linii z kręgosłupem, nawet jak ten model ze zdjęcia powyżej. Nagraj filmik, jak nie masz takiej możliwości to poproś kogoś, żeby zrobił Ci zdjęcie lub ocenił :)

      Usuń
  7. nie wiedziałam, że przy planku tak intensywnie pracują mięśnie - na pewno wypróbuję przy najbliższej okazji!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A próbowałaś kiedyś tego ćwiczenia? :) Ja to od razu czuję, że jak się nie "zepnę" cała to nici z dobrego czasu ;)

      Usuń
    2. no właśnie nie próbowałam :) ale na pewno uwzględnię je w swoich planach :)

      Usuń
  8. Pamietam jak kiedys ledwo to robilam, a teraz minutke wytrzymuje bez problemu i w zasadzie lubie to robic :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak będziesz gotowa to spróbuj tych wersji od Klaudii:
      http://yunxiii.blogspot.com/2012/06/plank-challenge.html
      :):)

      Usuń
    2. hehe, a już nawet próbowałam, planki u mnie są w wielu wersjach ;) ale dzięki !

      Usuń
  9. Na sfd jak któraś robi coś ok. 1,5 minuty (czasem nawet krócej) to od razu lecą albo filmik albo zdjęcia z racji podejrzenia o błędne wykonywanie tego ćwiczenia ;) Dlatego też jak widzę wyniki na poziomie tych 3 minut do których dążysz to patrzę na to z dystansem.
    Jak w obowodówce robiłam plank to też tak miałam, że dłużej dłużej. A potem podpatrzyłam filmik swój, porównałam z zaleceniami i się okazało ,że nie do końca jest robię dobrze :) I jak poprawiłam, to robiąc teraz wystarczy mi 40-45 sekund żeby czasem mieć totalnie dość. Ale ja ogólnie za plankiem nie przepadam :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jestem w trakcie pakowania się, ale jak znajdę dziś ostatki sił to nagram filmik. Mam nadzieję, że doszczętnie mój aparat nie padnie, bo wyjeżdżam jutro nad morze :D

      Usuń
    2. Ok, zrobiłam to, bo nie mogłam się skupić na pakingu :D. Wytrzymałam 1:33, oprócz tego, że głowę mogłam trzymać wyżej wydaje mi się, że jest ok. Ale może się mylę. Muszę naprawić tą kartę, lub jakoś nagrać na inną, żeby ktoś mógł ocenić. :)
      Poza tym poproszę TŻta o opinię :)

      Usuń
    3. Ja nie twierdzę, że robisz źle jakby co ;)
      Ale myślę, że spojrzenie z boku na siebie co nieco daje.

      I jak udaje się Tobie wytrzymać tyle, to może weź trudniejszą wersje planka ?

      Usuń
    4. Ale widzisz, ja sama nie czuję się na tyle wykształcona, by na 100% stwierdzić, że jest ok. Na wyjeździe nad plankiem czuwał będzie TŻ, a po powrocie i naprawieniu karty jak się zgodzisz podeślę do Ciebie :D

      trudniejszą wersję spróbuję jak będę miała 100% pewności, że z podstawą jest ok:)

      Usuń
    5. Do mnie ? Akurat od planków ekspertem nie jestem ;) he he, sama siebie porównywałam z różnymi filmikami i opisami słownymi i na tej podstawie wysnuwałam wnioski co jest nie tak.
      Ale mogę zerknąć :)

      Usuń
    6. co kolejne oczy to nie jedne ;):)

      Usuń
  10. Lubię planki, ale tylko w wersji podstawowej - na prostych rękach i na łokciach - innych nie potrafię. Póki co mój najlepszy wynik to 60s. ale tak od ok 30 s. mam mega "trzęsiawkę", więc pewnie z poprawnością jest już wtedy gorzej.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja innych nie próbowałam, ale zobaczę czy je polubię, czy nie ;)

      Usuń
  11. Miłego wyjazdu :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Tabata-san zaproponował trening tak samo hardcorowy, jak wiele innych i bardziej powszechnych elementów życia w jego ojczyźnie. Pozdrawiam z Japonii, gratulując ambitnego podejścia do ćwiczeń oraz równie imponującego samozaparcia. Powodzenia :)

    OdpowiedzUsuń