sobota, 12 maja 2012

28. Inspiracje! cz.III

Motywatory na dziś:






!RAPORT Z WYZWANIA H2O

Jak Wasze wodne wyzwanie? Nikt nie daje znać ;);)

11.05-  2,3l

Wypiłam już- 11,8l- PIERWSZY TYDZIEŃ PONAD 10L!!!
 Zostało- 28,2l

!Raport ze SQUAT CZENELDŻ!

dzień 1 - 5 przysiadów
dzień 2 - 10 przysiadów
dzień 3 - 15 przysiadów
dzień 4 - 20 przysiadów
dzień 5 -25 przysiadów
dzień 6 -30 przysiadów
dzień 7 -35 przysiadów
dzień 8 - 40 przysiadów
dzień 9 - 45 przysiadów
dzień 10 - 50 przysiadów
dzień 11 - 55 przysiadów
dzień 12 - 60 przysiadów
dzień 13 - 65 przysiadów
dzień 14 - 70 przysiadów
dzień 15 - 75 przysiadów
dzień 16 - 80 przysiadów
dzień 17 - 85 przysiadów
dzień 18 - 90 przysiadów
dzień 19 - 95 przysiadów
dzień 20 - 100 przysiadów

Pozdrawiam!
« Nowszy post Starszy post »

21 komentarzy:

  1. Inspiracja rzeczywiście inspirująca :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Jak oglądam te inspiracje to nabieram motywacji do ćwiczenia. Świetny tyłek ma ta pani na drugiej fotce :)

    OdpowiedzUsuń
  3. pamietam,ze kiedys też miałam taka kartke,tyle ze z brzuszkami i codziennie trzeba bylo robic ich o 5lub 10wiecej
    niestety nie dotrwalam:(
    buziaki
    ps.obserwuje

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. na kratkę to nie milion brzuchów działa ;);)

      Usuń
  4. W ogóle wcięło komentarz, który rano dałam :(

    Druga fotka najlepsza :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. właśnie ja też mam dzisiaj problemy z komentami ;) Kilka razy muszę pisać, bo się nie dodają :(

      Usuń
    2. Aaaa, czyli to nie tylko ja mam jakieś problemy z bloggerem ;) To mnie pocieszyłaś, bo już myślałam, że może coś nie teges mam poustawiane na kompie, albo znowu internet mi nawala. A to blogger sobie w kulki leci ]:<

      Usuń
  5. najpiękniejsze to one mają jednak brzuchy moim zdaniem. ale podobno, żeby u kobiety było widać krateczkę, musi ona mieć poniżej 18% tkanki tłuszczowej, słyszałaś o czymś takim?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Poziom, od którego widać kratę w moim odczuciu jest indywidualny :) Nie słyszałam o żadnych progach, ale zdaje mi się to być podobne do wskaźnika BMI, który jest niemiarodajny ;)

      Usuń
    2. I to chyba jest też tak, że nie każda kobieta może mieć taką wyraźną kratę. Trzeba mieć predyspozycje.
      Poza tym często krata, którą widać na zdjęciach jest efektem odwodnienia organizmu specjalnie do zdjęć. To widać np. u fitnesek, gdzie na typowo sportowych zdjęciach lub zdjęciach konkursowych mają ładne kratki, ale na zdjęciach takich codziennych, maja po prostu płaskie brzuchy.
      Na powyższych zdjęciach jest też kwestia tego na ile one są autentyczne, a na ile zadziałano fotoszopem ;)

      Usuń
    3. ot to, dokładnie. Woda podskórna to zmora widocznych mięśni ;)

      Usuń
    4. Tygrysek łał, nie słyszałam o tym nigdy, że odwodnienie może mieć efekt! praca nad ciałem to faktycznie pasmo wyrzeczeń xD

      Usuń
    5. Może mieć efekt, ale to ma sens stosować wtedy kiedy faktycznie jesteś fitneską albo po prostu masz takie marzenie i chcesz zrobić fajną sesję zdjęciową taką w stylu sportowym. Ale tak stosować dla samego stosowania to bez sensu. Tym bardziej, że to też nie jest takie proste, pomimo znajomości zasad. I na pewno nie jest do ciągłego stosowania.
      Jak zerkniesz do sfd, ostatnia akcja pupa, to tam właśnie niektóre dziewczyny chciały zejść z wody przed zdjęciami do podsumowania i nie wszystkim to wyszło. Czasem efekt był odwrotny - napuchły.

      Usuń
    6. Tak, na sfd w niemal każdym konkursie można obejrzeć efekt odwodnienia na kilku przykładach:)

      Jednak! Jest to trudny do uzyskania "z dnia na dzień" stan, jak napisała Tygrysek, dodatkowo niebezpieczny i wiąże się z niezbyt dobrą akceptacją przez organizm, bo ten jest wtedy zwyczajnie zatruty ;)

      No i czujemy się niezbyt dobrze.

      Usuń
    7. Wystarczy poczytać reakcje niektórych dziewczyn i już się nie ma ochoty nawet próbować tego odwadniania ;)

      Usuń
    8. ja wcale nie planowałam tego próbować, za wysoka cena szczerze mówiąc :) ale dziwnie mi się tego dowiedzieć, nigdy wcześniej nie słyszałam o tym

      Usuń
    9. hehe, Klaudia jeszcze pewnie nie raz Ciebie i innych zdziwimy nowinkami z Tygryskiem ;)

      Usuń
  6. melduję, że od 5 do 13 maja wypiłam 11,25l wody
    najtrudniejsze dla mnie w takim długoterminowym wyzwaniu jest ciągłe pamiętanie o zapisywaniu ilości przyjętych płynów...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ot, właśnie w sumie dla mnie zapisywanie to też problem, jak wypiję np. prawie pół albo ponad pół butelki to nie wiem co zapisać i uśredniam ;)

      Usuń
  7. Przed ostatnie zdjęcie Ach.. ;)

    OdpowiedzUsuń