16. Recenzja kosmetyków Alterry III- wizażowy test.

Dzisiaj recenzja peelingu do ciała żurawina i figa- czyli dalsza część testów kosmetyków z Rossmanna- Alterra;)

Uwielbiam peelingi i nie mogłam się doczekać kąpieli, gdzie w planach miałam test tego kosmetyku. Niestety...


OPAKOWANIE: Na zatrzask i super, nie lubię odkręcanych kosmetyków. Miękka tuba, dzięki której wydobędziemy kosmetyk do końca (tylko nie wiem, czy będzie mi zależało aż tak bardzo na tym...) Napisy i szata graficzna podobne do innych Alterrowych.







ZAPACH: Gdy wąchałam peeling z tubki wyobrażałam sobie ten piękny zapach na całym ciele po aplikacji i kąpieli, ale jak tylko po zmoczeniu skóry nałożyłam kosmetyk na ręce poczułam odrzucający smród alkoholu. To nie był lekki zapach, ledwo wyczuwalny z aromatów roślinnych, tylko wstrętny narzucający się alkohol!

KONSYSTENCJA: Jest to galaretka z drobinkami peelingującymi oraz pestkami granatu.






WSPÓŁPRACA:
Nakładał się bez większych problemów, jednak, gdy tylko poczułam alkohol miałam ochotę zmyć, co nałożyłam i nie smarować reszty ciała, jednak dałam mu szansę. Spienił się na biało. Jest to bardzo delikatny skrobak. Dość lekko się zmywa, ale nie spływa sam po polaniu skóry wodą. Jeżeli ktoś oczekuje mega wygładzenia i skóry jak "pupa niemowlęcia" to nie ma tutaj czego szukać...

EFEKT: Miałam nadzieję, że podratuje odrobinę moje łokcie i stopy. Jednak nie. Skóra brzucha i ramion była odrobinę miększa i gładsza, ale ud już nie.

OCENA: 1/5 (nie znalazłam niczego, co mogłoby go uratować)


PS. Próbowałam dać mu kolejne szanse, ale ten zapach mnie zabija... fu 
« Nowszy post Starszy post »

2 komentarze:

  1. Ja "zraziłam" się do Alterry. Szansę mogę jedynie dać olejkom, ale nic nie kupię, póki nie wykończyę tego, co mam :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W paczce, którą dostałam (zdjęcia tutaj: http://niebieskoszara.blogspot.com/2012/04/2-recenzja-kosmetykow-alterry-i.html) jest maska, o której wspominałam. Masakra, opiszę ją w kolejnych postach, bo to coś strasznego, co robi ze skórą...

      Olejki mnie kuszą, ale na razie też muszę powykańczać to, co mam, bo się w łazience nie mieści :D

      Usuń